Choć Toporow w swoim słynnym studium przywołuje polskiego poetę z imienia, wspominając przede wszystkim o jego roli w ustanowieniu motywu eschatologicznego (wyobrażeń o przyszłej Zagładzie miasta – apokaliptyczna wizja powodzi) i infernalnego (szatan u Mickiewicza) w ramach przyszłego tekstu petersburskiego, to trudno nie odnieść wrażenia, że Mickiewicz pojawia się tu raczej marginalnie, w charakterze przypisu. Tymczasem rola Mickiewicza i jego faktyczny wpływ na powstanie nie tylko "Jeźdźca miedzianego", ale też całej literatury "tekstu petersburskiego" wydają się sięgać dużo głębiej.
Puszkin z uwagą śledził działalność dawnego przyjaciela po opuszczeniu przez niego Rosji w 1829 roku. Jednocześnie ich drogi, które kiedyś połączyła poezja i duch wolności (uosobiony w spisku dekabrystów, stłumionym w grudniu 1825 roku), rozchodziły się w tym czasie ostatecznie, czego rosyjski poeta dał dowód, pisząc słynne antypolskie wiersze skierowane przeciwko powstaniu listopadowemu, jak np. “Oszczercom Rosji” (1831).
Wiadomo, że rosyjski poeta przed napisaniem swojego poematu uważnie czytał wiersze Mickiewiczowskiego “Ustępu” – świeżo wydanego w Dreźnie w 1832 roku – wraz z III Częścią “Dziadów”. Wiemy o tym m.in. dlatego, że zachowały się obszerne fragmenty tych utworów przepisane (po polsku!) ręką Puszkina: wśród nich dwa w całości (“Oleszkiewicz” i “Do przyjaciół Moskali”) oraz jeden dłuższy fragment (“Pomnik Piotra Wielkiego”). Jak sugeruje badacz Marian Jakóbiec, Puszkin zrobił to najpewniej w intencji lepszego zrozumienia sensu polskiego tekstu, który bez rosyjskiego przekładu mógł nie być dla niego całkowicie jasny.
Utwór Mickiewicza, zakazany – jak niemal całe jego dzieło na obszarze Imperium po powstaniu listopadowym – musiał stanowić dla rosyjskiego poety nie lada problem. Był on w końcu zupełnie jawną krytyką rosyjskiego państwa i władzy, boleśnie trafną analizą despotycznego reżimu, z jego brakiem poszanowania praw jednostki i wszędobylskim militaryzmem. Przy okazji prezentował Petersburg jako uosobienie tej bezlitosnej idei – miasto zbudowane na ludzkich kościach, miejsce nieludzkie czy wręcz diabelskie. Jego założyciela, cara Piotra I, Mickiewicz przedstawiał jako ponurego demiurga, działającego wbrew ludzkim i boskim zasadom.