Czy gdyby nie II wojna światowa Stefan Bryła miałby realny wpływ na formy nie tylko polskiej architektury? Bardzo możliwe, bo był światowej klasy konstruktorem, znanym między innymi z opracowania innowacyjnej technologii stalowych konstrukcji spawanych, a jego prace nie ustępowały najbardziej zaawansowanym inżynieryjnym projektom na świecie.
-
Stefan Bryła urodził się w Krakowie, jego ojciec był nauczycielem historii i języka polskiego. Stefan – podobno od dzieciństwa przejawiający liczne uzdolnienia – szkołę realną w Stanisławowie skończył z wyróżnieniem, a na studia wyjechał do Lwowa. W 1908 roku obronił dyplom na Wydziale Architektury na Politechnice Lwowskiej, uważnej za jedną z najlepszych uczelni technicznych w naszej części Europy. Od razu po studiach jego praca zawodowa zaczęła toczyć się dwoma równoległymi torami: Bryła został na uczelni i rozwijał karierę naukową, akademicką, a także został jednocześnie czynnym projektantem, który wciąż eksperymentował, ulepszał i usprawniał projektowane konstrukcje, szukał nowych rozwiązań, wykorzystując powstające na jego oczach nowe techniczne możliwości.
Już w 1909 roku zdobył tytuł doktora, później zrobił habilitację. W 1921 roku został mianowany profesorem zwyczajnym, objął też kierownictwo II Katedry Mostów. Uczył, pisał podręczniki, artykuły i inżynieryjne opracowania, a jednocześnie stale sam się douczał, także za granicą, m.in. na Politechnice w Charlottenburgu koło Berlina, w École nationale des ponts et chaussées w Paryżu czy na University of London. Na początku lat 20. odbył także podróż do USA, gdzie rosły właśnie kolejne wieżowce oraz budowano najbardziej zaawansowane technologicznie mosty, które Bryła studiował. W 1934 roku konstruktor jako profesor przeniósł się na Politechnikę Warszawską, a w latach 1938–1939 był dziekanem Wydziału Architektury.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Dom Bez Kantów od strony ulic Królewskiej i Krakowskiego Przedmieścia, fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 pl
Obrazek
dom_bez_kantow_2021.jpg
Swoje naukowe opracowania i nowatorskie inżynieryjne konstrukcje wcielał w życie, projektując obiekty infrastruktury (przede wszystkim mosty, ale i hale przemysłowe czy wieże wyciągowe w kopalniach) oraz konstrukcje budynków o różnej skali i zastosowaniu (od rozbudów biurowców po mieszkalne wieżowce). W latach 20. i 30. Bryła napisał dziesiątki artykułów i opracowań dotyczących budownictwa, przede wszystkim konstrukcji stalowych. Bo to właśnie budowanie ze stali stało się jego najważniejszą specjalizacją, w zakresie której opracował wiele realnie innowacyjnych projektów.
Stefan Bryła był jednym z najważniejszych w Europie twórców konstrukcji stalowych spawanych. Odkrycie i nauka obróbki tego surowca w epoce rewolucji przemysłowej zmieniły wiele w naszej cywilizacji, umożliwiając rozwój przemysłu, budowę kolei, odmieniając także formy architektury. Jednak pod koniec XIX wieku stal przyćmiły nowe wynalazki. Bryła był jednak przekonany, że w tym materiale nadal tkwi ogromny potencjał. W 1930 roku na łamach "Przeglądu budowlanego" opublikował artykuł pt. "Nowe drogi budownictwa żelaznego", w którym pisał:
Konstrukcje żelazne, które w wieku XIX święciły swe największe triumfy, uległy w ostatnich dziesiątkach lat wielkiemu zastojowi. Głównym powodem tego zastoju był równoczesny ogromny rozwój konstrukcyj żelbetowych, rozwój, który nieomal nieustannym krokiem postępował i postępuje.
Ostatnie dziesiątki lat przyniosły beton lany, a ostatnie lata wciąż coraz bardziej doskonalące się cementy, w skutek czego można i dopuszczać większe naprężenia, więc mniejsze wymiary — i przyspieszać chwilę rozdeskowania, a więc i termin wykonania. […] Do tego dochodził wzgląd drugi, decydujący: konstrukcja żelbetowa stawała się w stosunku do żelaznej tańsza i to coraz wybitniej.
