Krzysztof Warlikowski jest jednym z najważniejszych polskich reżyserów teatralnych i operowych, a także – od stycznia 2008 roku, gdy instytucja ta została powołana do życia przez Hannę Gronkiewicz-Waltz – dyrektorem artystycznym warszawskiego Nowego Teatru. Warlikowski tworzy widowiskowe spektakle-kolaże, w których łączy ze sobą zarówno teksty antyczne (tragedie Ajschylosa czy Eurypidesa), klasyczne (Szekspira), jak i bardziej współczesne (reportaże Hanny Krall, prozę Marcela Prousta). Interesują go tematy związane z traumą, odpowiedzialnością, winą czy wojną. Obecnie pracuje nad inscenizacją Europy na podstawie Przysięgi Europy Wajdiego Mouawada.
Pracę z Warlikowskim tak podsumowywał w 2024 roku wywiadzie dla Notatnika Teatralnego (numer 95–96) aktor Mariusz Bonaszewski:
Ten teatr uruchamia interesującą aktywność intelektualną. Krzysztof Warlikowski tego oczekuje, on się w ten sposób wymienia z ludźmi – coś przynosi, czymś się dzieli i od razu chce usłyszeć opinię, chce też czegoś od nas. [...] Nieustannie podkreśla, że potrzebuje aktorów współpracowników; ludzi, którzy mu powiedzą, co myślą o tym, co on proponuje, po to, by mógł się wycofać, a później wymyślać w nocy coś nowego.
Początki
Warlikowski urodził się 26 maja 1962 roku w Szczecinie. Pracuje w Polsce i za granicą: m.in. we Francji, Niemczech, Holandii i Izraelu. Jego spektakle prezentowane są na najważniejszych światowych festiwalach teatralnych.
Studiował historię, filologię romańską i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W 1983 roku wyjechał z Polski, mieszkał głównie w Paryżu, uczęszczał tam na seminarium z teatru antycznego w École Pratique des Hautes Études, z kolei na Sorbonie studiował filozofię, literaturę francuską i języki obce. W 1989 roku wrócił do kraju i zdał na Wydział Reżyserii Dramatu Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie (dawnej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej). Uczył się między innymi pod okiem Krystiana Lupy. „Kogoś takiego jak on powinno się spotkać w życiu jak najwcześniej”, mówił Warlikowski o Lupie w rozmowie opublikowanej na łamach Notatnika Teatralnego (2003).
W tym samym wywiadzie reżyser wspominał też swoje formacyjne doświadczenia teatralne:
W Krakowie oglądałem spektakle Konrada Swinarskiego, Jerzego Jarockiego, Andrzeja Wajdy i Krystiana Lupy. Za granicą, we Francji, nie spotkałem interesującego teatru, dlatego wieczory spędzałem w operze lub balecie. To nie były rewolucyjne przedstawienia, ale odznaczały się pięknem i wyczuciem stylu. Oglądałem teatr barokowy w Opéra Comique, opery w Opéra-Garnier, a w teatrze Odéon – przedstawienia Ingmara Bergmana, Giorgia Strehlera oraz innych gości Teatru Narodów, a potem Unii Teatrów Europy.
Sceniczny prowokator
Warlikowski osobiście zetknął się z Peterem Brookiem, Ingmarem Bergmanem i Giorgio Strehlerem, brał udział w prowadzonych przez nich warsztatach. Brook zaprosił go do współpracy przy realizacji opery Impressions de Pelléas według Peleasa i Melisandy Claude'a Debussy'ego (Bouffes du Nord, Paryż).
W ramach dyplomu Warlikowski zrealizował Auto da fé Eliasa Canettiego (1992). Pierwsze ważne przedstawienia na polskiej scenie zawodowej wyreżyserował natomiast w Starym Teatrze w Krakowie – gdzie wystawił Markizę O. Heinricha von Kleista (1993) – i w Teatrze Nowym w Poznaniu, gdzie sięgnął po współczesny dramat Bernarda-Marie Koltèsa Roberto Zucco (1995). Ten drugi spektakl przyniósł Warlikowskiemu miano scenicznego prowokatora. „Zabijanie jako ostatnia alternatywa, samotność, biologia, pęd ku śmierci, straszliwy, zdeformowany świat, którego nie można naprawić i gdzie brak miejsca na uczucia” – opisywał poznańskiego Roberto Zucco Jacek Wakar.
Warlikowski ponownie sięgnął po twórczość Koltèsa w 1998 roku w warszawskim Teatrze Studio. Tym razem przeniósł na scenę Zachodnie wybrzeże, wcześniej zrealizowane przez niego w Gradsko Dramsko Kazaliste Gavella w Zagrzebiu (1998). Druga połowa lat 90. przyniosła jeszcze dwa spektakle reżysera – Proces wg Franza Kafki (1995, School of Drama Beit Zvi w Tel Awiwie) i przygotowane na Festiwal Gombrowiczowski przedstawienie Tancerz mecenasa Kraykowskiego Witolda Gombrowicza (1997, Teatr Powszechny w Radomiu).
