U stóp moich kraina dostatków i krasy
Nad głową niebo jasne, obok piękne lice:
Dlaczegóż stąd ucieka serce w okolice
Dalekie i — niestety! — jeszcze dalsze czasy?
Litwo! piały mi wdzięczniej twe szumiące lasy,
Niż słowiki Bajdaru, Salhiry dziewice;
I weselszy deptałem twoje trzęsawice,
Niż rubinowe morwy, złote ananasy.
Podobnie w "Panu Tadeuszu" Mickiewicz zawarł scenę dyskusji pomiędzy Hrabią, według którego "do obrazu trzeba […] nieba włoskiego!", a Telimeną i Tadeuszem, którzy bronili uroków polskiego krajobrazu:
To Państwa niebo włoskie, jak o niem słyszałem,
Błękitne, czyste, wszak to jak zamarzła woda;
Czyż nie piękniejsze stokroć wiatr i niepogoda?
U nas dość głowę podnieść, ileż to widoków!
Ileż scen i obrazów z samej gry obłoków!
"Pan Tadeusz" słynie z licznych, rozbudowanych i różnorodnych opisów przyrody. Przebywający od dziesięciu lat na emigracji poeta przywołał z pamięci krajobrazy z okolicy, w której się wychowywał, i na podstawie tych wspomnień stworzył obraz Soplicowa, "centrum polszczyzny". Anachroniczny światek szlachecki odchodził już w zapomnienie w połowie XIX wieku, przez co tym mocniej oddziaływał na polskich emigrantów przebywających w Paryżu. Kreatywność Mickiewicza znajdowała ujście w metaforycznych opisach świata przyrody. Przykładowo we fragmencie matecznika w IV księdze karłowate drzewa i krzewy rosnące nad zgniłym jeziorkiem przyrównane zostały do czarownic ważących trupa w kotle: