Kompozycja panoramy uwypukla zatem rolę chłopów i Kościuszki tak bardzo, że pozostałe działania wojska polskiego są jedynie ich dopełnieniem lub tłem. Znów jest to świadomy zabieg artystów. Ich celem było takie przedstawienie bitwy, aby nikt nie miał wątpliwości co to tego, że wygrali ją kosynierzy, którzy nie tylko brali udział w decydującym uderzeniu, lecz także pokonali wroga.
Na płótnie zwraca też uwagę sposób przedstawienia Rosjan. Grupa, którą widać najbardziej, to uciekający w panice żołnierze zdobywanego przez kosynierów stanowiska artyleryjskiego. Pozostałe oddziały (piechota, Kozacy) albo są w odwrocie, albo właśnie przegrywają poszczególne starcia z Polakami. Co ciekawe, główny przeciwnik Kościuszki, czyli dowódca wojsk rosyjskich, generał Aleksander Tormasow, został namalowany niemalże na ostatnim planie, jego postać jest właściwie niedostrzegalna. Inny ważny rosyjski dowódca, pułkownik Muromcew, został przedstawiony jako jeden z oficerów wziętych do niewoli. Takie ujęcie Rosjan powoduje, że widz nie ma wątpliwości – są pokonani, uciekają, zaś ich dowódcy nie mają żadnego znaczenia.
Warto podkreślić także rolę nietypowej sceny, w której widzimy grupę kobiet i dzieci modlących się pod krzyżem. Biorąc pod uwagę fakt, że twórcy panoramy dążyli do realistycznego przedstawienia sceny, to postaci te budzą zastanowienie. Trudno bowiem wyobrazić sobie, żeby cywile znajdowali się tak blisko głównego starcia wojsk polskich i rosyjskich. Wyjaśnienie tej sceny kryje się we wspomnianym już nastawieniu Styki, który niejako wbrew zamysłom Kossaka chciał umieścić w dziele symbole.