Jak plakat stawał się sztuką
Od prawie sześciu dekad Międzynarodowe Biennale Plakatu pozostaje ważnym punktem na międzynarodowej scenie artystycznej. Właśnie trwa jego kolejna, 29. edycja. Ale pozycja plakatu w świecie sztuki nie zawsze była wysoka.
Wśród wydarzeń towarzyszących otwarciu 29. Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie znalazła się promocja książki Katarzyny Matul Legitymizacja artystyczna plakatu w PRL 1944–1968. Trudno o lepszą okazję do prezentacji pracy, poświęconej temu, jak w trudnych, powojennych realiach środowisko projektantów graficznych starało się wynegocjować z władzą artystyczną autonomię plakatu oraz dołączenie go do dziedzin sztuki. Zorganizowanie w 1966 roku pierwszej edycji Międzynarodowego Biennale Plakatu było jednym z owoców tamtych, podjętych w latach 50. działań. Sześć dekad później wydarzenie wciąż ma niekwestionowaną rangę.
Katarzyna Matul, historyczka sztuki i była kuratorka Biennale, podjęła się prześledzenia – w szerokim kontekście ideowym i politycznym, także międzynarodowym – przemian, które nie tylko odmieniły pozycję plakatu w świecie sztuki, ale i pozwoliły rozwinąć się otoczonemu do dziś mitem i niemal kultem zjawisku, zwanemu polską szkołą plakatu.
Katarzyna Matul, “Legitymizacja artystyczna plakatu w PRL 1944–1968”, fot. Universitas
„Zadałam sobie następujące pytania: w jaki sposób w Polsce Ludowej plakat zyskuje status dzieła sztuki, a plakacista – artysty? Jaki wpływ na ten proces ma nowa konfiguracja przestrzeni politycznej z jej ideologią, systemem politycznym, polityką kulturalną, gospodarką pozbawioną wolnego rynku i specyficzną sytuacją artystyczną? A dokładniej, jak zorganizowany jest system legitymizacji i konsekracji artystycznej? Kto odpowiada za ten proces i jakie role odgrywają w nim różne kategorie aktorów, zarówno indywidualnych, jak i zbiorowych, którzy są od siebie zależni: artyści, zleceniodawcy, politycy, krytycy i historycy sztuki, kuratorzy muzeów, wydawcy i wykładowcy? Jakie dyskursy ideologiczne i artystyczne towarzyszą zmianie statusu plakatu? Wreszcie, jaki typ plakatu zyskał najwyższe uznanie i z jakich powodów?” – wylicza autorka.
Jak się okazuje, polska szkoła plakatu, a także specyficzne polityczne konteksty rozwoju tej dziedziny sztuki w naszym kraju, budowanie jej samodzielności i artystycznej rangi czy też bezprecedensowe na świecie powstanie w 1968 roku w Warszawie Muzeum Plakatu – to tematy interesujące także poza Polską. Bogato ilustrowany tom Legitymizacja artystyczna plakatu w PRL 1944–1968 jest książkową wersją doktoratu, który Matul obroniła w 2018 roku na Uniwersytecie w Lozannie, i drugą publikacją tej autorki. Pierwsza ukazała się w 2015 roku w tym samym wydawnictwie Universitas i dotyczyła kulis zorganizowania w Warszawie w 1966 roku pierwszego Międzynarodowego Biennale Plakatu. Obie książki dotyczą więc bardzo niezwykłego czasu, kiedy niejako na przekór sytuacji politycznej, wysiłkiem głównie samych twórców, w opozycji wobec dominujących nurtów stylistycznych udało się nie tylko zbudować artystyczną pozycję plakatu jako dzieła sztuki i dać przestrzeń do rozwoju nowoczesnych, nawet awangardowych, form przedstawiania, ale też stworzyć instytucjonalne struktury, w których plakat zaczął funkcjonować.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Proj. Tadeusz Lucjan Gronowski, fot. Muzeum Plakatu w Wilanowie, Oddział MNW
Obrazek
Tadeusz Lucjan Gronowski, fot. Muzeum Plakatu w Wilanowie, Oddział MNW
Narodziny plakatu datuje się na pierwszą połowę XIX wieku. We wcześniejszych wiekach pojawiały się uliczne afisze i ogłoszenia, jednak prace, w których komunikat obudowany był specjalnie na ten cel stworzoną graficzną kompozycją – to wynalazek nowoczesności. Niezbędne do tego było choćby udoskonalenie technik druku m.in. druk kolorowy czy możliwość tworzenia odbitek w dużych formatach.
