Srebrne Lwy trafiły w tym roku w ręce Macieja Pieprzycy, jednego z faworytów gdyńskiej imprezy, który zdobywał laury najważniejszego polskiego festiwalu ze swoimi dwoma poprzednimi filmami. Podczas tegorocznego festiwalu jego "Ikar. Legenda Mietka Kosza" zdobył drugą najważniejszą nagrodę tegorocznego festiwalu, Srebrne Lwy, a także sześć innych wyróżnień.
"Ikar…" to opowieść o Mietku Koszu, wybitnym pianiście jazzowym z lat 60. minionego wieku. Opowiadając jego historię, Maciej Pieprzyca połączył biograficzny dramat z jazzową improwizacją, nadając "Ikarowi…" eliptyczną strukturę i porzucając schematy klasycznego opowiadania filmowego. Pełen muzyki film Pieprzycy tętni energią jednego aktora – Dawida Ogrodnika, który w Gdyni sięgnął po nagrodę za najlepszą rolę męską. Jego Mietek Kosz to nie tylko niewidomy geniusz, ale i człowiek zmagający się ze swoimi demonami, pełen niejednoznaczności i niełatwo dający się polubić.
W Gdyni historia zapomnianego jazzmana podbiła serca publiczności. Oprócz Srebrnych Lwów oraz nagrody aktorskiej dla Dawida Ogrodnika, film Macieja Pieprzycy zdobył także nagrodę za muzykę, która trafiła w ręce Leszka Możdżera, oraz wyróżnienie za najlepsze zdjęcia, które odebrał Witold Płóciennik. "Ikar" zdobył także nagrodę Radia Gdańsk, czyli Złotego Klakiera dla najdłużej oklaskiwanego filmu festiwalu, a do twórców "Ikara" trafiła także nagrodę za najlepszą charakteryzację, którą otrzymała Jolanta Dańda oraz statuetka za najlepsze kostiumy, która trafiła w ręce Agaty Culak.
"Boże Ciało" triumfuje