Jak zauważał konstruktor, w dziedzinie projektowania konstrukcji żelaznych także jednak dochodzi do nowych odkryć, powstają innowacyjne opracowania, które "wychodzą już […] z dziedzin eksperymentu i stają się zaczątkiem nowego rozkwitu budownictwa żelaznego. Chodzi o wprowadzenie konstrukcyj spawanych w miejsce dotychczasowych nitowanych. W dzisiejszych warunkach jest to poprostu jedyną drogą, na jaką wkroczyć musi budownictwo żelazne, aby się na szeroką skalę utrzymać". Inżynier udowadnia dalej, także własnymi projektami, że konstrukcje spawane są bardziej wytrzymałe i tańsze, mogą więc być realną konkurencją dla żelbetu.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Most żelazny na Słudwi pod Łowiczem - przejazd przez most. Projekt prof. Politechniki Lwowskiej dr. inż. Stefan Bryła, 1929, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe NAC
Obrazek
most_zelazny_nac_23.jpg
Właśnie tą techniką wykonano jedną z pierwszych ważnych i znanych realizacji Stefana Bryły – most żelazny spawany elektrycznie na rzece Słudwi pod Łowiczem. Oddany do użytku w 1929 roku był pierwszym w Europie i pierwszym drogowym na świecie mostem wykonanym w konstrukcji spawanej. Miał rozpiętość 27 metrów. Przygotowane przez Bryłę opracowania na jego temat ukazały się niedługo później po angielsku, niemiecku, francusku, były szeroko komentowane i wzbudziły wielkie zainteresowanie ze względu na innowacyjność metody.
Spawanie wykonano przy pomocy łuku elektrycznego, używając pałeczek powlekanych Arcos wyrobu firmy Soudere Electrique Autogène w Brukseli. Ponieważ dotychczas nie było nigdzie przepisów, dotyczących elektrod i spawania, przeto ustalono je na konferencji autora z dyrekcją tejże firmy. Przepisy te, zatwierdzone następnie przez Ministerstwo Robót Publicznych, są pierwszemi na ziemi przepisami urzędowemi, dotyczącemi wykonania konstrukcyj żelaznych przy pomocy spawania elektrycznego
– wspominał Bryła w swoim artykule na temat tego projektu. I nie była to jedyna sytuacja, gdy inżynier miał wpływ na kształt regulacji prawnych i technicznych dla różnych rodzajów konstrukcji budowlanych, nie raz pracował bowiem w tym zakresie dla ministerstwa.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Gmach Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych w Warszawie, 1928, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe NAC
Obrazek
zakladu_ubezpieczen_wzajemnych_w_warszawie.jpg
Bryła już w latach 20. był najbardziej cenionym w Polsce konstruktorem, przez cały okres międzywojenny bywał więc zatrudniany do najważniejszych inwestycji publicznych.
Budynek I Inspektoratu PZU S.A.w Łodzi, fot. Creative Commons CC0 1.0 Universal
Pracował przy budowie gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie, projektował konstrukcję dziewięciokondygnacyjnego (czyli bardzo na owe czasy wysokiego) budynku Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych w Warszawie czy niższej o jedno piętro siedziby Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych w Łodzi. To on odpowiadał za konstrukcję dużego i wysokiego (dziesięć kondygnacji) domu studenckiego przy Placu Narutowicza w Warszawie (potocznie do dziś zwanego "Alcatraz" ze względu na masywną i dość posępną bryłę); pracował także przy projektowaniu m.in. siedziby Poczty Głównej i budynku mieszkalnego Funduszu Kwaterunku Wojskowego (tzw. Dom Bez Kantów) w Warszawie, Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, Hali Targowej w Katowicach (nie istnieje, zastąpiona przez centrum handlowe) czy hali na terenie Państwowych Zakładów Lotniczych w Mielcu.
W niezwykłym i bogatym dorobku profesora Stefana Bryły na pierwszy plan wysuwają się dwie realizacje, obie o funkcjach mieszkalno-biurowych. To gmach Izby Skarbowej w Katowicach oraz Towarzystwa Prudential w Warszawie. Powstawały mniej więcej w tym samym czasie (katowicki budowano w latach 1930–1934, stołeczny – 1931–1933).
