Realizując swój trzeci pełnometrażowy obraz, Skolimowski musiał zmienić nieco metodę pracy. Pierwsza zmiana została na nim wymuszona – w "Barierze" nie mógł już bowiem skorzystać z postaci Andrzeja Leszczyca, którą sam kreował w poprzednich filmach, a co za tym idzie, zmuszony był obsadzić w roli głównej zawodowego aktora. Wraz ze zmianą głównego wykonawcy zmienił się także sposób opowiadania i filmowy styl Skolimowskiego. Jak pisała Iwona Grodź: "Skolimowski rezygnuje z długich jazd i planów amerykańskich typowych dla jego wczesnych filmów, a wprowadza zbliżenia, metafory i symbole wizualne, elipsy, inwersje czy po prostu gradację wartych dostrzeżenia znaków wizualnych i dźwiękowych".
"Bariera" jest z pewnością najbardziej poetyckim z wczesnych filmów Skolimowskiego. Reżyser już w pierwszych scenach ustawia nowy ton opowieści, balansując na granicy realizmu i baśniowości, opisowości i groteski. Skolimowski przywołuje na ekranie znane symbole (szabla, chochoł), ale też buduje własne metafory zrozumiałe tylko w kontekście jego opowieści (ściana gęsi, plakat zakładany na głowę przez głównego bohatera). Młody reżyser fantastycznie wykorzystuje filmowe lokacje, takie jak tramwajowa zajezdnia czy gabinet lekarski, które z trywialnych, codziennych miejsc zmieniają się w niemal teatralne przestrzenie symbolicznej przemiany bohaterów, a oniryczne sceny zbiorowe przywołują skojarzenie ze słynnym tańcem z ukończonego zaledwie rok wcześniej "Salta" Tadeusza Konwickiego. Reżyser "Startu" czerpie też z liturgii katolickiej (szeroko pisze o tym Krzysztof Kornacki w "Kinie polskim wobec katolicyzmu"): w jednej ze scen działaniom bohaterów towarzyszą organowe przygrywki do słów "Alleluja", a scena w restauracji ukazywana jest niemal jak msza święta (stukanie widelcem w kieliszek przywodzi skojarzenie z uderzaniem w gong liturgiczny w czasie podniesienia). Wszystkie te motywy, symbole i znaki zdradzają – jak pisze Iwona Grodź – "surrealistyczno-magiczne fascynacje Skolimowskiego" czyniące z "Bariery" najbardziej poetyckie i plastycznie wysmakowane dzieło z jego wczesnej twórczości.
Film otrzymał nagrody na festiwalach w Bergamo i Valladolid, a w 1966 roku został wybrany najlepszym obrazem według Klubu Krytyki Filmowej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. A jednak statuetki Syrenki Warszawskiej, będącej nagrodą krytyków, nie otrzymał – prezydium SDP zablokowało przyznanie jej reżyserowi, który już wtedy był na kolizyjnym kursie z komunistyczną cenzurą.
- "Bariera". Scenariusz i reżyseria: Jerzy Skolimowski. Zdjęcia: Jan Laskowski. Scenografia: Roman Wołyniec. Muzyka: Krzysztof Komeda. Występują: Joanna Szczerbic, Jan Nowicki, Tadeusz Łomnicki, Maria Malicka, Zdzisław Maklakiewicz. Premiera: 18.11.1966.