U Rosenstein nie spotkamy klasycznych opowieści o księżniczkach i smokach, a nawet jeśli te postaci występują w jej bajkach, to nie w tradycyjnej roli zakochanych panienek czy potworów czyhających na czyjeś życie. Historie miłosne niekoniecznie kończą się happy endem, dobro nie zawsze zwycięża ze złem. Od rzucanych zaklęć ważniejsze okazują się sny: "Rankiem na całym świecie kominiarze wymiatają resztki nocy. Gdyby nie oni, jawa przemieszałaby się ze snem" ("Sny"). Zamiast baśniowej krainy bohaterowie częściej zamieszkują miejskie zaułki, a wymyślone postaci do złudzenia przypominają te realne: "Ulice opustoszałe. Ostro zarysowane kształty kamienic. Człowiek, który chodził po gzymsie, to poławiacz cieni. [...] Kluczy teraz po ulicach, rozglądając się trwożnie. Z okien pozdrawiają go migotliwe, wciąż znikające ręce. Srebrzą się co chwila. Absolutna cisza. Chaplin się im kłania. Zdejmuje kapelusz. Spod kapelusza wylatuje biały, baśniowy gołąb. Siada mu na ramieniu. Idą razem" ("Poławiacz cieni").
Bajkopisarka miesza narracje i porządki: raz używa plastycznego języka pobudzającego wyobraźnię, innym razem jej zdania są dynamiczne, przycięte na wymiar, potęgujące emocje. To rzuci żartem i rymem, to znów jest poważna, surowa dla słów i bohaterów. Estetyczne wyrafinowanie ma w sobie coś niepokojącego, a zarazem przyciągającego uwagę. Ilustracje Walentynowicz mają podobną finezję i harmonię połączoną z rozedrganiem. Artystka – jak sama przyznała w nagraniu dla Instytutu Adama Mickiewicza – tworzyła je bez wcześniejszych szkiców, raczej polegała na intuicji. Malowała cienkopisami i pozwalała sobie na błędy. O samych bajkach mówiła, że łączą w sobie surrealizm, szaleństwo i mrok, a pojęcia, którymi operują, trudno byłoby dosłownie zilustrować:
Powstała z jednej strony książka pełna detali i przepychu w warstwie ilustracji, ale z drugiej – ograniczona w palecie barwnej. To są bajki, które niekoniecznie są tylko dla dzieci, ale też są dla dorosłych. Każdy może je interpretować po swojemu.
* Wystawa "Hop, Hug, Hooray! Nowa polska ilustracja książkowa dla dzieci" w Bolonii (20 marca – 15 kwietnia 2025 roku) zorganizowana przez Instytut Adama Mickiewicza we współpracy z włoskim Stowarzyszeniem Hamelin oraz Teatro Testoni Ragazzi jest częścią zagranicznego programu kulturalnego Prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej. Wydarzenie jest finansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.