Izrael Jehoszua Singer
Israel Jehoszua Singer, fot. domena publiczna
Dziś często myli się go z jego młodszym bratem, Izaakiem Baszewisem, jedynym pisarzem jidysz, który zdobył Nagrodę Nobla. Ich starsza siostra, Hinde Ester Kreitman, w zbiorowej pamięci pozostaje dziś w cieniu sławnych braci, choć to ona jako pierwsza z rodu Singerów przecierała literackie szlaki i również dała się poznać jako bardzo uzdolniona pisarka. W dwudziestoleciu międzywojennym to jednak Izrael Joszua zdobył największą pisarską popularność spośród rodzeństwa.
Urodził się w Biłgoraju, później rodzina Singerów mieszkała w Leoncinie, Radzyminie i wreszcie w Warszawie. Miał być rabinem, zdobył gruntowne wykształcenie religijne w jesziwie. Zamysł ten porzucił: wpierw dla sztuki – chciał zostać malarzem, przez pewien czas mieszkał w artystycznej komunie. Potem dla idei – zafascynowany marksizmem wyjechał w 1918 roku śladem rewolucji bolszewickiej wpierw do Kijowa, potem do Moskwy. Rozczarowany tym, jak w praktyce wyglądało wprowadzanie dyktatury proletariatu, powrócił w 1921 roku do Warszawy (z zauroczenia komunizmem wśród jego pokolenia rozliczy się w powieści "Towarzysz Nachman" – polski przekład ukazał się w kwietniu 2022 nakładem wydawnictwa Fame Art). Związał się z awangardową grupą literacką "Chaliastre" ("Hałastra"), która kształtowała nowoczesną kulturę jidysz w duchu ekspresjonizmu i futuryzmu. Singer na jej tle nieco odstawał – nie eksperymentował z formą, jego proza była realistyczna, za to wyróżniała się świetnym stylem.
Debiutował bardzo dobrze przyjętym zbiorem opowiadań "Perły". Dzięki temu stał się rozpoznawalny także poza Polską: między innymi pisał korespondencję z Europy Wschodniej dla nowojorskiego dziennika "Forwerts", szeroko rozpowszechnionego wśród żydowskich imigrantów w USA (jego dzienny nakład w latach 30. przekraczał ćwierć miliona egzemplarzy). W 1933 roku wyjechał na stałe do Nowego Jorku, ściągnął tam także swojego brata, Izaaka. Pierwszą i ostatnią powieścią napisaną przez niego w Polsce był "Josie Kalb" (polskojęzyczne wydanie ukazało się w tłumaczeniu autora), historia skandalu wokół romansu na dworze galicyjskiego cadyka.
Za jego opus magnum można uznać, napisanych już w Stanach Zjednoczonych, "Braci Aszkenazy" ("Di brider Aszkenazi"), porywającą powieść, w której Singer na tle historii rozkwitu i upadku jednego żydowskiego rodu związanego z przemysłem włókienniczym kreśli obraz ponad pięćdziesięciu lat burzliwych dziejów Łodzi – od powstania styczniowego do początków II RP. Polski przekład ukazał się niemal równolegle z nowojorskim: powieść w odcinkach tłumaczył dla "Naszego Przeglądu" Stefan Pomer. Utwór bywa porównywany z "Ziemią Obiecaną" – choć, z całym szacunkiem i uznaniem dla prozy Reymonta, Singer w swojej łódzkiej epopei wspiął się jeszcze nieco wyżej od polskiego noblisty. Po formułę sagi rodzinnej sięgnął jeszcze raz w "Rodzinie Karnowskich", gdzie na tle opowieści o trzech pokoleniach niemieckich Żydów zobrazował przemiany społeczności żydowskiej wobec asymilacji i haskali.
Singer zmarł na zawał serca w 1944 roku. Jego ostatnim utworem były wydane pośmiertnie wspomnienia z dzieciństwa, zatytułowane "Ze świata, którego już nie ma" ("Fun a welt wos iz niszto mer").