Imperatyw
Jak się żenić, to się żenić!
[Pan Młody do Radczyni, akt I, scena 21]
Tadeusz Żeleński (Boy) – późniejszy mąż Zosi z Wesela i autor znakomitej Plotki o „Weselu” Wyspiańskiego pisał: „Można by podejrzewać, iż Wyspiański, biorąc pióro do ręki, zamierzał tu napisać złośliwy pamflecik na swoich znajomych; w trakcie pisania geniusz poezji porwał go za włosy i ściany bronowickiego dworku rozszerzyły się niby nowe Soplicowo w symbol współczesnej Polski”.
Jarzmo
Trza być w butach na weselu.
[Panna Młoda, do Pana Młodego, akt I, scena 12]
Fragment pocztówki z przedstawienia "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego, 1901, wyd. Niemojowski, Stefan Wierusz, fot. Biblioteka Narodowa Polona
Józef Kotarbiński wspominał: „Na próbie czytanej artyści sztukę przyjęli bez entuzjazmu, a nawet jedna z młodych wówczas aktorek ze złością rzuciła o stół rolę Panny Młodej, którą potem chętnie zagrała Siemaszkowa. Ja ustąpiłem rolę Wernyhory Knake-Zawadzkiemu, albowiem w wyznaczonej mu roli Czepca, w chłopskiej skórze, czuł się nieswojo”.
Kaduceusz
Mąć tę narodową kadź,
serce truj, głowę trać!
[Stańczyk do Dziennikarza, akt II, scena 7]
„[T]o szczery dramat narodowy, ukazujący jasno w zarysach typowych te dusze, skore do tańca i różańca, zawsze gotowe mieszać z codziennym swym szarym życiem postacie bohaterów, jak w Kordianie, zjawiska upiorów, jak w Dziadach, i budować w jednej chwili zamki uroczych nadziei, jak w Przedświcie” – pisał Wincenty Lutosławski.
Lekcja
— — — A tam puka?
– I cóz za tako nauka?
Serce – ! – ?
– A to Polska właśnie.
[rozmowa Poety z Panna Młodą, akt III, scena 16]
„[... ] jest przy tym w Weselu to, co się u Wyspiańskiego raz jedyny dotychczas objawiło w Klątwie: jest realna, życiowa obserwacja. I to obserwacja zupełnie wspaniała! Jeżeli chce, aby figury jego odzywały się i zachowywały realnie, to robi to z szekspirowską plastyką. […] Wyspiański, tak jak dziś, jest przede wszystkim i nad wszystko autorem Wesela. W nim wypowiedział się najzupełniej, najcałkowiciej, najdoskonalej, najgłębiej i najświetniej, nim zdobył sobie tytuł oczekiwanego poety, nim wybił się nad całą współczesną twórczość, nim zbliżył się ze wszystkich potomnych do naszych wielkich ojców. Wesele pasowało go na to, czym jest” – przekonywał Kazimierz Przerwa-Tetmajer.
Łapczywość
Pali pieniążek moskieski?
[chór diabłów do Hetmana, akt II, scena 11]
Scena z przedstawienia "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Jakuba Roszkowskiego, 2015, Teatr im. Hansa Christiana Andersena w Lublinie, fot. Semimatt
Adolf Neuwert-Nowaczyński: „Wyspiański zdarł brudną szmatę z duszy pokolenia i ukazał się zatęchły, śmierdzący, zarobaczony trup. Wyspiański powtórzył, że jesteśmy narodem papug, pawi, »dziennikarzy«, erotomanów, szaleńców, zawadiaków, głupców i komediantów. Wyspiański pchnął w grób obłęd mesjaniczny, którym upijali się wielcy prymitywi. Wyspiański zamyka pierwszy zamek z wrzeciądzów, za którymi została epoka romantyzmów i szaleństw. Wyspiański rozkazuje powstać pośniętym i ogłupiałym, znikczemniałym i frazesowiczom, rozkazuje zrywać się na nogi temu tyjącemu i pocącemu się oportunistycznemu mrowiu i czekać, i czekać, a potem? A potem tańczyć sennie, tak jak pierwszy lepszy, z grzędy wyciągnięty chochoł słomiany nam zagra…”
Marazm
A, jak myślę, ze panowie
duza by juz mogli mieć,
ino oni nie chcom chcieć!
[Czepiec do Dziennikarza, akt I, scena 1]
Wanda Siemaszkowa zdradzała: „W teatrze chodzą słuchy, że blady poeta Wyspiański złożył nową rzecz dyrekcji, że sam na głos czyta Dyrektorowi i plotka krąży, że biedny pan Józef zamęczony jest tym czytaniem czegoś, co nie jest sceniczne, że włażą po dwoje po to, aby zaraz wyjść, że coś tam bają… ni do rymu, ni do sensu”.
