Dobrze prosperowali tkacze, kuśnierze, hafciarze, wytwórcy safianów (cienka i miękka skóra koźla lub barania, używana do oprawiania książek), a także pasów kontuszowych. Spośród tych ostatnich najbardziej znany jest Jakub Paschalis przybyły z Tokatu. W 1788 roku zaczął produkować pasy w Warszawie, a nieco później w podstołecznym Lipkowie utworzył manufakturę, specjalizującą się w produkcji tej części garderoby. Za swoje zasługi dla rozwoju przemysłu w 1791 roku otrzymał nobilitację i przyjął nazwisko Jakubowicz.
Wspomnieć też trzeba o złotnikach. Nadwornym złotnikiem Jana III Sobieskiego był Bedros Zachariaszowicz, którego pracownia mieściła się w jego kamienicy we Lwowie. Jego rywalem był Arution Dadurowicz, pracujący dla największych magnatów polskich. Obydwaj nieraz odbierali sobie czeladników, potrzebując ich do wykonania jakiegoś pilnego zamówienia. Dadurowicz nie zawahał się kiedyś uprowadzić ich wprost z warsztatu konkurenta, chociaż ten był pod opieką samego króla. Ormiańscy złotnicy trudnili się wytwarzaniem pierścieni, naszyjników, zausznic, koron perłowych, klamer, guzów i guzików, a nawet przedmiotów sakralnych, zajmowali się również zdobieniem broni.
Ewangeliarz iluminowany, skryptorium ormiańskie XVI/XVII wiek, fot. Jacek Bednarczyk/PAP
Byli nadto malarze. Szczególnie zasłużona jest rodzina Boguszów działająca w pierwszych dekadach wieku XVII, która malowała polskich królów i wodzów. Portrety władców Rzeczypospolitej wykonywał też Waszko Kiewerowicz. Malowali oni też obrazy o tematyce religijnej.
Wyróżniającą się dziedziną sztuki ormiańskiej jest niewątpliwie malarstwo miniaturowe czyli ilustrowanie Biblii i ksiąg o treściach religijnych. Uprawiano je np. w skryptoriach we Lwowie, Kamieńcu Podolskim i Zamościu, aczkolwiek podziwiali je głównie sami Ormianie, bo były wykonywane na ich użytek.
Specyfika religijna
Ormianie w Polsce wyróżniali się pod względem religijnym. Armeński Kościół Apostolski został zapoczątkowany już w IV wieku. Armenia uważa się z dumą za pierwsze państwo chrześcijańskie na świecie. Jednakże ormiańskie chrześcijaństwo różniło się od chrześcijaństwa wyznawanego przez Polaków. Pod względem doktrynalnym różnice te były nieznaczne. Kościół Armeński skłaniał się w V wieku ku monofizytyzmowi – poglądowi, według którego Jezus Chrystus posiadał nie dwie natury: boską i ludzką, tylko jedną: boskoludzką. I chociaż po kilku wiekach ta nauka nie miała dla Ormian praktycznie żadnego znaczenia, w katolickiej Polsce uważano ich czasami za heretyków.