Cudowna kraina. Echa Japonii w nowej polskiej architekturze i designie
"Cudowna kraina! Cudowni ludzie! Cudowna sztuka!", pisał w 1911 roku Feliks Jasieński na łamach „Miesięcznika Literackiego i Artystycznego”. To jemu Młoda Polska zawdzięczała fascynację Krajem Kwitnącej Wiśni. Ale Japonia inspiruje do dziś.
Specyficznie japońskie kryteria piękna są zasadniczo sprzeczne z tradycją europejską, opartą na klasycznym ideale antyku, a typowe wartości estetyki japońskiej tworzą system pozostający w wyraźnej opozycji względem tradycyjnej estetyki Zachodu – z jej pojęciem idealnego piękna opartego na harmonii, symetrii, rytmie, z zasadą mimesis, postulatem trwałości sztuki, podziałem na sztukę wysoką i użytkową. Japońskie pojęcie piękna silnie naznaczone jest poczuciem przemijania i nietrwałości rzeczy tudzież związanym z nimi uczuciem melancholii. Jest to piękno tajemnicze, a typowe dla tej sztuki niedopowiedzenie, niejasność i wieloznaczność decydują o jej intuicyjnym odbiorze. […] Z filozofii zen wyrasta koncepcja wyrafinowanej prostoty, która ceni sobie naturalność i "prawdę" materiału (np. surowe drewno, bambus, kamień); podkreśla wartość ubóstwa, a także zużycia rzeczy, na skutek upływu czasu nabierających wszak szlachetnej patyny; akcentuje upodobanie do barw zgaszonych i do naturalnych kolorów ziemi. Także nieregularność i asymetria traktowane są przez Japończyków jako kategorie piękna.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Feliks Jasieński w samurajskim hełmie i japońskim kimonie na balkonie mieszkania u zbiegu ul. św. Jana i Rynku Głównego w Krakowie, 1903-1904, fot. fotograf nieznany/Muzeum Narodowe w Krakowie
Kultura Japonii jest dla "człowieka Zachodu" egzotyczna, a przez to fascynuje i intryguje. Choć niełatwa w pełnym zrozumieniu (bo oparta o nie mniej niezgłębioną filozofię), inspiruje i pociąga. Mimo że często czerpanie wzorów z japońskiej kultury ma charakter powierzchowny, sprowadzający się tylko do estetyki, jest ona obecna zarówno w architekturze, jak i designie od dawna. Orientalizm i japonizm były obecne w polskiej sztuce i projektowaniu już w XVIII wieku; magnaci i ówcześni architekci korzystali nie tylko z popularnych rycin i wzorników, ale i własnych doświadczeń podróży (choć raczej do Hiszpanii czy na Bliski Wschód, niż do Chin).
Japonię do Polski, a szczególnie do Krakowa przywiózł Feliks "Manggha" Jasieński, krakowski kolekcjoner sztuki żyjący w latach 1861–1929. Propagował kulturę tego kraju w krakowskim środowisku artystycznym i dzielił się swoją fascynacją. Jego zbiory sztuki, rysunków, grafik, a także przedmiotów wzornictwa czy strojów pozwalały młodopolskim artystom lepiej poznać cechy japońskiej kultury. Współcześnie świat się skurczył, a podróże stały się bardziej dostępne i Japonia nie jawi się już jako kraj odległy i tajemniczy. Mimo to odrębność jej kultury i estetyki nadal ciekawi i inspiruje. W powszechnym przekonaniu japońską estetykę cechują minimalizm, prostota, naturalne kolory i materiały (estetyka japońska oparta głęboko o filozofię bywa widziana powierzchownie). Ale przełożenie tych idei na różne projekty, od architektonicznych, po te z dziedziny wzornictwa może odbywać się różnymi sposobami.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Siedziba firmy Fuji Film Polska, Warszawa, 1993, projekt: Kuryłowicz&Associates, fot. Kuryłowicz&Associates
Obrazek
siedziba_firmy_fuji_film_polska.jpg
