U Promińskiej strój nonszalancko wdziera się do świata nastolatków. Artystka od początku dobrze wiedziała, o czym chce opowiedzieć, ale projekt ewoluował w czasie. – Pierwsza forma, w której modele pozowali we własnych ubraniach, nie dawała mi właściwego wyrazu – mówi. – Dopiero wprowadzenie elementu zewnętrznego w postaci mody pozwoliło mi połączyć dwa światy, pomiędzy którymi zawieszeni są tak młodzi modele. To z jednej strony świat wielkiej mody, marzeń, przyszłości, dorosłego i samodzielnego życia. Z drugiej strony, to rzeczywistość ucznia podstawówki, jeszcze czasem naiwna. To bezpieczeństwo domu, bliskość rodziny i przyjaciół. Kreacje od topowych projektantów, profesjonalny makijaż oraz stylizacja włosów umożliwiły nam zobaczenie tych osób w świetle reflektorów świata mody, świata, do którego właśnie wkraczają.
Fotografie Promińskiej prowokują. Ubrania są elementem obcym, czasem wręcz przytłaczają bohatera. Stają się przebraniem, kreują nowy wizerunek przysłaniający osobowość modela. Diana Crane w eseju podejmującym kwestię tożsamości kobiet w obrazach mody napisała, że "moda przestaje sobą przedstawiać społeczny ideał i zamiast tego rozwija cały wachlarz wyborów, w którym opcjami są także style życia". Zdjęcia z serii "Waiting Room" wychwytują moment wyboru życiowej drogi. Mimo że pokazują możliwe konsekwencje podjętych decyzji, nie mają formy zakazu – są raczej przestrogą i wskazówką, na swój sposób łagodzą zderzenie niewinności z dorosłością.
(S)pokój
W patrzeniu na fotografię przez socjologiczne okulary ważniejsza od waloru artystycznego czy estetycznego (Barthesowskie punctum) okazuje się warstwa informacyjna (studium). Umiejscowienie bohatera w przestrzeni prywatnej, wśród codziennych przedmiotów, dostarcza nam cennej wiedzy na jego temat. Zofia Rydet zwracała uwagę na to, że "otoczka", która staje się po części "dekoracją", pokazuje psychikę fotografowanego i "mówi czasem o nim więcej niż on sam". Co o bohaterach mówią wnętrza, w których Bedyńska i Promińska wykonały sesje?