W latach międzywojennych projektowaniem plakatów zajęli się najbardziej znani artyści, w tym także przedstawiciele awangardy, co otworzyło kolejne drzwi na drodze rozwoju tej sztuki. To wtedy położono fundamenty pod zupełnie nowy język plastyczny plakatu, autorski, wychodzący poza schematy. Prawo do czerpania z tej spuścizny było jednym z postulatów polskich plakacistów w latach 50. (komunistyczna władza w epoce socrealizmu zabraniała odwołań do dorobku czasów międzywojennych jako „niesłusznych”: kapitalistycznych, komercyjnych, bezideowych).
Katarzyna Matul opisała trzy przestrzenie, w których tworzyły się podwaliny dla autonomii i artystycznej legitymizacji plakatu. Jedną z nich była krytyka artystyczna. Tu istotną postacią był Jan Lenica, który w swojej działalności krytycznej sporo uwagi poświęcał właśnie plakatowi (Matul nazywa go wprost „krytykiem plakatu”).
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Okładka miesięcznika "Polska", 1975, fot./https://kwadryga.com/produkt/miesiecznik-polska-250-8-1975
Obrazek
polska-250_miesiecznik.jpg
W popularnym obiegu ważną rolę odegrały reprodukcje plakatów w kolorowych magazynach, jak w wielojęzycznym magazynie „Polska”, dla świata sztuki zaś ugruntowaniem pozycji plakatu nie tylko jako autorskiego dzieła, ale także jako przykładu sztuki na wskroś nowoczesnej było to, jak opisywano plakat w ukazującym się od 1956 roku miesięczniku „Projekt”.
Z prasową prezentacją plakatu ściśle związane było jego istnienie w przestrzeni akademickiej. Matul bardzo ciekawie odtwarza nastrój panujący na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie po II wojnie światowej, kiedy to miejsce w strukturze uczeni dla sztuk dekoracyjnych, graficznych czy architektury było długo dyskutowane. W latach międzywojennych, choćby wzorem międzynarodowego ruchu Arts&Crafts, zyskały one swoje znaczenie, zostały docenione i przyniosły wiele ważnych realizacji, jednak po wojnie znów szukano dla nich miejsca. Tak Matul pisze o sytuacji na przełomie lat 40. i 50.: „W tym czasie ścierały się więc dwie koncepcje wszechstronności artystycznej Akademii: w jednej broniono sztuk graficznych, w drugiej opowiadano się za dominującą rolą sztuk »czystych«, zwłaszcza malarstwa”. Przełomowy okazał się rok 1951, kiedy rektorem uczelni został Marian Wnuk. To on zdecydował o utworzeniu dwóch pracowni grafiki „masowej”: pracowni plakatu pod kierunkiem Henryka Tomaszewskiego i pracowni grafiki użytkowej, którą pokierował Józef Mroszczak. Obaj twórcy nie byli przypadkowi – to kluczowe postacie w procesie artystycznej legitymizacji plakatu.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Henryk Tomaszewski, Cyrk, 1961, dzięki uprzejmości Filipa Pągowskiego
Obrazek
Henryk Tomaszewski, Cyrk, 1961, dzięki uprzejmości Filipa Pągowskiego
Swoimi badaniami Matul udowadnia, że nowoczesny plakat (a co za tym idzie, i polska szkoła plakatu) tworzył się wobec socrealizmu i w jego kontekście. Dość popularne jest przekonanie, że autorskie, najbardziej cenione polskie plakaty powstawać zaczęły dopiero po odwilży 1956 roku, tymczasem to właśnie komunistyczny reżim i zadekretowana estetyka były tym, co aktywizowało środowiska graficzne do prowadzenia wielowątkowej, czasem jawnej, czasem podstępnej gry z władzą, mającej na celu uwolnienie plakatu z okowów politycznych regulacji. Sytuacja do tego była o tyle sprzyjająca, że plakat – jako medium powszechne, dostępne i zrozumiałe dla każdego – był dla władzy łatwiejszy do zaakceptowania niż na przykład malarstwo. Ono kojarzyło się z elitarnością, plakat jawił się jako dostępny treściowo i formalnie dla klas pracujących.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
29. Międzynarodowe Biennale Plakatu w Warszawie, fot. ASP Warszawa
Obrazek
biennale_plakatu_warszwa_asp_otwarcie-2-1440x960.jpg
