Marzenia o własnym państwie
O Josimie Feldszuh pamiętamy jako o uzdolnionej pianistce i kompozytorce. Wspominając ją, warto jednak pamiętać, że dorastała w środowisku buzującym politycznymi emocjami, marzeniami o stworzeniu żydowskiego państwa w Palestynie. Jej rodzice byli aktywnymi działaczami syjonistycznymi. Ojciec Josimy, Rubin Feldszuh, w czasie I wojny światowej wyemigrował z rodzicami do Wiednia, gdzie związał się z tamtejszym ruchem Ha-Szomer Ha-Cair (hebr. Młody strażnik, młodzieżowa organizacja syjonizmu socjalistycznego, wzorowana na ruchu skautowskim). W 1920 roku wyjechał na rok do Palestyny, gdzie pracował w kibucu Kirjat Anawim. Powodem reemigracji była wiadomość o zamordowaniu jego ojca.
Ben-Szemowi nie odpowiadało lewicowe zacięcie jego towarzyszy, w 1926 roku założył własną organizację Haszomer Hatahor, która nigdy nie osiągnęła zbyt dużej popularności. Rok później przeszedł do Ha-Szomer ha-Leumi (hebr. Straż narodowa), grupy tworzonej przez Aharona Kaplana, również byłego działacza lewicowego syjonistycznego skautingu. Trzonem działalności Feldszuha była pełna biblijnych odniesień publicystyka polityczna. Jego zdaniem największe zagrożenie dla kultury żydowskiej tkwiło w popularności lewicowych, internacjonalistycznych poglądów wśród samych Żydów.
W późniejszych latach Feldszuh związał się za radykalnym ruchem Betaru. Szczególnie poruszała go kwestia edukacji młodzieży żydowskiej. Lista lektur, które proponował wychowawcom Betaru, żeby poszerzali swoje horyzonty, może wydawać się dość zaskakująca. Poza pozycjami dot. żydowskiej kultury i Palestyny, zalecał również sięgnięcie po teksty Charlesa Darwina, Sigmunda Freuda i Richarda Kraffta-Ebbinga, a także współczesną mu literaturę pedagogiczną – dzieła Janusza Korczaka i Ellen Key. Działalność Ben-Szema w Betarze dokładnie opisuje Daniel Kupfert Heller w książce "Jabotinsky’s Children Polish Jews And The Rise Of Right Wing Zionism" (Princeton University Press, 2017).
Feldszuh był również członkiem Judenstaatspartei, reprezentującej syjonizm rewizjonistyczny; zasiadał nawet w centralnym komitecie partii (podczas spotkań ruchu najczęściej przemawiano w języku hebrajskim). W zbiorze "Palestyna w żydowskich drukach ulotnych wydanych w II Rzeczpospolitej" wydanym w 2009 roku przez Bibliotekę Narodową znajdziemy odezwę "Brider Juden cjonisten!", odezwę wyborczą Syjonistów-Reformistów i Niezależnych Reformistów z 1932 roku. Wzywają oni do głosowania na listę nr 4 w wyborach Syjonistycznego Zjazdu Krajowego, na przekór stanowisku Organizacji Syjonistów. Ich głównym postulatem było umożliwienie szerokiej emigracji i masowa kolonizacja Palestyny; głoszono też projekty reformy polskiej polityki krajowej (szczególnie ekonomicznej). Rubin Feldszuh (podpisany jako Ruben Ben-Szem) i Perła Feldszuh byli kandydatami z owej listy.
W tajnym "Sprawozdaniu z życia mniejszości narodowościowych za czwarty kwartał 1931 roku", okólniku wydanym przez Wydział Narodowościowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, urzędnicy notują, że Feldszuh nawiązuje do ideologii Mussoliniego i stara się nawiązać kontakty z Ligą Mocarstwową Rozwoju Polski. "Na nieszczęście, niema (sic!) on nic do zaoferowania" – podsumowują autorzy raportu. Kilka lat później zaoferował jednak coś państwu polskiemu – przewodził zbiórce środków na zakup samolotu dla polskiej armii zorganizowanej wśród młodzieży żydowskiej. W 1938 roku odbyło się uroczyste przekazanie "pierwszego samolotu im. Młodzieży Żydowskiej Armii Polskiej". Uroczystość odbywającą się na terenie Aeroklubu Warszawskiego w Babicach poprzedziło nabożeństwo w Wielkiej Synagodze przy Tłomackiem. Relację z ceremonii, a także dokumentację fotograficzną znaleźć można na łamach "Głosu Gminy Żydowskiej" (5/1938). "Byłoby naszym życzeniem, by kiedyś, gdy ogień wojny różne obejmie kraje i dotrze do granic Rzplitej, padł na tym samolocie pilot-Żyd i krwią swą przelaną na samolocie, znojem Żydów zbudowanym, bronił całości granic Rzplitej, Jej Potęgi i Mocarstwa" – mówił Rubin Feldszuh, przekazując samolot generałowi Leonowi Berbeckiemu.
