Polski Balet Narodowy wyrósł z wieloletniej tradycji baletu warszawskiego. W 2009 roku pod kierownictwem Krzysztofa Pastora ranga zespołu baletowego została podniesiona, dzięki czemu stał się w pełni autonomiczny, niezależny od opery i zaczął pisać swoją historię na nowo.
Największy i najważniejszy zespół baletowy w Polsce. 29 kwietnia 2009 roku, w Międzynarodowy Dzień Tańca, został wyodrębniony jako autonomiczny pion artystyczny, podniesiony do rangi Polskiego Baletu Narodowego – od tego momentu równorzędnego partnera Opery Narodowej w strukturach warszawskiego Teatru Wielkiego. Dyrektor baletu zyskał niezależność decyzyjną i szereg gwarancji związanych między innymi z budżetem, dostępnością scen, orkiestry i obsługi technicznej.
Stanowczy postulat, by wprowadzić tak zasadnicze zmiany, wyszedł od Krzysztofa Pastora, w czym poparł go dyrektor Teatru Waldemar Dąbrowski. Pastor, wybitny choreograf, wcześniej przez lata związany z Het Nationale Ballet, objął kierownictwo w marcu 2009 roku. Wniósł do polskiego zespołu nową wizję jego kształtu artystycznego oraz rozwoju tancerzy, opartą na doświadczeniu zdobytym w Europie Zachodniej.
Kto tańczy w Polskim Balecie Narodowym?
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
„Siódma symfonia” Toera van Schayka, fot. Ewa Krasucka / TWON
Obrazek
siodma_symfonia_fot_ewa_krasucka.jpg
Zespół PBN ma charakter międzynarodowy. Wśród około 80 tancerzy są zarówno tancerze rodzimi, jak i artyści z zagranicy. O tym, kto dołącza do zespołu, decydują przeprowadzane niemal co roku audycje.
Tak jak w każdym teatrze, tak i w Teatrze Wielkim w zespole baletowym obowiązuje hierarchia związana z pozycją tancerzy w zespole, a co za tym idzie, powierzanych im zadań. Najniżej w hierarchii Polskiego Baletu Narodowego jest corps de ballet – z francuskiego „ciało baletowe”. Jest to zespół, który wykonuje tańce grupowe, często będące tłem dla solistów. W baletach klasycznych tancerze corps de ballet wykazują się niezwykłą harmonią, symetrią, zachwycają widzów widowiskowymi figurami przestrzennymi. Niekiedy otrzymują także drobne partie solowe. Stanowią około połowę całego zespołu.
Dalej w hierarchii znajdują się koryfejki i koryfeje. Ci tancerze nie są już częścią corps de ballet, choć w razie potrzeby mogą zasilić jego szeregi, ale nie są też jeszcze solistami. Wykonują mniejsze partie solistyczne i tańczą w mniejszych grupkach.
Główne partie w przedstawieniach baletowych wykonują soliści i solistki. Poza nienaganną techniką wyróżnia ich także osobowość sceniczna – to jest ta cecha, która sprawia, że ściągają na siebie wzrok publiczności i zapadają w pamięć. Wśród solistów wyróżnia się pierwszych solistów i solistki, zaś z ich grona wybierani są – najwyżsi rangą – pierwsi tancerze.
W zespole zrezygnowano z nadawania tytułu primabaleriny, wywodzącego się z włoskiego prima ballerina – „pierwsza tancerka”. Był on przyznawany artystkom wyróżniającym się spośród innych wybitnych solistek, jednak dziś uznawany jest za anachroniczny. Jeszcze jednym określeniem, często mylnie używanym, jest baletmistrz. Nie jest on ani męskim odpowiednikiem primabaleriny ani tancerzem – lecz pedagogiem, który pracuje z zespołem baletowym, także podczas prób do spektakli.
Jakie balety obejrzymy w Teatrze Wielkim?
