Pracując nad "Requiem ludowym", pianista zrealizował też marzenie skomponowania własnej formy muzyki żałobnej, które towarzyszyło mu od czasów licealnych. Wąsik przyznaje, że zawsze wzruszało go obcowanie z partyturami Mozarta, Brahmsa, Verdiego czy Schnittke’go. Ciekawiło go, w jaki sposób wspomniani kompozytorzy podejmują temat śmierci, jak interpretują gniew i karę, z jakim przesłaniem zostawiają swoich słuchaczy. Jego zdaniem to żałobne utwory mówią o twórcach najwięcej jako o zwykłych ludziach, śmiertelnikach.
W 2020 roku zespół Kwadrofonik zmierzył się z kolejnym wyzwaniem. Na zamówienie Muzeum Powstania Warszawskiego Bartek Wąsik wraz z wokalistką Melą Koteluk miał skomponować muzykę do wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. W nowym składzie (Miłosza Pękalę zastąpił Piotr Maślanka) zespół mierzył się więc z czystej krwi piosenkami:
Pisanie piosenek jest arcyciekawym zajęciem. Mam absolutną świadomość, że jestem unurzany w wieloletnim muzycznym wykształceniu, które czasem blokuje intuicję. Wpada melodia, a ja zaczynam się zastanawiać czy czegoś nie zmienić, nie dodać, nie odkręcić i nagle zaczynam się od tej melodii oddalać. Trudno jest potem do niej wrócić, zdrapać te wszystkie naleciałości. I tego się uczę m. in. od Meli Koteluk czy Ralpha Kaminskiego, z którymi pracowałem nad ostatnimi albumami.
Wydany w 2020 roku album "Astronomia poety. Baczyński" spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Na łamach "Newsweeka" Jacek Skolimowski pisał: "To płyta pełna fantazji, iskrząca się pomysłami, budząca emocje, zmuszająca do refleksji".