W przypadku Polski sięgnięcie do form gotyckich i renesansowych wiązało się z nie tylko z czerpaniem z konkretnych zabytków, ale i sięganiem do czasów największej świetności Rzeczypospolitej. Od lat 80. XIX wieku, podobnie jak w reszcie Europy, od neostylów zwrócono się jednak przede wszystkim ku formom lokalnym. Ukoronowaniem tego kierunku poszukiwań była kariera stylu zakopiańskiego opracowanego przez Stanisława Witkiewicza, ale wzorców tych poszukiwano i poza Podhalem, m.in. w budownictwie huculskim.
Dla Witkiewicza Podhale było ostatnią redutą polskiej architektury, jak ostatnia gali(cy)jska wioska broniło się przed kosmopolitycznymi stylami, które wyprzeć miały analogiczne budownictwo z innych części kraju. Gotyk i renesans nie poszły jednak całkiem w odstawkę. Przez całą swoją karierę, trwającą jeszcze w okresie międzywojennym, młodszy o niemal dekadę od Witkiewicza architekt, konserwator i teoretyk Jan Sas-Zubrzycki, osobowość równie barwna co autor "Na przełęczy", rozwijał koncepcję stylów narodowych opartych właśnie na tych historycznych źródłach.
Urodzony na Podolu w roku 1860, studiujący na początku lat 80. we Lwowie, na jedynej wówczas uczelni technicznej funkcjonującej na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej, później przez długi czas związany z Krakowem twórca karierę rozpoczynał w okresie późnego historyzmu – kosmopolitycznego, żonglującego historycznymi referencjami i mieszającego nieraz elementy z różnych epok w jednym obiekcie. Tradycja "architecture parlante", czyli kostiumu stylowego wyrażającego treści ideowe, pozostała mu bliska przez całą karierę. Równie mocno przywiązany był do logiki konstrukcji i prawdy materiału. Z tego powodu zupełnie odrzucał secesję, nazywaną przez niego "stylem drucianym", który "niczego się nie trzyma, niczego nie uznaje, idzie za podmuchem przypadkowości", ale i modernizm, bo choć sam dążył do jedności konstrukcji i formy, to jego zdaniem zupełne tej formy oczyszczenie z historyzujących elementów dekoracyjnych pozbawiało nowoczesną architekturę symbolicznej treści.
Jako młody, niespełna trzydziestoletni architekt, Sas-Zubrzycki otrzymał ważne zadanie. Na zlecenie konserwatora zabytków Stanisława Tomkiewicza wykonał rysunki inwentaryzacyjne 170 zabytkowych obiektów na terenie Krakowa. Udokumentowane wówczas elementy stały się dlań rodzajem wzornika polskich motywów architektonicznych. Początkowo Zubrzycki wpisywał się w typowe dla późnego historyzmu tendencje do mieszania stylów, z czasem zawładnęła nim jednak idea poszukiwania stylu narodowego, z biegiem lat zyskująca centralne znaczenie dla jego twórczości. Inspiracji dla niej szukał przede wszystkim właśnie w małopolskiej architekturze gotyckiej.