Polski czytelnik dość szybko mógł poznać utwory indyjskiego poety i prozaika dzięki pracy m.in. Leopolda Staffa czy Jana Kasprowicza. Niestety nie tłumaczyli oni z języka oryginału, lecz z autoprzekładów Tagore’a. Nawet Gawroński najpierw wziął na warsztat angielską wersję utworu "Sādhanā", a dopiero osiem lat później, w 1932 roku, stworzył pierwszy polski podręcznik sanskrytu.
Wydawałoby się, że sto lat później, w dobie globalizacji, łatwego przekraczania granic (również językowych) i rozwiniętej edukacji, podobne sytuacje nie będą miały miejsca. Wciąż jednak jest wiele do zrobienia, co widać na przykładzie Międzynarodowej Nagrody Bookera 2025, którą otrzymała Banu Mushtaq za książkę "Heart Lamp". Prawniczka i działaczka na rzecz praw kobiet w południowych Indiach napisała opowiadania w języku kannada. Problem w tym, że w Polsce brakuje kompetentnych osób znających mowę mieszkańców stanu Karnataka, więc nad Wisłą "Heart Lamp" ukaże się jako tłumaczenie z angielskiego. Oby sukces indyjskiej pisarki odmienił tę praktykę i przekład z języka oryginału stał się normą.
Źródła: Krzysztof Iwanek, "Indie w »Pożegnaniu jesieni«. Obietnica wyzwolenia czy kolejna inteligentna drwina Witkacego?" [w:] "Pamiętnik Literacki", CII, z. 1, 2016; Halina Marlewicz, "Bolesław Leśmian – indyjskie inspiracje" [w:] "Perspektywy Kultury", nr 1, Kraków 2009; Dagmara Nowakowska, "Wątki indyjskie w mistycznej twórczości Juliusza Słowackiego" [w:] "Pamiętnik Literacki", CIX, z. 2, 2018; Jan Tuczyński, "Motywy indyjskie w liryce Kasprowicza: geneza i usytuowanie" [w:] "Pamiętnik Literacki", LXII, z. 3, 1971; Jan Tuczyński, "Motywy indyjskie w literaturze polskiej", Warszawa 1981