Bardzo doceniam projekty urbanisty, architekta i filozofa Pawła Jaworskiego, który jest zwolennikiem eksperymentowania i prototypowania. Jego działania w przestrzeniach miejskich polegają na wprowadzeniu tymczasowych zmian, a następnie obserwowaniu ich: jak działają, jak się sprawdzają, jak są odbierane. Jego program "Żywa ulica", realizowany w Dąbrowie Górniczej, Gorzowie Wielkopolskim, Szczecinie (w którym akurat zmianie poddał plac, nie ulicę), to tymczasowe przemiany niewielkich fragmentów miasta, którą są następnie poddawane pod ocenę mieszkańców, użytkowników. Na tej podstawie dopiero opracowuje się projekty stałych zmian.
Kolejnym przedsięwzięciem, które ma przywrócić właściwe proporcje w procesie projektowym, jest program "Osiedla Warszawy", stworzony przez zespół architektki miasta, Marleny Happach. To zbiór projektów osiedli, które mają być projektowane z poszanowaniem zasad urbanistyki, dowód na to, że miasto znów chce być aktywnym partnerem przy projektowaniu terenów mieszkaniowych, że chce mieć wpływ na organizację ich przestrzeni.
Ul. Abrahama, Gdynia, fot. J. Szlachetko
Pozytywnie oceniam też wiele projektów zrealizowanych w ramach budżetów obywatelskich czy partycypacyjnych. Współpracowaliśmy od strony architektonicznej przy realizacji jednego z nich w Gdyni. Dotyczył przebudowy ulicy Abrahama na jeden z pierwszych deptaków w mieście, które w ogromnym stopniu jest zdominowane przez ruch samochodowy. Choć początkowo wydawało się, że zadanie jest karkołomne, dziś ulica żyje a projekt uważany jest za udany.