Autorka nie ogranicza się jedynie do konkretnych miejsc i czasu. Puszcza, rezerwat przyrody w Afryce, Muzeum Archeologiczne w Atenach czy środkowy Meksyk, zestawione kolażowo, to tylko punkty przecięcia linii wyznaczającej ruch. Przypominają się migracje wpisane w ludzką naturę rozpatrywane przez Olgę Tokarczuk w "Biegunach" – po kilkunastu latach od wydania tej powieści noblistka żałowała, że nie podjęła w niej wątku uchodźczego. Robi to Fiedorczuk, jednak granica narysowana na mapie stała się dla niej pretekstem do opowiedzenia o granicy psychicznej, kiedy to człowiek napotyka opór, zostaje postawiony przed niemożliwym wyborem.
W "Domu Oriona" uosobieniem wolności jest – uciekająca jak mitologiczna Plejada – Lou, śladami której podąża narratorka. Te dwa kobiece charaktery zostały wykreowane na zasadzie kontrastu: jedna jest niezależna, impulsywna, inaczej łączy kropki na rysunkach gwiazdozbiorów; Eliza raczej kieruje się rozsądkiem, wystrzega się ryzyka, choć nieco zazdrości Lou jej swobody. Obie postaci łączy przyjaźń, być może niewypowiedziana queerowa relacja, a nade wszystko kluczowa dla powieści intymność. To kolejna granica, która zostaje przekroczona, gdy pojawia się wątek przemocy wobec kobiety. Dzięki równoległym wątkom Fiedorczuk wprowadza swego rodzaju przeniesienie – krzywda wyrządzona ciału jest współmierna do eksploatacji przyrody. Poprzez ukazanie nierozerwalności człowieka i środowiska zostaje wystosowany apel o odpowiedzialność za planetę:
Wyobrażam sobie, że moja skóra pęka, że zakwita, wyobrażam sobie, że umiem poddać się temu kwitnięciu. [...] Nie ma ludzi, jest tylko ogromny las. Las jest potężnym, samoregulującym się, nieskończenie złożonym organizmem. [...] i nie ma na planecie takiego umysłu, w którym mogłaby powstać wizja zagłady.
Fiedorczuk stawia na zmysłowość nie tylko samej treści, lecz także języka. Sensualne opisy, niedopowiedzenia zdają się bardziej stymulować wyobraźnię niż dynamiczna akcja. Eliza "ćwiczy się w słuchaniu", "ćwiczy zmysł węchu", dotyku. Właśnie te momentalne zatrzymania, zbliżenia, gdy zaciera się granica między jawą a snem, sprawiają, że "Dom Oriona" nie jest kolejną dobrze opowiedzianą historią, ale staje się doświadczeniem.
- Julia Fiedorczuk, "Dom Oriona"
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2023
Liczba stron: 208
ISBN: 978-83-08-08141-9