W kolejnych pracach Szapocznikow identyfikacja jest jeszcze trudniejsza – odlewy stają się coraz bardziej wycinkowe. Umieszczane na wydłużonych „łodygach” początkowo przypominają kwiaty, aż przekształcają się w funkcjonalne formy użytkowe. Od 1966 powstają kolejne Lampy – obiekty na pograniczu rzeźby i ekscentrycznego, erotycznego designu, w których role abażurów pełnią odlane z poliestrowej żywicy usta, piersi czy pośladki, rozświetlane miękkim światłem prześwitującym przez półprzejrzyste tworzywo.
Fragment ciała staje się tu przemysłowo produkowanym fetyszem (Szapocznikow planowała nawet rozpocząć masową sprzedaż swoich lamp), a zarazem pozostaje związany z konkretną osobą – nie są to usta czy piersi wyobrażone, a „zdjęte” z samej artystki i kobiet z jej otoczenia, w tym między innymi z Catherine Deneuve. Po raz kolejny daje o sobie znać charakterystyczne dla Szapocznikow napięcie między prywatnym doświadczeniem ciała a jego formatowaniem i utowarowieniem przez kulturę masową.
Rzeźbiarka zręcznie operuje przy tym groteską, nie pozwalając, by jej obiekty stały się po prostu fetyszami. W oczach Krystyny Czerni w tym flircie z komercyjnym kiczem kryła się wręcz nuta tragizmu. Jak pisała krytyczka: „W funkcjonalizmie tych przykrych gadżetów jest autoironia, narcyzm upokorzony i cała wiedza o instrumentalności, na jaką bywa skazane i ciało, i sztuka”.
Do seryjnej produkcji Szapocznikow zamierzała wprowadzić także inne prace bazujące na odlewach brzucha. Artystka odlewała je w gipsie albo rzeźbiła w monumentalnej skali w marmurze (Wielkie brzuchy, 1968), w której stawały się one niemal abstrakcyjne, przypominając organiczne formy Barbary Hepworth. Brzuch-poduszka z 1968 roku, odlew fragmentu ciała Arianne Raoul-Auval, ówczesnej narzeczonej Rolanda Topora, miał stać się podstawą do serii masowo produkowanych obiektów, pomyślanych jako utensylia do domów i przedszkoli.