Architekt, wykładowca i konserwator zabytków, znany przede wszystkim jako popularyzator wiedzy o architekturze i sztuce. Zin kształtował poglądy na dziedzictwo architektoniczne kilku pokoleń, ale także sam projektował budynki.
-
W 1963 roku wyemitowano pierwszy odcinek telewizyjnego cyklu Piórkiem i węglem. Program, w którym zawsze tan sam ekspert, Wiktor Zin, opowiadał o zabytkach, równocześnie tworząc na wizji rysunki dopełniające ową narrację, emitowano prawie 30 lat. Cieszący się ogromną popularnością cykl miał wielki wpływ na rozpowszechnianie wiedzy o cennych obiektach historycznych i znaczeniu dziedzictwa kulturowego. Autor i bohater tego programu do dziś jest kojarzony przede wszystkim ze swoimi telewizyjnymi występami, jednak działalność zawodowa Zina nie ograniczała się do małego ekranu.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Wiktor Zin, Kraków, 1969, fot. Aleksander Jałosiński / Forum
Obrazek
wiktor_zin_krakow_1969_fot_aleksander_jalosinski_forum-0430064457.jpg
Wiktor Zin urodził się w 1925 roku w Hrubieszowie, studiował na Wydziale Architektury Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, pracę dyplomową obronił w 1950 roku. Kiedy trzy lata później powstała Politechnika Krakowska, na którą przeniósł się Wydział Architektury, w ślad za nim ruszył także Zin. Został jego wykładowcą, a w 1962 roku – dziekanem (zarządzał wydziałem do 1967 roku); posiadał tytuł profesora. Wtedy też, w ramach tej jednostki akademickiej, z inicjatywy Zina powstał Instytut Historii Architektury i Konserwacji Zabytków. Bo też od początku swojej drogi zawodowej najwięcej uwagi poświęcał on nie projektowaniu nowych, lecz dbaniu o już istniejące budowle. Zajmował się tym nie tylko do praktycznej strony projektowej, ale i urzędowej, instytucjonalnej, jako dyrektor stworzonego przez siebie Instytutu Historii Architektury i Konserwacji Zabytków Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, ale też równolegle przez piętnaście lat (1960–1975) jako kierujący badaniami architektonicznymi prowadzonymi na terenie krakowskiego Starego Miasta. W latach 70. był przewodniczącym Krakowskiej Komisji Konserwatorskiej i prezesem Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, szefował także Międzyresortowej Komisji ds. Rewaloryzacji Zabytkowych Zespołów Miejskich, jak i był prezesem Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. Ukoronowaniem jego urzędniczej kariery było powołanie w 1977 roku na stanowisko Generalnego Konserwatora Zabytków, które zajmował do 1981 roku. W latach transformacji ustrojowej wrócił do pracy nauczyciela akademickiego, wykładając na kilku prywatnych uczelniach. Zmarł w 2007 roku w Rzeszowie.
Wiktor Zin nie był prezenterem, który zdobył popularność dzięki występom na małym ekranie, a ważnym specjalistą, dla którego telewizyjny program był szansą na dotarcie do szerokiego grona odbiorców. Zin zaczynał karierę zawodową zaledwie kilka lat po zakończeniu II wojny światowej, kiedy odbudowa i konserwacja zabytków były niezwykle aktualnym tematem. Ale, jak sam wspominał, wrażliwość na architektoniczne dziedzictwo nabył wcześniej. Wychował się w zabytkowym drewnianym dworze, stojącym do dziś przy ulicy Kilińskiego w Hrubieszowie. I ten dom był pierwszą budowlą, którą zaczął rysować, a poprzez rysowanie – także analizować. Jego młodzieńcze szkice starej zabudowy rodzinnej miejscowości publikowała lokalna prasa. W czerwcu 2025 roku miejscowi radni przyznali Wiktorowi Zinowi tytuł Honorowego Obywatela Miasta Hrubieszowa.
Prof. Andrzej Kadłuczka, architekt i konserwator zabytków, który przez wiele lat współpracował z Zinem, napisał we wspomnieniu po jego śmierci:
Profesor Zin stał się znany za sprawą wielkich odkryć naukowych z dziedziny historii architektury polskiej, ujawniając wiele tajemnic dawnego Krakowa, a zarazem kreśląc architektoniczno-konserwatorską wizję ratowania najdawniejszych obiektów. Kościoły św. Wojciecha, Najśw. Salwatora, św. Benedykta, św. Jana, św. Mikołaja, NMP, to obiekty, których metrykę prof. Wiktor Zin swymi badaniami udokumentował, rzucając nowe spojrzenie na historię architektury średniowiecznego Krakowa.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Kamienice ormiańskie, Zamość, fot. Hanna Wagner / Alamy / Forum
Obrazek
kamienice_ormianskie_zamosc-fot_hanna_wagner_alamy_forum-1007841757.jpg
I tak na przykład badając krypty krakowskiego kościoła Mariackiego, zespół Zina odnalazł relikty romańskiej bazyliki, znajdującej się niegdyś w tym miejscu, co wpłynęło na zmianę datowania powstania świątyni, a badania kościoła św. Mikołaja pozwoliły odtworzyć zarys i zasięg murów najstarszej części tej wielokrotnie później przebudowywanej budowli. Badania substancji architektonicznej historycznych obiektów pozwalają precyzyjniej opisywać dzieje ważnych zabytków, ale i ułatwiają prace konserwatorskie, pomagają lepiej zachować i udostępniać najstarsze relikty zabudowy. I tym właśnie zajmował się Zin, także poza Polską. Prowadził m.in. prace konserwatorskie w kościołach zwróconych katolikom na Białorusi. Poza prowadzeniem szczegółowych badań nad poszczególnymi obiektami Zin był także członkiem zespołów odpowiedzialnych za kształt urbanistyczny cennych obszarów staromiejskich, na przykład w Zamościu. Był także jednym z inicjatorów modernizacji Placu Grunwaldzkiego w Krakowie, której celem było odtworzenie w tym miejscu Pomnika Grunwaldzkiego oraz stworzenie Grobu Nieznanego Żołnierza (prof. ZIn zaprojektował znicz dla tego ostatniego).
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Pomnik Grunwaldzki oraz Grób Nieznanego Żołnierza, fot. Zygmunt Put / CC 4.0 / Wikipedia
Obrazek
grunwald_monument_and_tomb_of_the_unknown_soldier_matejko_square_krakow_poland-zygmunt_put_cc_wiki.jpg
Ale konserwacja, czyli zachowywanie autentycznej substancji budowlanej, to nie jedyne działania Wiktora Zina, jakie podejmował względem historycznych obiektów. Architekt projektował także elementy wystroju do zabytkowych budowli, tam, gdzie nie zachowało się oryginalne. Jego dziełem jest choćby wnętrze bazyliki św. Wincentego à Paulo w Bydgoszczy. Pochodząca z lat 20. monumentalna neoklasycystyczna świątynia w wyniku działań wojennych utraciła swoje wyposażenie. W latach 60. Zin zaprojektował dla niej detale architektoniczne, mozaiki, witraże, wyposażenie prezbiterium, rozety w kasetonach na kopule itd. Podobnych działań podejmował więcej, projektując m.in. wyposażenie kościoła św. Wacława w Radomiu. Za każdym razem projekty były elementem renowacji zaniedbanej, zniszczonej świątyni i miały na celu przywrócenie jej funkcji sakralnych. XV-wieczny kościół w Radomiu nie pełnił ich od początku XIX wieku, użytkowany jako magazyn, dom starców czy oddział szpitalny. W latach 80. XX wieku Zin nadzorował jego restaurację, wprowadził do niego także nowe, niezbędne wyposażenie. W tej samej dekadzie architekt kierował także pracami konserwatorskimi na Jasnej Górze w Częstochowie. Zajmował się renowacją obiektu, wprowadził jednak także udogodnienia funkcjonalne. Od zachodniej (tylnej) strony założenia jasnogórskiego zaprojektował na przykład bramę, dzięki której na teren klasztoru mogą wjeżdżać duże pojazdy, ciężarówki czy wozy strażackie.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Parafia pw. św. Barbary w Staszowie, fot. diecezjasandomierska.pl
Obrazek
dekanat_staszow_fot-diecezjasandomierska-pl.jpg
Wiktor Zin w duecie z Andrzejem Kadłuczką zaprojektowali także kilka nowych świątyń. Na przełomie lat 70. i 80. powstał kościół pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Puchałach, w kolejnych latach powstały także m.in. kościół pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Chomranicach czy kościół pw. św. Barbary w Staszowie. To obiekty zrealizowane już we współczesnych formach. Nietypowym projektem w tym dorobku jest kościół pw. św. Trójcy w Starachowicach, gdzie na początku lat 80. Kadłuczka i Zin zaprojektowali nową nawę, która została dostawiona do istniejącego kościoła. Zbudowany w XVII wieku, został przebudowany pod koniec XIX i rozbudowany na pierwszej dekadzie XX wieku (te ostatnie prace prowadził tu Stefan Szyller). Dla rozrastającej się w drugiej połowie XX wieku parafii w przemysłowym mieście istniejący kościół był za mały, stąd decyzja o jego kolejnej rozbudowie. Do utrzymanego w historyzujących, tradycyjnych formach budynku kościoła Zin i Kadłuczka dostawili nowoczesną, ekspresyjną bryłę nakrytą łamanym dachem i wyposażoną w liczne szpiczaste wykusze. W ten sposób powstała kompozycja dwóch złączonych ze sobą brył, połączonych także wewnątrz, ale formalnie bardzo się od siebie różniących (odmienna jest nawet ilość światła: wnętrze starego kościoła jest ciemne, nowa nawa jest rozświetlona przez duże przeszklenia).
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Starachowice, Kościół Świętej Trójcy w Starachowicach, fot. Wikipedia
Obrazek
starachowice._kosciol_swietej_trojcy_2.jpg
Dorobek Wiktora Zina to także dziesiątki publikacji, od opracowań ściśle naukowych po książki popularyzatorskie. Architekt miał na swoim koncie także kilka projektów scenografii do spektakli teatralnych i operowych.
W 1964 roku na Rynku w Krakowie stanęła wykonana z czarnego granitu fontanna projektu Zina. Dwupoziomowa, miała elegancką, ale zarazem dość prostą formę, w mieście zaś potocznie zwana była „kanapą Zina”. Istniała do 2005 roku, kiedy to zlikwidowano ją z powodu budowy muzealnej trasy podziemnej pod Rynkiem. Zastąpiła ją szklana konstrukcja w kształcie piramidy. Od kilku lat nieczynna (okazała się bardzo awaryjna), ma zostać zlikwidowana i zastąpiona konstrukcją nawiązującą do „kanapy Zina” (różnić ją będzie materiał). W ten sposób miasto chce złożyć hołd znanemu mieszkańcowi Krakowa, który nie tylko przyczynił się do lepszego poznania najcenniejszych zabytków, ale też zaraził szacunkiem do nich kilka pokoleń Polek i Polaków.