W 1993 roku przy ulicy Płowieckiej na wschodnich obrzeżach Warszawy powstała siedziba firmy Fuji Film Polska. Zaprojektowany przez zespół pracowni Kuryłowicz & Associates kameralny budynek odróżniał się od sąsiadujących z nim obiektów. Architekci, mimo peryferyjnej lokalizacji i mało atrakcyjnego otoczenia, chcieli stworzyć projekt niebanalny, który już swoją bryłą anonsowałby charakter właściciela. W 2000 roku w książce "Architektura – idea i jej realizacja" Stefan Kuryłowicz wspominał: "Projekt Fuji Film został przez nas zinterpretowany jako miejsce, które powinno wywoływać emocje z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, iż miała to być siedziba firmy z kraju o wyrazistej, odmiennej od polskiej, kulturze; po drugie pragnęliśmy, by mimo wyjątkowo nijakiej lokalizacji pracujący tam ludzie mogli być dumni z budynku, który postanowiliśmy wybudować". Projektanci sięgnęli po wzory z architektonicznych tradycji Japonii, ale nie posłużyli się nimi dosłownie. Jak pisał sam Kuryłowicz, ważniejsza była dla nich filozofia tamtej architektury, jej lekkość, prostotę, syntetyczność, a także technologiczna perfekcja. Rozbity na dwie bryły budynek zyskał elewacje obłożone kamieniem, jedną z części zwieńczył szeroki, wywijający się ku górze dach.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Origami House, Toruń, projekt: Medusa Group (Przemo Łukasik, Łukasz Zagała), realizacja: 2019/2020, fot. Juliusz Sokołowski/medusagroup.pl
Obrazek
origami-house_jks1615_copy.jpg
Zupełnie inny charakter ma młodszy o blisko dwie dekady, zaprojektowany w 2013 i zbudowany w 2020 roku, dom-instalacja Origami House. Zaprojektowany został dla prywatnego właściciela w Toruniu przez śląską pracownię Medusa Group jako rodzaj pawilonu ogrodowego, miejsce odpoczynku, mogące być także domkiem dla gości. Architekci, szukając odpowiedniej formy, zainspirowali się japońską sztuką składania papieru. Budynek ma formę wolnostojącej rzeźby o łamanych, nieregularnych ścianach opartych o stalową konstrukcję. Dwupoziomowe wnętrze domu wykończono z użyciem wybielanej sklejki, która nie tylko pomaga wyciszyć pomieszczenia, ale i nasuwa skojarzenia z typowymi dla tradycyjnej architektury japońskiej drewniano-papierowymi przesuwanymi ścianami fusuma.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Mieszkanie w Łodzi w japońskim stylu, projekt: pracownia 3XEL, fot. ONI Studio
Obrazek
3xel_lodz_50mkw_oni_studio_1.jpg
Jasne kolory, sklejka i półprzejrzyste, lekkie ścianki działowe to elementy aranżacji mieszkania w Łodzi, które zaprojektowała pracownia 3XEL. Architekci uznali, że ciepłe materiały, kojąca kolorystyka, brak silnych akcentów i kontrastów zapewnią mieszkańcom spokój. Wzory takich przestrzeni odnaleźli właśnie w japońskiej estetyce. Efektownym elementem wnętrza jest przezierna przegroda – lekka, drewniana konstrukcja wypełniona ryflowanym szkłem – między salonem a sypialnią. Jak sami mówią, wzorem były typowe dla japońskich wnętrz ekrany, tzw. shoji - mobilne ścianki działowe wypełnione papierem.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Obrazek
apartament_warszawa_projekt-_studio_o.jpg
Po podobne materiały i kolory sięgnęli architekci z pracowni Studio O, projektując 300-metrowy apartament w Warszawie. Japoński klimat mieszkania wzmocnili odpowiednio dobranymi roślinami (np. wysokimi ozdobnymi trawami), które przez ogromne przeszklenia "wchodzą" z tarasu do wnętrza. Japońska z ducha prostota jest od dawna popularnym trendem we wnętrzarstwie, jednak w ostatnich latach triumfy świeci jego zmodernizowany wariant: japandi – połączenie japońskiego minimalizmu ze skandynawskim ciepłem, wygodą i przytulnością.