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Scena z przedstawienia baletowego „Jezioro łabędzie” w choreografii Krzysztofa Pastora, 2017. Na zdjęciu: Chinara Alizade, Vladimir Yaroshenko, fot. E. Krasucka/Teatr Wielki – Opera Narodowa
Obrazek
Scena z przedstawienia baletowego "Jezioro łabędzie" w choreografii Krzysztofa Pastora, 2017. Na zdjęciu: Chinara Alizade, Vladimir Yaroshenko, fot. E. Krasucka/Teatr Wielki - Opera Narodowa
Polski Balet Narodowy ma w Teatrze Wielkim do swojej dyspozycji dwie sceny. Scena w Sali Moniuszki jest jedną z największych scen operowych świata – co niekiedy wymaga od choreografów dostosowania swoich spektakli do jej wielkości, a od tancerzy nie lada wytrzymałości, by pokonywać wielokrotnie podczas występów jej szerokość. Powierzchnia sceny wynosi 1150 metrów kwadratowych, zaś widownia sali może pomieścić 1768 osób. Druga scena, na której mogą odbywać się przedstawienia baletowe, znajduje się w Sali Młynarskiego, zwanej też Sceną Kameralną. Jej powierzchnia mierzy 270 metrów kwadratowych, a widownia mieści 248 osób.
Text
Jesteśmy zespołem, który może wystawiać klasykę na bardzo dobrym poziomie. Stąd cały nasz repertuar opiera się na technice baletu klasycznego, ale nasza linia programowa zakłada zarówno wystawienie baletów z żelaznego repertuaru XIX-wiecznego, arcydzieł choreograficznych XX i XXI wieku i oczywiście sięgamy też do współczesnej awangardy baletowej. Dużą część naszego repertuaru stanowią balety stworzone specjalnie dla naszego zespołu, często z muzyką polskich kompozytorów. To wszystko stanowi linię programową
– mówił dyrektor Pastor w rozmowie z Anitą Nowak („Sceny Polskie”).
Część spektakli stanowią zatem dzieła uznawane za klasykę baletową, jak na przykład Don Kichot (chor. Marius Petipa, muz. Ludwig Minkus), Dama Kameliowa (chor. John Neumeier, muz. Fryderyk Chopin), Korsarz (chor. Manuel Legris według Mariusa Petipy, muz. Adolphe Adam), czy jeden z najsłynniejszych baletów romantycznych, Giselle (chor. Marius Petipa, muz. Adolphe Adam), który powrócił na warszawską scenę w 2022 roku.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Plakat „Giselle”, chor. Jean Coralli, Jules Perrot / Marius Petipa, grafika: Adam Żebrowski, fot. Łukasz Murgrabia / Teatr Wielki – Opera Narodowa
Obrazek
giselle.-graf.-adam-zebrowski-fot.-lukasz-murgrabia-fot-teatr_wielki.jpg
Czy dawne balety pozostały niezmienne przez tyle lat? To zależy od konkretnych przykładów, ponieważ mogą być wystawiane zarówno w klasycznych wersjach choreograficznych, jak i we współczesnych interpretacjach. Dla przykładu wersja Giselle, którą mogą oglądać widzowie na scenie Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, jest kanonicznym opracowaniem oryginalnej choreografii Mariusa Petipy z 1841 roku w autorskiej wersji Mainy Gielgud przygotowanej dla Australian Ballet w 1986 roku. Ponadto realizatorzy w Teatrze Wielkim postanowili oddać hołd tradycji, odwzorowując scenografię i kostiumy z warszawskiej realizacji Giselle z 1968 i 1976 roku autorstwa nieżyjącego już Andrzeja Kreütza-Majewskiego. Wybitny scenograf pozostawił po sobie drobiazgowe opracowania projektów dekoracji i kostiumów, co więcej, w magazynach Teatru do naszych czasów zachowały się szczątkowe dekoracje, dzięki czemu Małgorzata Szabłowska i Katarzyna Rott pieczołowicie odtworzyły dawną scenografię oraz kostiumy.
Niekiedy zmienione może zostać także libretto, jak w wersji Jeziora łabędziego z 2017 roku w choreografii Krzysztofa Pastora. Twórcy pozostawili słynną muzykę Piotra Czajkowskiego i część choreograficznych sekwencji tradycyjnych, ale oparli spektakl na nowym libretcie Pawła Chynowskiego.