Budynek Prudential zbombardowany przez Niemców podczas II Wojny Światowej, Warszawa, 1947, fot. Karol Pęcherski/Forum
W obu przypadkach rekordowa wysokość miała znaczenie: główne miasto polskiej części Górnego Śląska rywalizowało bowiem na nowoczesność z niemieckim sąsiadem, a stolica odrodzonego po zaborach państwa pokazywała swoją siłę także poprzez architekturę. Nie była jednak najważniejsza. Oba gmachy zyskały eleganckie, monumentalne formy, stosowne do rangi instytucji i znaczenia w przestrzeni miasta, miały starannie opracowane wnętrza, stylowe wyposażenie. Katowicki wieżowiec, powszechnie nazywany "Drapaczem chmur" zachował do dziś swoją modernistyczną sylwetkę. Warszawski Prudential stał się zaś jedną z wizualnych ikon powstania warszawskiego. Przez wszystkie 63 dni zrywu na jego dachu powiewała polska flaga; w sierpniu 1944 roku został ostrzelany z dział artyleryjskich (mówi się, że w jego okolicy spadło około tysiąca pocisków). Płonący gmach sfotografował m.in. Sylwester Braun, ps. "Kris", którego zdjęcie jest do dziś jednym z symboli tamtych walk. Budynek został uszkodzony, ale zaprojektowana przez Stefana Bryłę stalowa spawana konstrukcja przetrwała. W oparciu o nią po II wojnie światowej zbudowano wieżowiec Hotelu Warszawa.
Prudential, Warszawa, 1935, fot. Biblioteka Narodowa Polona
Stefan Bryła dobrze rozumiał, w jak wyjątkowych czasach przyszło mu żyć. Znał i cenił zdobycze rewolucji przemysłowej i zdawał sobie sprawę, że XX wiek to czas, by zacząć je nie tylko wykorzystywać, ale i udoskonalać. Był zafascynowany możliwościami stali, jednak, jak na prawdziwego inżyniera przystało, eksperymentował, szukał rozwiązań realnych i praktycznych, użytkowych i funkcjonalnych. A zarazem wizjonerskich, wielkich, odważnych. Dlatego może tak wielkie wrażenie zrobił na nim krajobraz Nowego Jorku, który obserwował z wpływającego do portu statku. W tomie "Ameryka" napisze:
Ale ponad wszystkie drapacze wznosił się jakiś szkielet żelazny, jeszcze nie wykończony widocznie, wieża, co najpierwszą będzie w tem mieście wież — na lat parę — Woolworth Building. Przestawały zwolna świecić w słońcu, w miarę zbliżania się do nich, ciemniały lekko, tworząc na niebie nierówną, poszarpaną, skaczącą linję. Sądzić można było z daleka, że miasto na szeregu pagórków i wzgórz się wznosi. Ale nie. To ludzie tak wysokie siedziby sobie powznosili. Rysowały się ostre kontury wież, gmachów najrozmaitszych szczyty potężne, mury kolosalne. Z dala, stąd jeszcze, nie miasto XX wieku tam widziałem, ale śmiałe, dumne, twarde kształty jakiejś potężnej fortecy, jakiejś twierdzy, jakiegoś legendowego zamku olbrzymów, skarbów zaczarowanych pilnie strzegących, jakieś wieże, forty, bastjony ogromne, bajecznych stolic królewskich broniące.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Dom Studencki Akademik, pl. Narutowicza, Warszawa, 1930, fot. Biblioteka Narodowa Polona
Obrazek
poddebski_henryk_1890-1945_-_warszawa_dom_akademicki_-_-_3380f544-dd3b-4e12-8168-92ff311921af.jpg
Stefan Bryła angażował się też politycznie, w latach 1926–1935 był posłem na sejm z ramienia Chrześcijańskiej Demokracji. Miał wpływ na kształt edukacji technicznej i na tworzenie przepisów dotyczących budownictwa. W latach międzywojennych napisał kilkanaście podręczników i naukowych opracowań na temat budowania trwałych, wytrzymałych konstrukcji stalowych, co nie przeszkodziło mu w czasie II wojny światowej przygotować dla Armii Krajowej poradnika, jak najlepiej i najskuteczniej wysadzać je w powietrze… Wielokrotnie aresztowany za działalność podziemną, 3 grudnia 1943 roku został razem z rodziną rozstrzelany przez Niemców w ulicznej egzekucji.