Zmysłowy ogród
Zapadł mi w pamięć szczególnie performans w Fundacji Galerii Foksal, "Nim zakwitnie tysiąc róż (z Warszawą w tle)" Aleksa Baczyńskiego-Jenkinsa, choreografa i performera, współzałożyciela queerowego kolektywu Kem, laureata Frieze Artist Award 2018. Pisząc te słowa, słucham tytułowego utworu w wykonaniu Urszuli Sipińskiej (rok 1971).
Performans Baczyńskiego-Jenkinsa był zmysłowym ogrodem aranżowanym w każdy piątek i sobotę czerwca na obu piętrach budynku galerii (nazwa Foksal nawiązuje do londyńskich Vauxhall Gardens – ogrodów przyjemności, a do nich odniósł się z kolei twórca). Na dole: niespieszny, zapętlony taniec, subtelny dotyk i powolne pocałunki między czwórką performerów i performerek. Lekkie tkaniny umocowane na zdobnych wachlarzach unosiły się w wirującym od wentylatora powietrzu. Na górnym piętrze zainscenizowano coś w rodzaju dzikiego parku lub odludnego, piaszczystego brzegu rzeki: salę wypełniły suche gałązki, kępki trawy, niewielkie krzewy, a podłogę pokrył jasny piasek. Performerzy w powolnej grze wyrażali pożądanie: zajmowali się sobą, wymieniali dotyk i spojrzenie, ale nie prowadziło to do żadnego efektu. Odniosłam też wrażenie, że całość opiera się przede wszystkim na kontaktowej improwizacji inspirowanej cruisingiem – poszukiwaniami partnera seksualnego w miejscach publicznych (nawiązanie do historii Vauxhall Gardens). Spędzając niespełna godzinę w Fundacji Galerii Foksal, odniosłam wrażenie, że byłam świadkiem jedynie jakiegoś fragmentu.
Był to także performans o wolności. Bo też swobodnie można go było odbierać: zostać w tej przestrzeni kilka sekund albo kilka godzin; wkroczyć do niej w dowolny sposób i w dowolnym momencie. Autor w “Nim zakwitnie tysiąc róż (z Warszawą w tle)” pokazał, że zapadające w pamięć wydarzenia performatywne wcale nie muszą odnosić się do palących spraw z dziedziny historii czy polityki.