Gdy pisze o ślepocie, jej wersy lśnią. Próbuje uchwycić w słowie blask, iskierkę nadziei. Wówczas Stańczakowa jest najbardziej liryczna, pogodna. Poważnieje, gdy dotyka tematu depresji, która nasila się na wiosnę: "bo ja na wiosnę / nie czekam / w mieszkaniu / w zamknięciu / depresja / ulica wciśnięta / w murów gorset". W poezjach jest bardziej powściągliwa, w prozinkach otwiera się na opowieść. Przeżycia realne mieszają się z historiami paranormalnymi, na przykład o diable plądrującym szafę.
Nela, bohaterka jednej z miniprzypowieści, mówi: "Ja mam mnóstwo snów. To moje drugie życie. Ciekawsze". Zapewne wielu pisarzy prowadzi w dziełach inny, bardziej ekscytujący żywot. Stańczakowa do nich nie należy, choć – jak przekonuje Sobolewska – "tracąc wzrok, musiała stworzyć siebie na nowo ciężką pracą". W jej twórczości dominuje autobiografizm i chociaż członkowie rodziny czy znajomi, których portretuje, czasem otrzymują nowe imiona, ona wydaje się zawsze być sobą: "Jestem niewidomą poetką. Lubię muzykę, medytacje, samotność. Czasami nie znoszę ludzi". Z Białoszewskim uwielbia się droczyć, przynajmniej na piśmie i nagraniach.
Nie lubi nadmiaru. "Chciałabym pisać bez słów. Haiku prawie mi to spełniły" – zanotowała. Tworzyła też haiku dla dzieci, czego podobno wcześniej nie praktykowano nawet w ojczyźnie tej formy poetyckiej. Siedemnastosylabowe miniatury Stańczakowej zostały opublikowane w Japonii w tłumaczeniu jej przyjaciółki, Michi Tsukady: w antologii poetów Europy Wschodniej oraz w książce poświęconej polskim kobietom.
Krzaki akacji
dziewczyna rwie listeczki
ona to przyszłość
"Czy zgodziłabyś się urodzić drugi raz, dajmy na to jako widoma, zdolna pisarka w Polsce, w 2030 roku?" – zapytał Białoszewski w fikcyjnej ankiecie. Stańczakowa zaprzeczyła: "Przyszłość ludzkości to dla mnie horror". Może niesłusznie się obawiała. W każdym razie ta "przyszłość" może i powinna zrekompensować jej lata zapomnienia. Wydawnictwa poczyniły już pierwsze kroki: Warstwy przypomniały "Dziennik we dwoje" (2015) i "Haiku" (2015), Znak wznowił "Ślepaka" (2022) i opublikował biografię pisarki (2024), Marginesy zajęły się wierszami i małą prozą (2024). Teraz kolej na czytelników.
Jadwiga Stańczakowa, "Poezje i prozinki"
Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2024
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-68-22669-0