Poza uczelniami i światem krytyki artystycznej Matul opisuje jeszcze jeden obszar, na którym dokonywała się artystyczna konsekracja plakatu: galerie i muzea. Choć jego naturalnym środowiskiem jest ulica, słup czy gablota ogłoszeniowa, to właśnie wprowadzenie tych prac do wnętrz instytucji wystawienniczych miało najdobitniej podkreślić ich artystyczną wartość. Ta droga była jednak wyboista i sami autorzy nie mieli do niej przekonania. Jak relacjonuje autorka książki, prace graficzne: „były traktowane jedynie marginalnie na największych i najbardziej prestiżowych wystawach sztuki socrealizmu odbywających się w latach 1950–1954, takich jak Ogólnopolskie Wystawy Plastyki. Eksponowane tam prace podzielone były na trzy grupy: malarstwo, rzeźbę i grafikę, a plakat należał do tej trzeciej kategorii. O ile niektórzy plakaciści, jak Józef Mroszczak, wystawiali tam swoje plakaty, o tyle inni, jak Wojciech Fangor czy Jan Lenica, woleli prezentować prace wykonane w innych technikach, takich jak olej na płótnie, rysunek, gwasz czy akwarela, gdyż mimo zapowiadania obalenia »burżuazyjnej« hierarchii sztuk w rzeczywistości dyscypliny te nadal ceniono wyżej”.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Wojciech Fangor, plakat do filmu "Czarna Carmen", reż. Otto Preminger, 1959, fot. Muzeum Plakatu w Wilanowie
Obrazek
w_fangor_czarna_carmen_1959_7121919.jpg
Choć to sami twórcy dokładali starań o podniesienie rangi plakatu, w niektórych przestrzeniach przemiany zachodziły wolniej. Tym bardziej że jasności co do miejsca plakatu w salach muzealnych nie mieli ani kuratorzy, ani szanowani eksperci. Katarzyna Matul przytacza wywód Jana Białostockiego, jednego z ważniejszych wówczas historyków sztuki i autorytetu, który sam nie znajdował jednoznacznej odpowiedzi na to, czy plakat jako „sztuka ulotna” powinien zająć miejsce obok malarstwa – „sztuki trwałej” (choć sam ten podział uznawał za przestarzały i nieadekwatny do nowych czasów).
Białostocki z jednej strony widział plakat w salach Muzeum Narodowego, jednak za wadę uznawał ulotność tego medium, jego nietrwałość, a także używane do jego powstania techniki: powielanie, ale i na przykład stosowanie fotografii.
Zakrętów na drodze do artystycznej legitymizacji plakatu było o wiele więcej.
Plakat I Międzynarodowego Biennale Plakatu, fot. CC 3.0
Wbrew nim jednak już w latach 50. przyniosła ona zjawisko, które – co już udowodniło wiele prac i publikacji – nie było może unikatowe w skali świata, jednak w polskim kontekście politycznym, społecznym i ekonomicznym miało wielkie znaczenie: polską szkołę plakatu. Ten wyjątkowy sposób obrazowania i komunikowania – mający tyleż obliczy, ilu było związanych z nim twórców, a zarazem dający się ująć we wspólny nurt – to z pewnością bezcenny owoc powojennego procesu zmiany miejsca plakatu w świecie sztuki. Skutkiem tych przemian było także właśnie Międzynarodowe Biennale Plakatu, pierwszy na świecie otwarty tego typu konkurs, który w zamierzeniu autorów, jak sami pisali: „stawiał sobie za cel konfrontację tradycji »polskiej szkoły plakatu« z realizacjami obcymi. Równocześnie intencją pomysłodawców była szeroko pojęta manifestacja plakatu jako medium kreacji autorskiej”.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Muzeum Plakatu w Wilanowie, 2023, fot. Wikipedia
Obrazek
muzeum_plakatu_w_wilanowie_2023.jpg
W 1968 roku w sąsiedztwie Pałacu w Wilanowie zostało otwarte Muzeum Plakatu. Na tej dacie Katarzyna Matul kończy swoją książkę, uznając to wydarzenie za jedno (obok Biennale) z zamykających ten pionierski czas powojennych zmagań plakacistów z politycznym system, władzą i światem sztuki. Stołeczne Muzeum Plakatu było pierwszą na świecie instytucją całkowicie poświęconą tej dyscyplinie, co można by uznać za ukoronowanie starań o autonomię i artystyczne docenienie. Jednak zarazem utworzenie tej placówki można interpretować jako gest na trwałe oddzielający plakat od „prawdziwych” sal muzealnych, od głównych kolekcji sztuki.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Muzeum Plakatu w Wilanowie, fot. Anna Cymer
Obrazek
muzeum_plakatu_fot_anna_cymer_p1100459.jpg
Plakaty nadal rzadko pojawiają się na przeglądach sztuki współczesnej, prezentuje się je w ich własnym gronie. Choć każda edycja Biennale Plakatu jest ważną międzynarodową imprezą, to nawet tam prace pokazuje się gęsto rozmieszczone na ścianach, w rozproszonym świetle (inaczej niż ma to miejsce w salach muzealnych). Choć książka Katarzyny Matul kończy się na roku 1968, proces artystycznej legitymizacji plakatu chyba trwa nadal.