Teatr Wielki – Opera Narodowa pielęgnuje tradycje, sięgając po dawne dzieła rodzimych twórców i zamawiając nowe. Na scenie wystawiane były m.in. Powracające fale w choreografii Emila Wesołowskiego (wznowienie 2014), Świtezianka w choreografii Roberta Bondary (2017), Hamlet w choreografii Jacka Tyskiego (2013), Bieguni-Harnasie Izadory Weiss (2022). W 2019 roku w wieczorze baletowym Frederiana przygotowanym na 200-lecie urodzin Stanisława Moniuszki wystawione zostały Przypowieść sarmacka w choreografii Conrada Drzewieckiego oraz Mąż i żona w choreografii Anny Hop, oba balety do muzyki Stanisława Moniuszki i na podstawie dramatów Aleksandra Fredry, choć o zupełnie różnym charakterze wykonania: pierwszy sięgający do klasyki, drugi we współczesnej interpretacji.
Polski Balet Narodowy współpracuje także z Operą Narodową przy przedstawieniach operowych. Tancerzy PBN można podziwiać między innymi w operach Halka lub Straszny dwór Stanisława Moniuszki.
Warsztat choreograficzny Kreacje
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Zdjęcie z przedstawienia „Akord” w choreografii Eduarda Bablidze, fot. Marta Wódz
Obrazek
Zdjęcie z przedstawienia "Akord" w choreografii Eduarda Bablidze, fot. Marta Wódz
Tradycją wprowadzoną do zespołu PBN przez Krzysztofa Pastora są coroczne Kreacje, w których tancerze mogą spróbować swoich sił jako choreografowie.
Text
Według naszych założeń te warsztaty choreograficzne powinny być nieodłącznym elementem życia zespołu baletowego, który ma ambicję kształtowania własnego oblicza artystycznego. Bez prób poszukiwania nowych dróg, środków ekspresji, a nawet nowego języka, balet byłby sztuką mało interesującą, pozbawioną niespodzianek i wyzwań dla publiczności, być może nawet sztuką martwą
– tłumaczył przedsięwzięcie Pastor. Po raz pierwszy Kreacje odbyły się w 2009 roku, wówczas miniatury choreograficzne przygotowało pięcioro tancerzy, wśród których był Robert Bondara – dziś uznany choreograf, twórca nagradzanych dzieł, między innymi Persona, Legendy Bałtyku czy Królowa Śniegu, a także rozsławionego za granicą duetu Take Me With You do muzyki Radiohead. Rok później w II warsztacie choreograficznym swój talent objawiła Anna Hop – dziś znana nie tylko jako tancerka baletowa corps de ballet, lecz także choreografka znakomitych spektakli jak Exodus czy Pinokio wystawianych na scenach warszawskiego Teatru Wielkiego.
Krótka historia warszawskiego baletu
Sztuka baletowa, choć wywodzi się z włoskich renesansowych widowisk łączących taniec, muzykę i poezję, narodziła się na dworze we Francji w drugiej połowie XVI wieku i z czasem rozkwitła w pełni jako zawodowa sztuka sceniczna.
W Polsce pierwsze przedstawienia baletowe pojawiły się w XVII wieku, za czasów króla Władysława IV, który oczarowany widowiskami, jakie oglądał podczas wizyty we Florencji, postanowił sprowadzić włoskich artystów na swój dwór. Początkowo intermedia taneczne o panegirycznym charakterze miały przede wszystkim uświetniać ważne uroczystości, ale od otwarcia w 1643 roku pierwszego stałego teatru operowo-baletowego na Zamku w Warszawie przedstawienia baletowe stały się nieodłącznym elementem kulturalnego życia na dworze królewskim.
Przez 150 lat na polskich scenach, utrzymywanych przez królów, występowali niemal wyłącznie tancerze sprowadzani z zagranicy: Włoch, Francji oraz Austrii, w tym wybitni europejscy artyści oraz baletmistrzowie. Dopiero w okresie oświecenia na ziemiach polskich powstały pierwsze szkoły tańca przy teatrach w Białymstoku, Nieświeżu, Słonimiu i Grodnie, co umożliwiało rozwój narodowej kadry artystycznej.
Pierwszym polskim zespołem baletowym byli Tancerze Narodowi Jego Królewskiej Mości – zespół baletowy objęty protektoratem Stanisława Augusta Poniatowskiego, w którego skład wchodzili wyłącznie Polacy. Został założony przez Antoniego Tyzenhausa, a wyszkolony przez francuskiego baletmistrza François Le Doux. Działał w latach 1785–1795 – do abdykacji Stanisława Augusta. Na dworze królewskim zespół wystawiał ballets d’action – jedną z form baletu, która obok pięknego, klasycznego tańca miała wyrażać emocje i przekazywać opowieść. Le Doux stworzył wraz z zespołem pierwszy balet o polskiej tematyce narodowej pt. Wanda, królowa polska (1788 rok).
