Twórczyni i badaczka, której działalność podważa sens twardego podziału na nauki ścisłe i humanistykę. Poetka, botaniczka, artystka wizualna, muzyk.
Urszula Zajączkowska na co dzień pracuje w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie – doktoryzowała się tam w 2004 roku na podstawie rozprawy o tytule niosącym ze sobą poetycki potencjał: "Regeneracja pnia sosny zwyczajnej po zranieniu". W 2017 roku habilitowała się w SGGW. Naukowo zajmuje się geometrią i kształtami roślin, ich anatomią, biomechaniką, regeneracją, wzrostem i ruchami. Naukowo, ale nie tylko – w swojej twórczości Zajączkowska również wykorzystuje tę wiedzę i wnikliwe spojrzenie botaniczki.
Literacki debiut Zajączkowskiej to książka "Atomy" (2014), w której Zajączkowska wypracowała oszczędny język, z jednej strony precyzją przypominający język nauki, z drugiej – swoją czułością zdecydowanie odżegnujący się od chłodu naukowego opisu. Za książkę otrzymała nominację do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius 2015 w kategorii debiut roku oraz wyróżnienie w XI Ogólnopolskim Konkursie Literackim "Złoty Środek Poezji" 2015 na najlepszy debiut roku 2014.
Drugą książkę poetycką opublikowała w 2017 roku – w oficynie Warstwy ukazało się "minimum". Jak mówiła w wywiadzie dla portalu Kultura u podstaw autorka:
"minimum" wypływa z niemocy wyrażenia piękna i bólu istnienia. Nie ma znaczenia, czy obrazami pierwotnymi będą u mnie tak zwane zjawiska naukowe. Przecież to też rytm, puls życia.
Katarzyna Szopa pisała o poezji Zajączkowskiej:
Text
Uwaga skupia się nie na tym, czy i gdzie leży granica między tym, co ludzkie a pozaludzkie, lecz na warunkach, w jakich możliwe jest tworzenie relacji i więzi człowieka z innymi istotami żywymi.
Autor cytatu
źródło: "Poetyckie archiwum roślinne: casus Urszuli Zajączkowskiej", Zagadnienia Rodzajów Literackich, LXI, z. 1
Za drugą książkę Zajączkowska wyróżniona została Nagrodą im. Kościelskich oraz nominacją do Silesiusa.
W 2019 roku w wydawnictwie Marginesy ukazała się książka eseistyczna "Patyki, badyle", która znów przyniosła Zajączkowskiej liczne nominacje – do Paszportów Polityki, Nagrody Literackiej Gdynia i Nagrody Witolda Gombrowicza.
Urszula Zajączkowska jest również współtwórczynią książki "Każdemu jego śmietnik. Szkice o śmieciach i śmietnikach", wydanej nakładem wydawnictwa Czarne w 2019 roku. Esej jej autorstwa nosi tytuł "Audiokrajobrazy, zmazy" – Zajączkowska opisuje, jak postanowiła wsłuchać się w dźwięki, które zazwyczaj są przez nią odrzucane, w "ścinki, skrawki odgłosów, resztki szelestów, odpady brzmień".
Mogłoby się wydawać, że kariera naukowa i literacka to już sporo jak na jedną osobę – Zajączkowskiej jednak to nie wystarcza. Jest absolwentką Akademii Filmu i Telewizji na kierunku montaż. W 2015 roku stworzyła "Cambium Killers Project" sprzeciwiający się punktowemu systemowi oceny w nauce. Z kolei jej krótki film "Metamorphosis of Plants" wygrał Scinema Festival of Science Film w kategorii Najlepszy Film Eksperymentalny/Animacja. W cytowanym już wywiadzie dla portalu Kultura u podstaw mówiła:
Film to mój ukochany język. Nawet w nauce moim podstawowym narzędziem pracy są kamery: kamery szybkoklatkowe, kamery rejestrujące gwałtowne zjawiska, kamery, które służą do bezdotykowego obrazowania odkształceń ciała roślin, kamery do nagrywania ruchów roślin i kamery w mikroskopie.
Wideo Zajączkowskiej można oglądać m.in. na jej profilu w serwisie Vimeo.
Swoją imponująco różnorodną aktywność tłumaczyła w wywiadzie dla Gazety Powiatu Wołomińskiego:
Wciąż jeszcze mam wiele energii, mimo systemu w nauce, który opiera się na przemocy, na wymuszaniu ze mnie tytanicznej pracy i publikowaniu wyników z regularnością pracy na taśmie. Po prostu wstrzymuję się w stanie marzycielstwa.