"Kultura japońska to dla mnie siła prostoty, umiłowanie czystej formy i konsekwentna logika. Estetyka japońska wynika wprost z przyjętej postawy wobec życia i staje się jej komplementarnym uzupełnieniem" – mówi Max Kobiela, absolwent Wydziału Architektury i Urbanistyki Politechniki Krakowskiej, projektant, który pod swoją marką Phormy stworzył serię komód "Umami". Autor pomysłem na mebel uczynił wyeksponowanie jego wewnętrznego korpusu. Dzięki temu każda komoda nawiązuje nieco podziałem do japońskich parawanowych ścian shoji. "Konstrukcja mebla stanowi jednocześnie jego dekorację, tworząc charakterystyczny światłocień mebla" – mówi projektant. Seria "Umami" wykonana jest z wykorzystaniem trzech rodzajów drewna i czterech kolorach.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Ogród Japoński Siruwia. Mała Japonia w lasach Karkonoszy, Przesieka, fot. Klaudia Cieplinska/Siruwia | ogród japoński Karkonosze – Karpacz, Jelenia Góra, Szklarska Poręba, https://malajaponia.pl/
Obrazek
mala_japonia_klaudia-cieplinska-fotografia-mjs-05.jpg
Współcześnie uzupełniająca architekturę zieleń jest już tak samo ważna i ceniona, jak kubatury. I w tej dziedzinie widocznym trendem są ogrody japońskie, kształtowane z odpowiednio dobranych roślin i elementów małej architektury. Największym rozwinięciem tej idei w Polsce jest Mała Japonia – Ogród Japoński Siruwia, stworzony w Przesiece w Karkonoszach. Tworzony od lat 80. przez prywatnych właścicieli, pasjonatów kultury Japonii, jest dziś rozbudowanym i otwartym do zwiedzania terenem – jego częściami są nie tylko park z orientalną roślinnością (w tym kolekcją drzewek bonsai), ogromny plac zabaw i japońska kawiarenka, ale i wystawy, na których można obejrzeć jedną z największych w Polsce prywatnych kolekcji zbroi japońskich, zbiór oryginalnych lalek japońskich oraz kolekcję kimon typu uchikake (noszonych przez panny młode oraz kobiety z wyższych sfer w trakcie najbardziej uroczystych wydarzeń).
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Ogród Japoński Siruwia. Mała Japonia w lasach Karkonoszy, Przesieka, fot. Klaudia Cieplinska/Siruwia | ogród japoński Karkonosze – Karpacz, Jelenia Góra, Szklarska Poręba, https://malajaponia.pl/
Obrazek
mala_japonia_2-klaudia-cieplinska-fotografia-mj-04.jpg
Inspiracje dorobkiem projektowym Japonii mogą pojawiać się także w innych kontekstach i nie dotyczyć kwestii estetycznych. W marcu 2022 roku do Chełma przyjechał Shigeru Ban, światowej sławy japoński architekt, laureat Nagrody Pritzkera (najbardziej prestiżowego wyróżnienia w dziedzinie architektury). Ban zyskał sławę jako twórca projektów łatwych i tanich w budowie tymczasowych schronień dla ofiar klęsk żywiołowych czy wojen. Architekt buduje je z tekturowych tub i innych łatwo dostępnych materiałów. W Chełmie, w hali dawnego supermarketu Shigeru Ban zaprojektował z tekturowych tub system ścianek działowych, dzięki którym uchodźcy z Ukrainy mieli zapewnioną choć namiastkę prywatności. Projekt japońskiego architekta był później powielany także w innych miejscach adaptowanych do potrzeb napływających do Polski uchodźców.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Punkt recepcyjny w Chełmie. Przestrzeń dla uchodźców została urządzona według patentu Shigeru Ban 'Paper Partition System', fot. Jakub Orzechowski/AW
Obrazek
punkt-recepcyjny-w-chelmie-przestrzen-dla-uchodzc_aw.jpg
Kulturą i sztuką Japonii fascynowali się malarze impresjoniści i architekci tworzący w nurcie secesji, estetyka Kraju Kwitnącej Wiśni trafiała do modernistów i jak widać doskonale sprawdza się jako źródło inspiracji w stechnicyzowanym XXI wieku. Jej pozornie prosty, ale oparty o filozoficzne idee charakter okazuje się nadal uniwersalny i pobudzający kreatywność.