Mężenin, malowniczo położona nad Bugiem wieś na Południowym Podlasiu, w czasach II RP stał się ważnym ośrodkiem dla osób poszukujących swojej drogi na ścieżce alternatywnej duchowości. To samo miejsce zostało także zapamiętane jako miejsce radosnych dziecięcych kolonii, na których opiekunem był m.in. Janusz Korczak.
"Służyć wszystkiemu, co żyje"
Wanda Dynowska, fot. z archiwum rodzinnego
W dworku w Mężeninie spotykali się teozofowie, wolnomularze i wyznawcy kościoła liberalnokatolickiego. Zanim przyjrzymy się bliżej tym środowiskom, wspomnijmy o dwóch osobach, które odgrywały w nich kluczową rolę. Pierwszą z nich będzie Wanda Dynowska – niezwykle ciekawa postać o rozległych zainteresowaniach. Opisać tu jej życiorysu nie sposób – wspomnijmy tylko, że w 1935 roku wyjechała do Indii, gdzie wspólnie z Maurycym Frydmanem założyła Bibliotekę Polsko-Indyjską – serię wydawniczą przybliżającą kulturę indyjską polskim czytelnikom i kulturę polską mieszkańcom Indii. Tamże współpracowała z Gandhim, który nadał jej imię Umadevi, czyli "Świetlista Dusza". Działała także na rzecz tybetańskich uchodźców – poznała wtedy Dalajlamę, którego wedle jego opowieści nakłoniła do wegetarianizmu (więcej na temat Dynowskiej pisała na Culture.pl Marcelina Obarska w artykule "Joga bywa Polką"). Jej droga do fascynacji Indiami prowadziła właśnie przez teozofię, obficie czerpiącą z dziedzictwa hinduizmu. To Dynowska w 1919 roku na zjeździe teozofów w Paryżu została upoważniona do powołania Polskiego Towarzystwa Teozoficznego.
Michał Tadeusz Karaszewicz-Tokarzewski, 1915, fot. audiovis.nac.gov.pl (NAC)
Drugą postacią równie nietuzinkowego formatu był Michał Tokarzewski-Karaszewicz: wojskowy z piękną niepodległościową kartą – od Legionów po Armię Andersa – a przy tym człowiek głęboko zainteresowany ezoteryką. Obydwoje znaleźli się wśród założycieli Polskiego Towarzystwa Teozoficznego. Za trzy zasadnicze cele stowarzyszenia uznano:
- Utworzenie zawiązku wszechludzkiego Braterstwa bez różnicy rasy, narodowości, płci, wyznania itd.
- Prowadzenie studiów porównawczych nad religiami, filozofią i nauką
- Badanie nieznanych praw natury i ukrytych sił człowieka
Dewiza teozofów brzmiała: "Nie ma religii wyższej nad Prawdę". Podkreślano również, że teozofowie nie roszczą sobie żadnych pretensji doktrynalnych: "Można więc być teozofem – a zarazem dobrym chrześcijaninem, buddystą lub mahometaninem. Ale też można być dobrym teozofem, nie należąc do żadnego z tych wyznań".
Ów synkretyczny światopogląd czerpał zarówno z ezoterycznych tradycji europejskich, jak i z buddyzmu i hinduizmu. Rodzimi teozofowie studiowali i tłumaczyli pisma założycielki międzynarodowego Towarzystwa Teozoficznego Heleny Bławatskiej, jej następczyni Annie Besant i Jiddu Krishnamurtiego (którego teozofowie uznali za "wehikuł Nauczyciela Świata" – ten jednak zerwał z nimi w 1929 roku, głosząc przesłanie, że "prawda jest krainą bez dróg" i niemożliwe jest dojście do niej poprzez dogmaty, rytuały i instytucje). Główny ośrodek duchowy teozofów mieścił się w indyjskim Adyarze (dziś dzielnica Ćennaj).