Świetność baletu warszawskiego w romantyzmie
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Aleksander Tarnowski i Konstancja Turczynowicz w tańcu kaczucza, 1847, lit. Henryk Hirszel, fot. Wikipedia
Obrazek
aleksander_tarnowski_i_konstancja_turczynowicz_w_tancu_kaczucza_1847_lit._henryk_hirszel.jpg
Kolejne lata, mimo ciężkiej sytuacji porozbiorowej i życia pod zaborami, miały przynieść rozkwit baletu w Warszawie, co było zasługą francuskich baletmistrzów: Louisa Thierry’ego oraz Maurice’a Piona. Kształcili oni nowe pokolenia tancerzy oraz baletmistrzów, dzięki czemu w 1818 roku powstał stały balet warszawski. Ten okres historii polskiego baletu związany jest z wielkimi postaciami, przede wszystkim Romanem Turczynowiczem, którego marzeniem był rozwój baletu warszawskiego i nadanie mu charakteru narodowego. Zaczynał jako wybitny tancerz (partnerował słynnej włoskiej primabalerinie Marii Taglioni, odwiedzającej Warszawę na gościnne występy w 1833 roku), następnie jako baletmistrz angażował się do choreograficznej pracy przy spektaklach. W 1853 roku objął stanowisko dyrektora baletu Warszawskich Teatrów Rządowych, co czyniło go pierwszym Polakiem zajmującym tak wysokie stanowisko w balecie warszawskim.
Wystawiano wówczas klasycystyczne balety, w tym do muzyki polskich kompozytorów, między innymi Józefa Elsnera (Dwa posągi), Karola Kurpińskiego (Mars i Flora, Trzy Gracje) oraz Józefa Stefaniego (Maciek i Baśka), a z czasem w repertuarze zaczęły królować balety romantyczne o tematyce miłosnej i magicznej. Były to zatem przede wszystkim francuskie tytuły, jak Sylfida, La Gitana, Giselle, ale także pierwszy polski balet narodowy Wesele w Ojcowie z muzyką Karola Kurpińskiego i Józefa Damsego z popularnej wówczas śpiewogry Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale (1794). Balet przygotował Louis Thiérry z pomocą Julii Mierzyńskiej – pierwszej polskiej baletmistrzyni oraz choreografki. Premiera Wesela w Ojcowie odbyła się w Teatrze Narodowym w Warszawie w 1823 roku.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Teatr Wielki i Opera Narodowa w Warszawie, XIX wiek, fot. domena publiczna
Obrazek
twon_warszawa_domena_publiczna.jpeg
W 1833 roku do użytku został oddany gmach Teatru Wielkiego w Warszawie, wzniesiony według projektu Antonio Corazziego – od tego momentu główna siedziba baletu warszawskiego. Widzowie przychodzili tam oglądać wspaniałych tancerzy: Helenę Cholewicką (tytuowaną primaballerina assoluta), Konstancję Turczynowiczową, braci Aleksandra Tarnowskiego oraz Antoniego Tarnowskiego, Feliksa Krzesińskiego i Jana Popiela.
Po rządach Romana Turczynowicza pieczę nad warszawskim baletem przejął w 1867 roku Hipolit Maunier, polski baletmistrz francuskiego pochodzenia ze strony ojca, zaś od 1869 roku, zgodnie z wizją zaborców, dyrektorami baletu na powrót zostawali obcokrajowcy, Włosi. Na warszawskiej scenie realizowali repertuar znany wówczas w Europie, choć nie rezygnowali z tworzenia oryginalnych choreografii dla polskiego zespołu, w tym i tych o tematyce narodowościowej, jak Pan Twardowski z muzyką Adolfa Sonnenfelda, który wbrew carskiej cenzurze wystawił w 1874 roku Virgile Calori.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
„Harnasie”, 1966, fot. Edward Hartwig / Archiwum Teatru Wielkiego
Obrazek
balet_harnasie_1966_a_0002_fot-edward-hartwig_archiwum_teatru_wielkiego.jpg
Pod koniec XIX wieku balet warszawski, mimo wspaniałych tancerzy zespołu i solistów, nie miał możliwości adekwatnego rozwoju, stworzenia polskiej szkoły tańca klasycznego czy repertuaru, który stałby się podstawą ciągłości tradycji. Kryzys przełamało odzyskanie niepodległości wraz z końcem wojny, gdy pierwszym dyrektorem baletu warszawskiego został Piotr Zajlich. Pod jego kierownictwem wystawiano m.in. nową wersję Pana Twardowskiego z muzyką Ludomira Różyckiego i librettem jego żony Stefanii Różyckiej (1921), a także balet Harnasie z muzyką Karola Szymanowskiego (1938), inspirowany podhalańskim folklorem.
