Uderzająca bogactwem kolorów i przeskalowanym detalem plomba przy Wybrzeżu Wyspiańskiego we Wrocławiu (projekt Wojciecha Jarząbka) czy przypominający konstrukcję z kolorowych klocków budynek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Jeleniej Górze (projekt Leopolda Chyczewskiego) – to wielobarwne, prawie surrealistyczne bryły, które mimo nietypowej formy są w pełni funkcjonalne. Tak jak fabryka kosmetyków Hean, którą w latach 80. zaprojektował Dariusz Kozłowski. Ceglane bryły nawiązują do tradycji architektury przemysłowej, ale detal o zaburzonych proporcjach, a przede wszystkim ogromne usta zdobiące elewację budynku nie pozostawiają złudzeń, że mamy do czynienia z obiektem, który trochę sobie z nas żartuje.
Centrum Techniki Basenowej JP, Kraków, fot. Anna Cymer
Widza można wprowadzić w zdumienie i rozbawienie, projektując gigantyczny blok mieszkalny w kształcie prującego fale okrętu (taki stoi w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, to projekt Krzysztofa Skalskiego) lub niewielką firmę zajmującą się sprzedażą basenów lokując w przedziwnej budowli skrytej za falującą ścianą z niczemu nie służącymi otworami i balkonikiem, na który nie można się dostać, a który przypomina… wystawiony język (mowa o Centrum Techniki Basenowej JP w Krakowie, projekcie Katarzyny i Jacka Piwowarskich).
Budynek biurowy "The HOP", Warszawa, fot. Anna Cymer
Jak się okazuje dominujący w Polsce w latach 80. i 90. postmodernizm, może inspirować także dziś. Dowodem tego projekt Anny Łoskiewicz z pracowni Loskiewicz.studio, która w 2021 roku zaprojektowała modernizację zbudowanego w latach 90. biurowca przy ulicy Chmielnej w Warszawie. Choć pierwotnie budynek miał skromniejszą formę, architektka "podbiła" jego kształt dodanym detalem i kolorami. Biurowiec dziś zwany The HOP zyskał m.in. pasiaste słupy i malowane oprawy okien, stając się znacznie bardziej "postmodernistycznym", niż był oryginalnie.