Przeskoczyć anglocentryzm
Tomasz Mirt uważa, że środowisko wytwórców sprzętu do-it-yourself jest już w Polsce na światowym poziomie. Co do liczby producentów modułów i urządzeń jest nieco gorzej, ale sytuacja się zmienia. Elementy syntezatorów modularnych wytwarzają w Polsce choćby Bard Synthesizers i Midi Hardware Romana Sowy. A olsztyński Polyend produkuje zarówno moduły, jak i elegancki sekwencer SEQ czy wreszcie automat perkusyjny Perc, który można zamontować na tradycyjnym zestawie bębnów. Ten ostatni doczekał się komplementów ze strony samego Aphex Twina.
Prezentacja sekwencera SEQ firmy Polyend
Po 60 latach od założenia Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia, placówki w pierwszym okresie działalności pionierskiej i podziwianej na świecie, wracamy do sytuacji, kiedy to my możemy czegoś nauczyć innych w tej dziedzinie. Jednym z dowodów na to był zrealizowany w tym roku pomysł, by dla popularnego wśród muzyków systemu Ableton Live przygotować zestaw sampli pochodzących właśnie ze starych utworów ze Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia.
Zrzut ekranu przedstawiający fragment bazy sampli SEPR, fot. Marcin Staniszewski
Przedsięwzięcie udało się zrealizować dzięki współpracy z Instytutem Adama Mickiewicza, a pakiet udostępnionych za darmo próbek dźwiękowych ściągnięty został od października 20 tysięcy razy. To znaczy, że 20 tysięcy twórców muzyki elektronicznej z całego świata zainteresowało się wyjątkowym brzmieniem polskiej awangardy lat 60. i 70.
Marcin Staniszewski w swoim studiu, fot. dzięki uprzejmości artysty
Marcin Staniszewski, muzyk i producent (na łamach "Estrady i Studia" odpowiada za poświęconą syntezatorom modularnym rubrykę "Mały Modularz"), który pracował nad wyborem 200 sampli z kilkudziesięciu godzin materiału źródłowego, zwraca uwagę na to, że wyjątkowy charakter brzmień wynika często z prostoty urządzeń wykorzystywanych w warszawskim Studiu.
Prostota i świadome wprowadzanie ograniczeń decyduje też o sukcesach innych polskich artystów. W listopadzie spec od starych, klasycznych syntezatorów Maciej Polak wydał w brytyjskiej wytwórni Apekwolf album "Exercises for Synthi AKS Solo". Pokazał w nim angielskiej publiczności, jak wykorzystać jedną z najsłynniejszych tamtejszych maszyn produkowanych prawie od pół wieku: przenośny, niewielki syntezator o ograniczonych możliwościach, ale skonstruowany na zasadzie modularnej.
Maciek Polak "Exercises for Synthi AKS Solo" (Apekwolf)
Wielka Brytania to wciąż istotny punkt odniesienia. Paweł Kulczyński pilnie obserwuje scenę elektroniczną i dostrzega ciągle barierę anglocentryzmu, która dotyczy nie tylko Polaków. Choć talentów jego zdaniem nie brakuje.
Supernową o zasięgu europejskim stała się niemal z dnia na dzień VTSS, zadziorna brzmieniowo i energetycznie, o wielkim talencie i takiej też chyba determinacji, o znakomitym wyczuciu parkietu, bezkompromisowa na miarę zdolności poznawczych bywalców imprez.
Przypomina też o znaczeniu wielu innych postaci z alternatywnej części sceny, nierzadko przebijających się za granicę, takich jak Piotr Kurek, Lutto Lento, Bartosz Kruczyński. Ważni dla polskiej sceny elektronicznej są nieprzerwanie Jacek Sienkiewicz czy Wojtek Kucharczyk. Jest Bartek Kujawski, We Will Fail (rok zamknęła nowym wydawnictwem "Dancing"), Michał Turowski. Wreszcie Radek Sirko, istotny także jako wydawca, który dociera do bardzo młodych środowisk. Kulczyński ocenia:
I tam się dzieją rzeczy, o których śniło się niewielu, ta kolorowa sieciowa magma wydała na świat m.in. Julka Płoskiego, którego potencjał mam nadzieję rozkwitnie. Środowisko jest duże, trudno wymienić wszystkich. Wszyscy mniej lub bardziej używają syntezatorów, o modularne też każdy w końcu się ociera, granica jest zresztą płynna i niezbyt potrzebna.
Klip grupy Xenony "Ziemia"
Z kolei trio Xenony znalazło się w zestawieniu najlepszych płyt roku serwisu The Quietus – jako jedyni polscy wykonawcy – dzięki elektronicznemu, w znacznej mierze opartemu na brzmieniach starych syntezatorów, albumowi "Polish Space Program". Może to jeszcze nie jest przełom na miarę polskiego programu kosmicznego, ale wreszcie mamy w muzyce elektronicznej ambicje eksportowe.