„Szekspira cenię za niezgodę na kompromisy”

Na zdjęciu: Magdalena Popławska i Adam Ferency w scenie z przedstawienia „Opowieści afrykańskie według Szekspira” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego; fot. Marie-Francoise Plissart / Théâtre de la Place, Liège
Jednym z najważniejszych autorów w teatrze Warlikowskiego jest bez wątpienia Szekspir. Jak sam mówił:
Moim mistrzem rzemiosła stał się Szekspir. Cenię w nim niezgodę na kompromisy i chęć nazywania całego świata, a nie skrawka rzeczywistości. (Notatnik Teatralny 2003, nr 28-29)
W 1994 roku Warlikowski wystawił Kupca weneckiego w Teatrze im. W. Horzycy w Toruniu. Ważnymi przedstawieniami stały się także Zimowa opowieść z Teatru Nowego w Poznaniu (1997) i Poskromienie złośnicy zrealizowane w warszawskim Teatrze Dramatycznym (1998).
[...] Warlikowski bez skrępowania wprowadzał na scenę elementy współczesnej rzeczywistości [...] Ale ingerencje reżysera w świat renesansowych komedii nie zatrzymywały się na przebraniu bohaterów w dżinsy i marynarki. Warlikowski gruntownie przebudowywał sens sztuk, przepuszczając go przez współczesne myślenie.
– pisał Roman Pawłowski w Notatniku Teatralnym (2003).
Hamleta Warlikowski realizował dwukrotnie. Pierwszy raz w School of Drama Beit Zvi w Tel Awiwie (1997) i ponownie w 1999 roku w stołecznym Teatrze Rozmaitości (od 2003 roku działającym pod nazwą TR Warszawa). W warszawskim spektaklu reżyser odrzucił polityczną perspektywę dramatu, Hamlet Jacka Poniedziałka stawiał tutaj pytania przede wszystkim o własną, także seksualną, tożsamość.
Przełomowym przedstawieniem stała się natomiast Burza (Teatr Rozmaitości w Warszawie, 2003), dramat, do którego reżyser także powracał. Trzy lata wcześniej zrealizował Sturm / Burzę w Staatstheater w Stuttgarcie, na scenie Kammertheater. Warlikowski przyznawał, że realizując warszawski spektakl, miał w pamięci Jedwabne. W przedstawieniu stawiał więc ważne pytania dotyczące realizacji wolności oraz możliwości przebaczenia i pojednania w chaotycznym świecie pogubionych wartości.
Szczególne miejsce w kręgu zainteresowań i twórczych fascynacji Warlikowskiego zajmuje Biblia i antyk. Pierwszym dramatem antycznym zainscenizowanym przez Warlikowskiego były Hanashim hafanikiot / Fenicjanki Eurypidesa w Municipal Theater w Beer Sheva (1998). Warlikowski wyreżyserował też uwspółcześnioną Elektrę Sofoklesa w bałkańskich dekoracjach w warszawskim Teatrze Dramatycznym (1997) i ponownie Eurypidesa, lecz tym razem Bachantki w warszawskich Rozmaitościach (2001).
[...] „Bachantki” porażają przede wszystkim odwagą dotykania najbardziej mrocznych tajemnic egzystencji, odwagą i klarownością w dociekaniu istoty bóstwa i konieczności, jaką narzuca los i przeznaczenie – pisał Piotr Gruszczyński. – To przedstawienie jest kolejnym krokiem poszerzającym granice teatru. Używany jako narzędzie poznania, w zgodzie z nakazami nałożonymi przez sacrum, teatr odzyskuje możliwość tworzenia głębokiego dyskursu intelektualnego, wspieranego najgłębszymi emocjami. („Tygodnik Powszechny”, 4 marca 2001)
Opera jest więzieniem
Scena z przedstawienia „Medea” Krzysztofa Warlikowskiego, fot. Maarten Vanden Abeele
Warlikowski z powodzeniem inscenizuje również opery. Uznawany jest za jednego z najważniejszych współczesnych twórców operowych. W 2004 roku tak mówił o tej dziedzinie sztuki:
Opera jest więzieniem. Do jakiego stopnia uda się nam w nim stworzyć enklawę wolności, to problem podstawowy i najważniejszy. Zadaniem reżysera jest zaś wpuścić życie w struktury narzucone przez partyturę i skostniałą konwencję.
W 2000 roku Warlikowski, jako reżyser operowy, zadebiutował kameralną jednoaktówką The Music Programme / Kurs muzyczny Roxanny Panufnik (koprodukcja BOC Covent Garden Festival w Londynie i Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie).
W Teatrze Wielkim – Operze Narodowej wyreżyserował także: Don Carlosa Giuseppe Verdiego (2000), Ignoranta i szaleńca Pawła Mykietyna (2001), Wytatuowane języki / Tattooed Tongues Martijna Paddinga (koprodukcja z Stichting Geest Gronden CC), Ubu Rex / Ubu Króla Krzysztofa Pendereckiego (2003) i Wozzecka Albana Berga (2006).
Na swoim koncie ma również realizacje w Operze Paryskiej – Ifigenię w Taurydzie Christopha Willibalda Glucka (2006) i Sprawę Makropoulos Leoša Janačka (2007).
W 2007 roku wystawił Eugeniusza Oniegina Piotra Czajkowskiego w Staatsoper w Monachium. Potem pracował w paryskiej Opera Bastille nad Parsifalem Ryszarda Wagnera (2008). Stworzył kontrowersyjne współczesne widowisko o miłości, śmierci i dojrzałości, wzbogacone fragmentem filmu Niemcy, rok zerowy Roberto Rosselliniego. Z kolei fascynacja antykiem i operą spotkały się w Medei Luigi Cherubiniego w Theatre La Monnaie w Brukseli (2008). Wykorzystując antyczny mit, reżyser pokazał gorzki obraz dzisiejszego świata.