Tak więc operator wojskowej wersji Enigmy, aby odszyfrować wiadomości, musiał wiedzieć, co następuje:
1. odtworzyć układ wirników – wybór wirników (było ich pięć typów) oraz kolejność, w jakiej zostały zainstalowane;
2. poznać wyjściową pozycję wirników – wybierał ją sam operator, była inna dla każdego komunikatu/dnia/okresu. Przed wysłaniem zaszyfrowanej wiadomości, operator wpisywał klucz, zawierający litery widoczne w pierwotnej pozycji wirników;
3. odgadnąć ustawienia łącznicy kablowej – połączenia przewodów Steckerbrett.
Uważano, że dzięki tak skomplikowanemu urządzeniu, kod Enigmy nie może być złamany, dlatego w wywiadzie francuskim i brytyjskim wierzono, że można odszyfrować wiadomości nazistów tylko poprzez kradzież jednej z maszyn i umieszczenie w wojsku niemieckim tajnego agenta, który będzie informował aliantów o codziennie zmieniających się ustawieniach Enigmy. Ten plan jednak był krótkowzroczny. Zniknięcie którejkolwiek z maszyn Enigma zostałoby natychmiast zauważone, i mechanizm byłby natychmiast przerobiony. A jeśli chodzi o podwójnych agentów szpiegujących nazistów, ich życia również bywały krótkie…
Nadpisz opis powiązanego wpisu
Gdyby tak przepisać "Pana Tadeusza", pomijając literkę "e"? Albo stworzyć cykl dziesięciu sonetów, których lektura zajęłaby niemal dwieście milionów lat? A może ulepić oryginalne altruitki i idiomatoły? Sprawdźmy, jak i na co liczą humaniści.