Miała na to wpływ reputacja jednego z najbiedniejszych i najbardziej zapóźnionych regionów Austro-Węgier, z typową dla wielkich imperiów religijno-etniczną pstrokatością (trzy najliczniejsze narody stanowili tu Polacy, Ukraińcy i Żydzi). W sytuacji aktywnego rozwoju ruchów narodowych i upolityczniania się życia społecznego taka wielorakość była raczej problematyczna.
W kontekście życia kobiet okres fin-de-siècle był znaczący: przedmiotem ożywionych dyskusji stało się sporo "nowych" tematów, związanych z jednej strony z "wolną miłością", "podwójną moralnością" i prostytucją, a z drugiej z emancypacją kobiet – jej potencjałem i osiągalnymi granicami.
Spróbujmy prześledzić najpopularniejsze zagadnienia dyskusji publicznej dotyczącej kobiet, na przykładzie ówczesnego ukraińskiego społeczeństwa w Galicji.
Strażniczki moralności
Jednym z kluczowych zagadnień, przez pryzmat którego charakteryzowano kobietę, była skala moralności – co różniło się od sposobu oceniania mężczyzn. Przekonanie o, jakoby to, wyższych cnotach moralnych kobiet wykształciło w społeczeństwie pogląd o szczególnej moralnej misji kobiety. Uzasadniając konieczność balansu pomiędzy rolami społecznymi mężczyzn i kobiet, korespondent lwowskiego wydania "Dziennika Polskiego" w 1896 roku stwierdzał, że upadek kobiety miałby gorsze skutki dla społeczeństwa, niż analogiczne występki mężczyzny, ponieważ "nadrzędna" rola kobiet to ta, która wypływa z jej matczynych uczuć. Odwołujący się do tych "nadrzędnych" ról, społeczeństwo podkreślało, że w wychowaniu dziewcząt bardziej należy zwracać uwagę na "serce", niż rozum. Ze względu na takie przekonania, pierwsze placówki kształcenia dla kobiet znajdowały się pod opieką sióstr zakonnych (na przykład, szkołami dla Ukrainek opiekowały się siostry bazylianki) i nawet po pojawieniu się świeckich instytucji edukacyjnych, pod koniec XIX wieku, religijna linia edukacji kobiet pozostawała istotna.
Michajłyna Roszkewycz, fot. Wikipedia
W utyskiwaniach na demoralizację młodzieży, czy atmosferę ateizmu, w której wychowywało się młode pokolenie (swoją drogą, tematy te były wówczas bardzo popularne), kobiety rzadko figurowały jako obiekt krytyki. Wyjątek mogła stanowić jedynie prostytucja, chociaż nawet wtedy, kobiety chętniej traktowano jako ofiary. Religijna prasa (która najczęściej występowała w roli moralno-etycznego cenzora w publicznych dyskusjach) poprzez młodzież, którą krytykowała, rozumiała przede wszystkim mężczyzn, a konkretniej tych, którzy pod wpływem "uniwersytetu, profesorów, pisarzy, czasopism i ugrupowań" zostawali ateistami, materialistami i wolnomyślicielami. Pisarka Mychajłyna Roszkweycz w swoich wspomnieniach opisała, jakie wrażenie zrobiła na niej "kwestia religijna" w interpretacji młodego "Iwana Franki", który będąc studentem uniwersytetu, przyjeżdżał do jej rodzinnego domu na wakacje. Po krytycznych uwagach Franki pod adresem Kościoła, wychowana w religijnym duchu Roszkewycz pisała: