Zbiory Rozdolskie - dwa portrety
Inaczej wyglądał los zbiorów Lanckorońskich z Rozdołu. Pałac w Rozdole zachował się do dziś i stanowi konglomerat bardzo zróżnicowanych budowli i dobudówek. W kształtach swoich pałac posiada zabytkową klasyczną centralną część z początku XIX wieku, jak również ślady gruntownej przebudowy w roku 1874. Wówczas pałac został znacznie rozszerzony przez słynnego architekta Juliana Zachariewicza. Rozmaitość stylów powiększyły dobudówki francuskiego architekta Baugueta w 1904 roku i Ślązaka Lundwalla w 1908 roku. Pałac, wraz ze skrzydłem i klasycystyczną oficyną, zawierał przeszło trzydzieści pokoi i sal. Do roku 1939 pałac rozdolski był jedną z największych rezydencji na terenach kresów wschodnich. Tu znajdował się cenny zbiór dzieł sztuki, rodzinnych portretów i pamiątek po Rzewuskich i Lanckorońskich. Tylko w pałacowej galerii obrazów było kilkaset pozycji. Była tu również bogata biblioteka i zbiór blisko sześćdziesięciu tysięcy fotografii dzeł sztuki z całego świata.
Mający różnorodne zainteresowania, Karol hr. Lanckoroński w 1884 roku organizował wyprawę naukową do Azji Mniejszej. Do składu ekspedycji należeli tacy wybitni naukowcy, jak: prof. M. Sokołowski z Krakowa, prof. G. Niemann, prof. W. von Hartel, dyrektor Niemieckiego Instytutu E. Paterson z Wiednia. Część przywiezionych z wyprawy pamiątek historycznych i dzieł sztuki starożytnej hrabia umieścił w pałacu rozdolskim.
W wyprawie azjatyckiej towarzyszył Karolowi hr. Lanckorońskiemu i wybitny polski artysta-malarz Jacek Malczewski. Pierwszy, związany z wyprawą, przyjazd artysty od Rozdołu miał miejsce w 1884 roku, ostatni - w 1915 roku. Podczas każdego z przyjazdów do Rozdołu Jacek Malczewski twórczo pracował, zatrzymując się tutaj wraz z Lanckorońskimi nieraz do późnej jesieni. Właśnie w Rozdole artysta wykonał wiele szkiców i rysunków piórem i tuszem,
stanowiących swego rodzaju kronikę życia rodziny (Lanckorońskich) w 1884-1915. Jest to nie tylko galeria portretów członków rodziny Lanckorońskich, ich przyjaciół i ludzi bliskiego otoczenia, ale także źródło informacji o codziennym życiu mieszkańców pałacu (I. Winiewicz-Wolska).
Sto sześćdziesiąt trzy takie szkice znalazła przypadkiem w starej komodzie córka właściciela majątku - profesor Karolina Lanckorońska. W 1994 przekazała je w darze Muzeum na Zamku Królewskim na Wawelu w Krakowie. Winiewicz-Wolska zwróciła również uwagę, że niektóre z tych szkiców Malczewski wykorzystał później, malując portrety olejne członków rodziny hrabiego. W 1905 zostały wykonane: portret Małgorzaty i Karola Lanckorońskich (obecnie we Lwowskiej Galerii Sztuk Pięknych), portret Karoliny i Adelajdy Lanckorońskich (obecnie w kolekcji prywatnej w Warszawie). W tym samym czasie Malczewski namalował portret dwunastoletniego Antoniego Lanckorońskiego i portret Ludwika Chotynieckiego, bibliotekarza i archiwisty w pałacu rozdolskim. Natomiast I. Winiewicz-Wolska nie wspomina o dwu innych portretach olejnych członków rodziny Lanckorońskich, które Malczewski wykonał w roku 1900. Są one obecnie w Muzeum Ziemi Drohobyckiej. Przypuszczalnie badaczka w ogóle nie wiedziała o ich istnieniu. Obydwa portrety, jak również wspomniany portret Małgorzaty i Karola Lanckorońskich, pochodzą z kolekcji rozdolskiej. Ten ostatni Lwowska Galeria Obrazów nabyła w 1978 od jednego z mieszkańców Rozdołu. Sprawa ustalenia, gdzie obrazy z kolekcji hrabiów Lanckorońskich były przed II wojną światową, jest dość skomplikowana. Brak listy inwentarzy wszystkich dzieł sztuki, które były w rozdolskim pałacu hrabiego. Poza tym, rodzina miała pałac w Wiedniu i majątki w Styrii (Austria), w Komarnie na Ziemi Lwowskiej, w Jagielnicy na Tarnopolszczyźnie. Po śmierci Karola Lanckorońskiego w 1933 jego spadkobiercy podzielili spadek. Nie jest wykluczone więc, że pewne dzieła sztuki mogły być przewiezione z jednego majątku do drugiego. Roman Aftanazy wskazuje, że turecki namiot, trofeum spod Wiednia i akwarela malarza wiedeńskiego Ludwiga Hansa Fischera (wykonana około 1910), ukazująca górną kondygnację hallu pałacu w Rozdole, znajdowały się w tym że pałacu. Tym czasem, w 1939 obie te rzeczy znalazły się w kolekcji rezydencji Lanckorońskich w Wiedniu. W 1994 profesor Karolina Lanckorońska przekazała je do muzeum na Wawelu w Krakowie.