W 1937 roku, z inicjatywy dyrektora Arnolda Szyfmana, powstał samodzielny zespół o charakterze reprezentacyjnym pod nazwą Balet Polski, w którego skład wchodzili tancerze Teatru Wielkiego, zaś baletmistrzynią była Bronisława Niżyńska – niegdyś wybitna tancerka w zespole Siergieja Diagilewa. Sukcesem Baletu Polskiego było zdobycie Grand Prix w dziedzinie sztuki tanecznej podczas Międzynarodowej Wystawy Sztuki i Techniki w Paryżu. Zespół występował także m.in. w Cannes, Lyonie, Brukseli i podczas Wystawy Światowej w Nowym Jorku. Jego działanie przerwał wybuch II wojny światowej.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Obrazek
piotr_zajlich_fot_szukajwarchiwach_3_1_0_11_12022_86750.jpg
Po 1945 roku trzeba było organizować znów wszystko od podstaw – wykształcić nową kadrę tancerzy, odbudować zbombardowany Teatr Wielki, nakreślić plan rozwoju, co utrudniało zepchnięcie rangi baletu do podrzędnej wobec opery i oddanie decyzyjności wobec baletu w pieczę dyrektorów Opery Warszawskiej, mało zainteresowanych losem tej sztuki.
Powojenne pokolenie kształcili wpierw Zajlich, następnie – do swojego wyjazdu na Zachód w 1960 roku – Leon Wójcikowski. Nadzieje na zmiany nadeszły w 1961 roku, gdy nowym dyrektorem Opery został Bohdan Wodiczko, zamierzający odbudować i wzmocnić balet. By to osiągnąć, nawiązał współpracę z zachodnimi choreografami, stąd w ambitnym repertuarze w latach 1962–1963 pojawiły się m.in. Święto wiosny i Orfeusz w choreografii Alfreda Rodriguesa czy Czerwony płaszcz w choreografii Françoise Adret, a także prace polskich choreografów: Wierchy i Świtezianka Eugeniusza Paplińskiego oraz dzieła debiutującego w roli choreografa Witolda Grucy, np. Zaczarowana oberża i Nagi książę. Mimo entuzjazmu krytyków i publiczności repertuar ten nie był zgodny z wizją władz. Wodiczko podał się do dymisji jeszcze przed powrotem zespołu na sceny odbudowanego w 1965 roku Teatru Wielkiego.
Spektaklami preferowanymi przez komunistyczną władzę był repertuar narodowościowy, jak Wesele w Ojcowie, Pan Twardowski czy Harnasie, a także dzieła radzieckich twórców, m.in. Romeo i Julia Siergieja Prokofiewa, gdzie w 1954 roku tytułowe role odtańczyli Barbara Bittnerówna i Witold Gruca czy Spartakus z muzyką Arama Chaczaturiana i główną rolą Gerarda Wilka, wspaniałego solisty, którego nazwisko rozsławiło się także dzięki jego występom w telewizji. Na scenie tańczyli wybitni, na stałe zapisani w historię polskiego baletu: primabalerina Maria Krzyszkowska, Olga Sawicka, Elżbieta Jaroń, Bożena Kociołkowska, Zbigniew Kiliński, Wojciech Wiesiołłowski, Wacław Gaworczyk, Feliks Malinowski, Stanisław Szymański i inni. Część z nich, jak Wiesiołłowski i Wilk, z czasem emigrowała, by rozwijać się dalej na Zachodzie, co przez władze traktowane było jako ucieczka i zdrada.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Odbudowa Teatru Wielkiego w Warszawie, styczeń 1960, fot. Stanisław Czarnogórski / PAP
Obrazek
styczen_1960_odbudowa_teatru_wielkiego_fot_stanislaw_czarnogorski_pap_19650100_01c.jpg
