Zwrot w bardziej indywidualnych kierunkach nastąpił w latach 70., nadal jednak nie był to stylistyczny rozbrat, a jedynie inne rozłożenie akcentów. W pracach Alicji można wówczas zauważyć szerszą i bardziej nasyconą paletę barwną oraz miękką linię, prace Bożeny pozostawały rysowane ostrzejszą kreską i utrzymane w ciemniejszych tonacjach. Wyraźniejsze rozdzielenie trajektorii twórczości obu sióstr nastąpiło już w latach 80. W obrazach Bożeny powracają twarze wykrzywione grymasami wyłaniające się z ciemnych teł w odcieniach szarości, zimnych, złamanych błękitów, brązów i czerni, przywodzące na myśl studia odciętych głów Géricaulta. Alicja w tym czasie sięga po gwasz i stosuje bardziej nasycone barwy, przede wszystkim intensywne czerwienie. Zarysy ciał i twarzy pozostają podobnie niewyraźne, rozedrgane jak u Bożeny, ikonografia jest jednak inna. Artystka maluje nagie ciała – blade kobiece i ciemne, wręcz czarne i upiorne męskie – splecione w uścisku. Podobnie jak w rysunkach z lat 70. trudno jednak powiedzieć, czy patrzymy na sceny rozkoszy, czy wręcz przeciwnie, brutalnej seksualnej przemocy.
W 1979 roku w swoim domu przy ulicy Mierosławskiego na warszawskim Żoliborzu Alicja Wahl założyła prywatną galerię, funkcjonującą do roku 2002. Choć w nazwie występowały obie, galeria pozostawała od początku inicjatywą Alicji i należała do grona pierwszych polskich galerii komercyjnych, którym pod koniec dekady Gierka nie było łatwo przetrwać na rynku. W warunkach gospodarki centralnie sterowanej trudno było mówić o rynku sztuki w dzisiejszym znaczeniu – jego zręby zaczęły się kształtować dopiero po reformie gospodarczej z roku 1986 – ceny ustalane były przez artystów i artystki w porozumieniu z państwowym monopolista Desą, a do tego galerzystka od sprzedaży pobierała nie standardowe dziś 50, a jedynie 15 procent. Rys programowy galerii wyznaczały przede wszystkim tendencje surrealistyczne, wyraźne w sztuce samych sióstr. W swojej galerii Alicja Wahl prezentowała i sprzedawała prace m.in. Jana Lebensteina, Jana Dobkowskiego, Teresy Pągowskiej, Zdzisława Beksińskiego czy Jerzego Stajudy. Odbywały się w niej również wystawy niekomercyjne – jak głośny pokaz Witkacego. W domu-galerii Alicji obie bliźniaczki regularnie prezentowały także własną twórczość.
W okresie transformacji, wraz ze zmianą nie tylko pokoleniową, ale przede wszystkim zmianą estetycznych paradygmatów, wkroczeniem na scenę tzw. sztuki krytycznej i nowego rodzaju malarstwa spod znaku grupy Ładnie, siostry Wahl, podobnie jak wiele innych postaci istotnych dla polskiej sztuki drugiej połowy XX wieku, właściwie zniknęły z horyzontu krytyki. O twórczości Alicji pisała jeszcze Monika Małkowska, a pisma pokroju "Zwierciadła" czy "Sukcesu" publikowały okazjonalnie krótkie wywiady z artystkami, jednak w reorganizującym się polu sztuki tego czasu pozostawało dla nich coraz mniej miejsca.
Na początku lat 90. Bożena Wahl zajęła się opieką nad bezdomnymi zwierzętami. Jak relacjonowała w 1991 roku, zaczęła raz w miesiącu sprzedawać podobające się szerokiej publice pastele – kwiaty, pejzaże, "pajace" – na ulicach Starego Miasta w Warszawie, sama będąc w ciężkiej sytuacji finansowej i w ten sposób finansując opiekę nad zwierzętami.
W 2021 roku dorobek artystek przypomniały Fundacja Arton i galeria lokal_30, wspólną wystawą "Siostry: Alicja i Bożena Wahl" otwierając pole do reinterpretacji ich dorobku. Alicja Wahl zmarła w roku 2020 w Konstancinie-Jeziornie, Bożena Wahl w ostatnich latach prowadziła schronisko dla psów w Boguszycach koło Rawy Mazowieckiej, zmarła w marcu roku 2025. Spuścizną artystek opiekuje się Fundacja imienia Alicji i Bożeny Wahl.