Z opisu tegoż Romana Aftanazego wiadomo, że akwareli Fischera z widokami pokoi pałacu w Rozdole było przynajmniej sześć. Powstaje pytanie, gdzie jest reszta? Wiadomo, że po drugiej wojnie światowej większą część zbiorów rozdolskich rozdzielono między muzea radzieckie. Kilka najcenniejszych obrazów trafiło do Leningradu, zabytkowe meble - do Odessy. Sporo obrazów i znaczną część portretów z dawnej galerii Rzewuskich oddano do Lwowskiej Galerii Sztuk Pięknych, obecnie niektóre z nich zdobią zamek w Olesku, będący filiją lwowskiej galerii. Ogromną ilość różnych pamiątek, dokumentów, porcelany, książek, fotografii, obrazów i portretów, w tym pędzla Jacka Malczewskiego, przekazano muzeum w Drohobyczu. Wspominany wcześniej przypadek z portretem Małgorzaty i Karola Lanckorońskich świadczy, że niektóre dzieła sztuki skradła ludność miejscowa. Nie można wykluczyć, że jakaś część zbiorów przepadła na zawsze. Rozproszając zbiory decydenci jakoś nie zwrócili uwagę na antyczne rzeźby przywiezione w swoim czasie przez Karola hr. Lanckorońskiego z Azji Mniejszej. Niektóre zdobiły ściany wnętrz lub nisze na fasadzie pałacu, inne - park pałacowy. Prawdopodobnie wzięto te rzeźby za małocenne XX-wieczne repliki gipsowe. Dopiero w 2001 roku w okolicznościach raczej smutnych wyjaśniła się ich cenność. Władze powiatowe zawiadomiły dyrektora Lwowskiej Galerii Sztuk Pięknych B. Woznickiego, że miejscowa milicja znalazła w punkcie skupu metali kolorowych zabytkową rzeźbę spiżową. B. Woznicki tego samego dnia pośpieszył do Rozdołu, gdzie rozpoznał w rekwizowanej przez milicje uszkodzonej rzeźbie słynnego "Putta z delfinem" niegdyś zdobiącego małą fontannę przed pałacem Lanckorońskich. "Putto z delfinem" jest dziełem znakomitego piętnastowiecznego rzeźbiarza włoskiego Andrea di Cione (1435-1488), bardziej znanego jako Andrea del Verrocchio. Rozdolska rzeźba, w ocenie B. Woznickiego, "może być oryginałem lub póżniejszą repliką, która wykonana w brązie nie różni się od oryginału." Warunki odnalezienia tak cennej rzeźby stały się przyczyną dokładnych oględzin przez B. Woznickiego całego pałacu i parku. Właśnie w parku znaleziono powaloną, pozbawioną głowy i rąk marmurową figurę rycerza, określaną przez B. Woznickiego jako rzymską replikę greckiego posągu boga wojny Marsa, pochodzącą z II w.n.e. z doby dynastii Antoninów (138-192). Druga znaleziona marmurowa rzeźba przedstawia kobietę z czaszą ofiarną. Stosunkowo niestare uszkodzenia świadczą, iż rzeźba do niedawna posiadała głowę. Czas powstania tej rzeźby B. Woznicki określa II w. p.n.e. Z tegoż okresu pochodzi i trzecia ze znalezionych rzeźb - młodzieniec z książką. Jest to dość rzadki okaz rzymskiego dziecięcego portretu. Konserwatorzy lwowskiej galerii ustalili, że głowa młodzieńca została dopasowana w II w.n.e. do znacznie wcześniejszej figury. Na szczęście w dobrym stanie znajdowała się kolejna znaleziona rzeźba - popiersie nieznanej rzymianki z I-II w.n.e., którą B. Woznicki uważa za całkiem niezwykły okaz portretu okresu rzymskiej prowincji początku II w.n.e. Przypuszczlnie, autor znalezionej rzeźby wykorzystał stary portret "rozcinając marmurowe popiersie wzdłuż szyi, następnie wydrążając dość głęboko (do środka głowy) twarzową część głowy, którą zastąpił nowym obliczem".