Niedawno przetłumaczyłaś na polski książkę Tamty Melaszwili "Kos kos jeżyna", której bohaterką jest kobieta. Szukając informacji o literaturze gruzińskiej, natrafiłam na księżną Elżbietę Orbeliani – poetkę, tłumaczkę, filantropkę zaangażowaną w walkę o prawa kobiet. Także w zagranicznym programie kulturalnym polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej wątek feministyczny w literaturze polskiej był szczególnie widoczny. Czy w Gruzji sytuacja kobiet również znajduje odzwierciedlenie w literaturze?
Okładka książki “Kos kos jeżyna”, autor: Tamta Melaszwili, tłumaczenie: Magdalena Nowakowska, fot. materiały prasowe wydawnictwa
Jak najbardziej. Tamta Melaszwili jest tego najbardziej jaskrawym przykładem, ale nie jedynym. Istnieje mocna reprezentacja pisarek feministek albo po prostu silnych kobiet, które piszą. A gruzińskie kobiety są silne! Z całą świadomością następuje kolejna odsłona emancypacji, zdobywania domeny publicznej, mimo że patriarchat kontratakuje. Te procesy są nam, Polkom, bliskie. Kobiety przejmują inicjatywę – widzimy to w ramach protestów, które się obecnie odbywają, i widzimy odzwierciedlenie tego w literaturze.
O tym właśnie jest "Kos kos jeżyna". O zdobywaniu swojej przestrzeni, o prawie do samostanowienia, decyzyjności. Wraca się też do postaci pisarek gruzińskich: robi to Tamta Melaszwili, ale też Salome Benidze czy Nestan Kvinikadze – żeby wymienić chociaż kilka nazwisk. Najbardziej oczywistą, historyczną postacią była królowa Tamara w XII wieku. Na tron Gruzji, otoczonej wówczas państwami muzułmańskimi, wstępuje kobieta. Co z tego wynikło? Między innymi największe dzieło literatury gruzińskiej, czyli "Rycerz w tygrysiej skórze" Szoty Rustawelego. Ten genialny pod każdym względem epos opowiada o tym, że kobieta nie tylko może, ale i powinna. "Rycerz w tygrysiej skórze" nie należy tylko do kanonu literackiego, ale przez Gruzinów jest uznawany za bardzo ważny element tożsamości.
Możemy sięgać jeszcze dalej: do pierwszego zabytku literatury gruzińskiej, czyli do "Męczeństwa świętej Szuszanik" Jakuba Curtaweliego. Szuszanik była chrześcijanką, która sprzeciwiła się mężowi, wyznawcy zoroastrianizmu. Nie chcąc zrezygnować ze swojej wiary, przypłaciła to męczeńską śmiercią z rąk męża. Oczywiście mamy też Medeę… W czasach nowożytnych, czyli pod koniec XIX, na początku XX wieku, na scenę wchodzi cała masa gruzińskich kobiet związanych z ruchem feministycznym. Piszą, działają na rzecz edukacji kobiet, ich praw, są członkiniami pierwszego zgromadzenia narodowego niepodległej Gruzji. A potem walczą z bolszewikami.
To szalenie budujące, że nawet nie znając siebie nawzajem, widzimy podobieństwa naszych kultur.
I właśnie ten paradoks jest wspaniały. To, w jaki sposób ciągnie nas do siebie, mimo że to imperium, które między nami stoi, próbuje nas od siebie oddalić. Ale efekt za każdym razem jest odwrotny, bo zarówno Polacy, jak i Gruzini są potwornie upartymi ludźmi.
Seminarium translatorskie "Poezja Tu i Teraz" odbyło się w dniach 8-11 kwietnia 2025 roku w Tbilisi w Gruzji w ramach cyklu "Literatura – nowy rozdział", będącego częścią zagranicznego programu kulturalnego polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, organizowanego przez Instytut Adama Mickiewicza.
Magdalena Nowakowska – kartwelolożka, antropolożka, animatorka kultury, specjalistka ds. komunikacji i tłumaczka literatury gruzińskiej i polskiej. Absolwentka Gruzińskiego Instytutu Spraw Publicznych, pracowała jako ekspert ds. komunikacji w UNDP Gruzja i Ambasadzie RP w Tbilisi. Była korespondentką mediów polskich i międzynarodowych na Kaukazie. Tworzyła i zarządzała wydarzeniami promującymi wspólne inicjatywy artystów, kuratorów i aktywistów z Kaukazu, PW, Bałkanów i krajów UE. Jej specjalnością jest gruziński wielogłos. Za przekład z języka gruzińskiego powieści "Kos kos jeżyna" Tamty Melaszwili została nominowana do Nagrody Literackiej Gdynia.