Feldszuh prowadził swoją działalność polityczną także poprzez sztukę. Powieść "Czerwone dusze" wydana w 1932 roku w Warszawie opowiadała o młodym komuniście Benjaminie, dobrze sytuowanym i empatycznym intelektualiście, nie mającym zbyt wiele wspólnego z ruchem robotniczym. Podróżując po świecie, trafia do Palestyny, gdzie poznaje bogatą wiedeńską Żydówkę zaangażowaną w ruch kibucowy. Miłość rzuca Benjamina w objęcia syjonizmu. Przy wydaniu i sprzedaży książki pomagała Pnina Feldszuh. W 1928 roku napisał powieść "Noce palestyńskie", inspirowaną swoim pobytem w Palestynie na początku lat 20.
W 1939 roku Rubin Feldszuh wydał "Jidiszer Gezelszaftlicher Leksikon" ("Żydowski Leksykon Społeczny") – próbę opisania całokształtu życia społecznego Żydów. Dzieło liczące niemal 1000 stron; planowane było wydanie kolejnych tomów, autor jednak nie kontynuował swojej pracy. Stefan Pomer (1905?-1941?), tłumacz literatury jidysz na polski i publicysta wydawanej we Lwowie "Chwili", podkreślał, że było to dzieło pionierskie na światowym rynku wydawniczym.
Słusznie zaznacza autor leksykonu w przedmowie, że tego rodzaju pomnikowe wydawnictwo jest tymbardziej (sic!) potrzebne w obecnej przełomowej chwili dziejowej, gdy świat cały jakby zamarł w oczekiwaniu wybuchu wulkanu, gdy znajduje się być może w przeddzień groźnych wstrząsów i nie dających się przewidzieć zmian. Tymbardziej (sic!) potrzebny jest tego rodzaju encyklopedystyczny obraz żydowskiej działalności społecznej w obecnej chwili w Polsce, gdy z różnych stron wytacza się przeciw nam ziejące ogniem nienawiści i wrogości armaty, gdy się pragnie zniweczyć nasz dorobek, usunąć nas z placówek, pozbawić egzystencji, pogardzić zasługą, ofiarnością i talentami. Wszyscy żywimy tę niezłomną wiarę, że miną czasy nienawiści i pierzchną ich trujące wyziewy. A wówczas takie właśnie pomniki, jak ten leksykon świadczyć będą dowodnie, jak przetrwało złe czasy żydostwo polskie, jak wbrew wszystkiemu niestrudzenie i nie zachwianie budowało, tworzyło i mnożyło bezcenny skarbiec kultury.
– pisał w marcu 1939 roku Pomer.
W leksykonie znalazły się syntetyczne szkice historyczne i biografie poszczególnych działaczy. Wśród autorów tekstów znaleźli się m.in. Jakub Leszczyński i Majer Bałaban. Biografie opublikowane w pierwszym tomie dzieła obejmowały tylko litery od "alef" do "zajin" (siódmej litery hebrajskiego alfabetu) i opisywały tylko Żydów warszawskich.
Perła Feldszuh nie przeżyła wojny. Według relacji Racheli Auerbach popełniła samobójstwo po śmierci Josimy. Rubin Feldszuh w lipcu 1944 roku dotarł do Lublina. Był członkiem Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej i Centralnego Komitetu Żydów Polskich, reprezentował skrzydło syjonizmu rewizjonistycznego. W 1945 roku wyjechał do Rumunii, skąd na okręcie "Transylwania" przedostał się do Palestyny. Po wojnie związał się z warszawską piosenkarką Ruth Halbersztadt, z którą poznali się w Lublinie; mieli dwoje dzieci. W Izraelu związał się ze środowiskiem centrowej partii Tzionim Klalim (Ogólnych Syjonistów). Pracował jako dziennikarz, wykładowca, napisał w języku hebrajskim kilka książek opisujących czasy wojny. Założył gimnazjum w Jaffie, którego był dyrektorem. W latach 1956–1959 był attaché kulturalnym w Buenos Aires.