Małgorzata Devosges-Cuber: Nasz pomysł wywiedliśmy z hasła zaproponowanego przez kuratorkę tegorocznego Triennale, Ersilię Vaudo, które brzmiało "Unknown Unknowns". Ersilia Vaudo, która jest astrofizyczką z Europejskiej Agencji Kosmicznej, chciała, aby wystawy oscylowały wokół poszukiwania połączeń między nauką, sztuką a czymś jeszcze niepoznanym. My uznaliśmy, że świat roślin doskonale się mieści w tej idei, bo wciąż jest dla nas dość tajemniczy i ciągle opracowujemy nowe narzędzia, by go lepiej poznać.
Taką jest także metoda naukowa opracowana przez prof. Hazema Kalajiego z Katedry Fizjologii Roślin Instytutu Biologii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, która służy obserwowaniu, badaniu, szacowaniu dobrostanu roślin. Profesor Kalaji na podstawie obserwacji fluorescencji chlorofilu jest w stanie stwierdzić, czy roślina się czuje dobrze, czy czegoś jej nie brakuje, jak reaguje na różne bodźce. Ten system uzmysławia nam, że rośliny nie są organizmami pasywnymi, że mają dużo bardziej złożone potrzeby, niż do tej pory zwykliśmy o tym myśleć. Dowiadujemy się, że są dużo bardziej wrażliwe na otoczenie niż ludzie, że się ze sobą komunikują, wysyłają też te reakcje na zewnątrz. I to jest fascynujące nie tylko poznawczo, ale i w kontekście uznania ich podmiotowości.