Natręctwo
Gadu, gadu, stary dziadu […]
[Upiór do Dziada, akt II, scena 15]
„Wielkie powodzenie Wesela sprawiło mu [autorowi] dużą satysfakcję, ale gdyśmy o tym rozmawiali, zauważył z odcieniem dobrodusznej złośliwości: »O, teraz to mnie już nikt na wesele nie zaprosi«” – pisał Julian Nowak.
Opinia
Niech na całym świecie wojna,
byle polska wieś zaciszna,
byle polska wieś spokojna.
[Dziennikarz do Czepca, akt I, scena 1]
Artur Młodnicki (Wernyhora) w filmie "Wesele" w reżyserii Andrzeja Wajdy, 1972, fot. Renata Pajchel / Studio Filmowe Zebra / Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny//www.fototeka.fn.org.pl
Aniela Łempicka pisała: „Realistyczny plan sztuki jest skromny: kółko znajomych, zgromadzonych na ekstrawaganckim weselu kolegi, kilka chłopskich rodzajowych postaci na bezimiennym tle bawiącej się reszty wsi. Symboliczny wymiar dramatu jest natomiast ogromny – nieomal Polska porozbiorowa. W ten drugi plan przerzuca sztukę fantastyka: baśń chochola. Korowód gości z zaświata – Stańczyk, Rycerz, Hetman, Szela, Wernyhora – przemienia ciasny dworek Gospodarza w wielką scenę historii polskiej. Ta przemiana umożliwi z kolei wprowadzenie do sztuki fantastycznej imprezy narodowego powstania”.
Ówdzie
Stanisław Wyspiański, portret Wandy Siemaszkowej w roli Panny Młodej w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego, 1901, rysunek, fot. Muzeum Narodowe w Krakowie
– Od tańcenia takem osłabła…
Śniło mi się, że siadam do karety,
a oczy mi sie kleją – o rety. –
Śniło mi sie, że siedzę w karecie
i pytam sie, bo mnie wiezą przez lasy,
przez jakiesi murowane miasta
"a gdzież mnie, biesy, wieziecie?"
a oni mówią: "do Polski" —
A kaz tyz ta Polska, a kaz ta?
Pon wiedzą?
– Po całym świecie
możesz szukać Polski, panno młoda,
i nigdzie jej nie najdziecie.
– To może i szukać szkoda.
[rozmowa Panny Młodej z Poetą, akt III, scena 16]
Data to [premiery Wesela] pamiętna na zawsze w dziejach sceny i literatury polskiej. Jestem szczęśliwy i dumny, że łączy się z nią wspomnienie mojej pracy dla naszej kultury teatralnej – przyznawał Józef Kotarbiński.
Pewnik
Chopin gdyby jeszcze żył,
toby pił.
[Nos, akt III, scena 2]
„Trudno było silniejszą dłonią uchwycić kontrast między rzeczywistością a ideałem, Życiem a Duchem, niż to uczynił poeta w Weselu. Mistrz psychologii, znawca duszy polskiej, widział ją nie przez pryzmat swoich przywidzeń, ale z niej samej: wyprowadza konsekwencje, pokazuje, »co się komu w duszy gra, co kto w swoich widzi snach«. Gdy Mickiewicz jest Jednością bez żadnego pęknięcia i zboczenia – dzisiaj każdy chory jest na zdwojenie duszy – w tym fatum, Los. I to się mści” – pisał Wilhelm Feldman.
Ruina
– Pańska praca: rzecz serio,
a pan takim przekreśla ją gestem,
tak ją wspomina niemile [...]
– Rzeczy serio nie ma;
wszystko jest prowizoryczne:
przekonania, opinie, twierdzenia.
– Jednak Prawda – ?
– Nawet Prawdy cienia!
[rozmowa Radczyni z Dziennikarzem, akt III, scena 12]
Scena z przedstawiania "Wesele. Tak jak było grane w teatrze krakowskim w roku 1901", w reżyserii Piotra Paradowskiego, 1973, Teatr im. Juliusza Słowackiego, Kraków, fot. Maciej Sochor/CAF/PAP
Aniela Łempicka: „Nieustanna gra planów przynosi nie tylko niezwykłą rozpiętość skali dramatu i rozległość jego perspektyw, nadaje również sztuce ów szczególny ruch, który w dramacie poetyckim przejmuje na siebie część zadań dramatycznych wątłej akcji sztuki. Chodzi o ciągłą zmianę tonu scen, gdy partie komediowe przechodzą we wzniosłe, liryzm w ironię i satyrę, humor w powagę, patos i tragizm”.