Twórcy Teatru Wielkiego
Zwiedzając jubileuszową wystawę, warto zwrócić uwagę na replikę złotego medalu dla Karola Kurpińskiego, jednego z najważniejszych twórców polskiej opery. Medal został ufundowany ze składek publicznych i wręczony kompozytorowi po przedstawieniu Zamku na Czorsztynie 11 maja 1819 roku. Rok później kompozytor zaczął wydawać „Tygodnik Muzyczny” – pierwsze polskie pismo muzyczne.
Kurpiński, twórca jednej z wersji muzyki do słynnych Krakowiaków i górali, związany był z warszawską sceną operową od 1810 roku. To właśnie pod jego batutą zabrzmiał Cyrulik sewilski Gioacchina Rossiniego podczas inauguracji nowego gmachu w 1833 roku (arią z Cyrulika… rozpoczęła się też gala jubileuszowa w listopadzie 1925 roku). Po otwarciu Teatru Wielkiego był jego dyrektorem muzycznym: zorganizował stały chór, zwiększył skład orkiestry, a przede wszystkim walczył o polski repertuar operowy.
Wzrok na wystawie przykuwa także czerwony afisz anonsujący premierę Halki Stanisława Moniuszki – odbyła się ona w Teatrze Wielkim w Warszawie 1 stycznia 1858 roku (dawniej afisze tworzono w dwóch wersjach: czerwony zapowiadał premierę spektaklu, czarny – kolejne pokazy). Było to pierwsze pełne, czteroaktowe przedstawienie opery – wcześniej Halka była wystawiana w Wilnie, ale jedynie w dwóch aktach. Warszawska premiera opery – wystawianej w języku polskim – była wielkim wydarzeniem nie tylko kulturalnym, lecz także patriotycznym. Do końca 1858 roku Halkę wystawiono 35 razy, a pół roku po premierze Stanisław Moniuszko objął stanowisko dyrektora sceny Teatru Wielkiego, już jesienią odbyła się prapremiera jego kolejnej opery Flis, a siedem lat później – Strasznego dworu.
Na tegorocznej wystawie warto przyjrzeć się także litografii Jakuba Melchera Artyści sceny warszawskiej według rysunku Józefa Simmlera, na której widnieje między innymi Alojzy Gonzaga Żółtowski, jeden z najwybitniejszych dziewiętnastowiecznych aktorów i śpiewaków, uwielbiany przez publiczność, grający między innymi w Krakowiakach i Góralach. Jego rzeźba zdobiła foyer Teatru od 1894 roku. Dzisiaj posąg nie ma twarzy – została zniszczona przez hitlerowców w 1944 roku. Samą rzeźbę odnaleziono po wojnie i odkupiono za trzy butelki spirytusu od warszawskiego kamieniarza.
Miejsce na wystawie poświęcono również pierwszej kobiecie-dyrektorce, śpiewaczce operowej światowej sławy Janinie Korolewicz-Waydowej. Dyrektorką Teatru była dwukrotnie: pierwszy raz jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości i drugi – w latach 30. Jej osobie towarzyszy anegdota: jednego wieczoru w 1918 roku Korolewicz-Waydowa w ostatniej chwili zmieniła wystawiany spektakl z Żydówki na Halkę, a podczas spektaklu przeprowadziła polskich żołnierzy przez teatr, żeby zaskoczyło wojsko niemieckie ukrywające się po drugiej stronie budynku – po czym wróciła na scenę. Po zakończeniu spektaklu wyprowadziła publiczność tylnym wejściem. Przy głównym wciąż trwała strzelanina.
Drugą artystką, której poświęcona jest uwaga na jubileuszowej wystawie w dzisiejszym Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, jest Zofia Stryjeńska. Na ekspozycji możemy oglądać jej projekty kostiumów do baletu Harnasie Karola Szymanowskiego.