Choć sięga po dramaty i scenariusze innych autorów, jest także twórcą oryginalnych partytur tekstowych swoich spektakli. Tak było m.in. w "Ostatnim kuszeniu" (2011, Łaźnia Nowa), kolejnym przedstawieniu, w którym Wierzchowski podjął się – jak mówił – trudu "stworzenia nowego mitu". Ważnym elementem tej inscenizacji był fakt odbycia przez aktorów i aktorki głodówki na siedem dni przed premierą. Było to kolejne chłodno przyjęte przedstawienie Wierzchowskiego. Pisano o mętności narracji, przeładowaniu wątkami i metaforami, a nawet o pysze reżysera i jego zespołu.
Wierzchowski był reżyserem i współscenarzystą (razem z Romanem Pawłowskim) rzadko praktykowanej, ale interesującej formy: teatralnego serialu. Cztery odcinki "Jeżyce story" zrealizowane zostały w poznańskim Teatrze Nowym.
Parę miesięcy przed realizacją "Sekretnego życia Friedmanów” Wierzchowski wyreżyserował także dyplom na Wydziale Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Był to początek jego współpracy z Danielem Sołtysińskim, aktorem, który przyjął rolę dramaturga. Spektakl "Pospolite życie martwych Polaków" inspirowany był głośną książką Marcina Kąckiego "Białystok. Biała siła, czarna pamięć" i stanowił kolektywną refleksję nad sytuacją polityczno-społeczną w Polsce.
W 2017 roku duet Wierzchowski/Sołtysiński zabrał widownię do Jaskini Maszyckiej w Ojcowskim Parku Narodowym – spektakl "Ojcowie" był częścią festiwalu Genius Loci, w ramach którego, jak sama nazwa sugeruje, tworzy się prace site-specific, a więc odnoszące się do konkretnych miejsc i zjawisk topograficznych. Następnie tandem zdecydował się na odważny gest adaptacji głośnej powieści noblisty Johna Maxwella Coezteego. Ich "Hańba" zrealizowana w Łaźni Nowej (2018) nie wytrzymała jednak porównania z bardzo dobrą, przejmującą wersją filmową tego tekstu w reżyserii Steve’a Jacobsa. Rok później Wierzchowski we współpracy z Sołtysińskim pokazali w łódzkim Jaraczu "Idiotów" na podstawie słynnego filmu Von Triera. Wierzchowski pytał wówczas:
A gdyby tak sobie pomyśleć, że naprawdę, bez względu na wiek, mamy w sobie święte i niewinne dziecko, które dorastając utraciło (po części lub całkowicie) głos? I że pragniemy je odnaleźć i dać przestrzeń, i na nowo dopuścić do głosu?
Izabella Adamczewska pisała w Wyborczej, że "Idioci" Wierzchowskiego są "bardzo wartościowym uzupełnieniem bezpiecznego, klasycznego [...] repertuaru Jaracza".
Sezon 2019/2020 Wierzchowski rozpoczął premierą spektaklu "Nadchodzi chłopiec" łączącego adaptację powieści koreańskiej autorki Han Kang z wizją Polski roku 2028 autorstwa Sołtysińskiego. W wyprodukowanym przez Narodowy Stary Teatr spektaklu ponownie do czynienia mieliśmy z sytuacją włączenia widowni w wydarzenia za pomocą decyzji inscenizacyjnych: akcja rozgrywała się bowiem w kolejnych pomieszczeniach i zakamarkach Starego, co zmodyfikowało rolę publiczności. Widz i widzka są bowiem u Wierzchowskiego zwykle nie tyle odległymi obserwatorami, ile świadkami, którzy otrzymują możliwość innego, bardziej imersyjnego uczestnictwa w spektaklu teatralnym. W rozmowie z Platowskim artysta swój namysł nad rolą widowni skomentował tak:
Zaczęło się coś we mnie domagać nagle, żeby powiedzieć widzowi: "Ty jesteś tutaj, bierzesz udział w historii, którą opowiadamy" Nie chcemy w sposób brutalny czy niedelikatny wciągać widza w tę historię, ale mam wrażenie, że znaleźliśmy kilka narzędzi, które pozwalają pozycję widza i jego znaczenie dla spektaklu zaznaczyć i powiedzieć mu: "Nie jesteś w ciemności, bo zamierzamy się na ciebie gapić; nie jesteś w ciemności, bo ta historia jest dla ciebie, a może i o tobie – albo o kimś, kogo znasz".
Wierzchowski jest starszym wykładowcą łódzkiej Szkoły Filmowej, pojawił się także jako aktor w kilku zrealizowanych w Filmówce etiudach. Przyznaje, że w jego życiu ogromną rolę odegrała terapeutyczna metoda ustawień hellingerowskich, które pomogły mu przeformułować relację między oprawcą a ofiarą. Elementy tej metody często wprowadza w proces przygotowywania spektaklu.
Źródła: encyklopediateatru.pl; teatr-pismo.pl; wyborcza.pl; teatr.torun.pl; laznianowa.pl; filmpolski.pl;