W latach 1970–1980 oraz 1985–1995 zespołem baletowym kierowała Krzyszkowska, która jeszcze do 1977 roku utrzymywała pozycję primabaleriny i występowała na scenie. Bardziej niż praca z tancerzami zajmowały ją sprawy administracyjne baletu – sama nie była ani choreografką, ani pedagożką. Artystycznie skupiona była na rosyjskim repertuarze klasycznym, a jej kierownictwo z lat 70. wspominane jest jako rządy silną ręką. Nieco odmieniona i skora słuchać dobrych rad wróciła za drugiej kadencji, która przypadła na kryzys polityczny związany z przemianami i upadkiem komunizmu w Polsce.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Emil Wesołowski, fot. Paweł Rosłon
Obrazek
emil wesolowski fot pawel roslon.jpg
W czerwcu 1985 roku odbyły się uroczyste obchody jubileuszu 200-lecia Polskiego Baletu, gdy kierownictwo baletu sprawował wybitny choreograf Emil Wesołowski (kierownik w latach 1982–1985 i 1995–2006). Przygotowano niezwykle bogaty program artystyczny, na który składały się balety narodowe, jak Harnasie i Pan Twardowski w nowych opracowaniach Teresy Kujawy, wznowienie Wesela w Ojcowie, nowe prace choreografów młodszego pokolenia, np. Ostinato determinare Zofii Rudnickiej czy Cień Ewy Wycichowskiej. Do Warszawy zapraszani byli wybitni realizatorzy klasyki baletowej, a do repertuaru udało się pozyskać prace trzech najważniejszych choreografów XX wieku: George’a Balanchine’a (Serenada), Maurice’a Béjarta (Romeo i Julia – Pas de deux) i Johna Neumeiera (Miłość i ból, i świat, i marzenie). Jak zaznacza Paweł Chynowski: „Szczególne znaczenie miały […] nabytki repertuarowe, bo zapoczątkowały regularne odtąd kontakty zespołu z zachodnim dorobkiem choreograficznym”.
Druga kadencja Wesołowskiego trwała 11 lat. W tym czasie do zespołu dołączali wybitni soliści i solistki, m.in. Izabela Milewska, Marta Fiedler, Wojciech Ślęzak, Sławomir Woźniak, Jacek Tyski. Kierownik baletu wzmacniał zespół, angażując też tancerzy zza wschodniej granicy, np. Irinę Wasilewską, Aleksandra Rulkiewicza i Maksima Woitiula z Białorusi czy Walerija Mazepczyka z Gruzji.
Już w 2006 roku, gdy Wesołowski zapowiadał rezygnację z dalszego kierownictwa baletu, posadę zaproponowano Krzysztofowi Pastorowi, wówczas choreografowi Holenderskiego Baletu Narodowego. Bogaty w doświadczenie, jakie zdobył w swojej pracy na Zachodzie, także z Washington Ballet czy jeszcze jako tancerz z Le Ballet de l’Opéra de Lyon, postawił istotne warunki związane ze zmianą struktury baletu w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, na które dyrekcja nie była jednak gotowa wówczas się zgodzić.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Krzysztof Pastor podczas próby baletu "Tristan", Teatr wielki - Opera Narodowa, fot. Alina Gajdamowicz /AG
Ostatecznie kierownictwo objęła Jolanta Rybarska. Nastał czas konfliktów w zespole, jednak dyrekcja nie ustawała w próbach pozyskania Pastora. W sezonie 2008/2009 choreograf został zaproszony, by wystawił z warszawskim zespołem swój balet Tristan, wówczas nowy dyrektor, Waldemar Dąbrowski, wznowił z nim rozmowy o objęciu kierownictwa w balecie, zgadzając się na stawiane przez niego warunki.
W 2009 roku zaczęła się pisać nowa historia warszawskiego baletu, podniesionego rangą do Polskiego Baletu Narodowego. Linia programowa, jaką obrał Pastor, powstała na wzór dużych europejskich formacji baletowych. Kierownikiem do spraw programowo-organizacyjnych PBN został Paweł Chynowski – librecista, teatrolog i krytyk baletowy, związany wówczas z Teatrem od ponad trzech dekad. Po latach przemian i niestabilności zostały wytyczone jasne kierunki rozwoju, a dziś możemy oglądać ich owoce.