Co zbudowały kobiety
Dla użytkownika budynków nie ma wielkiego znaczenia, czy jego projekt wyszedł spod ręki kobiety czy mężczyzny. Dlaczego jednak tak mało znanych budynków stworzyły architektki?
Najważniejszą nagrodą, jaką współcześnie może w Polsce otrzymać architekt, laurem stanowiącym uwieńczenie dorobku jest Honorowa Nagroda SARP. Przyznawana dorocznie od 1966 roku trafiła już w ręce kilkudziesięciu projektantów, którzy w ten sposób zapisani zostali w architektonicznym panteonie sławy. Na liście laureatów Honorowej Nagrody SARP znajduje się tylko pięć kobiet, a zaledwie dwie z nich otrzymały nagrody indywidualne (pozostałe trzy panie nagrodzono do spółki z ich mężami, z którymi pracowały). Już choćby z tego powodu warto bardziej docenić pracę architektek – np. poprzez zwrócenie uwagi, które z powszechnie rozpoznawalnych budowli są dziełem kobiet.
Osiedle Latawiec, Warszawa
Osiedle Latawiec, Warszawa, projekt: Eleonora Sekrecka, fot. Zbyszko Siemaszko/Forum
Choć stanowi część nigdy w pełni nie zrealizowanego socrealistycznego założenia Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, zbudowane w latach 1953–1955 warszawskie Osiedle Latawiec ma własny, wyjątkowy klimat. Projektująca je Eleonora Sekrecka sięgnęła po nietypowy dla realizmu socjalistycznego wzór: paryski Place des Vosges. Inspirując się pochodzącą z początku XVII wieku zabudową tego najwcześniej wytyczonego placu w stolicy Francji Sekrecka stworzyła w zacisznym zakątku śródmieścia Warszawy kwartał zabudowy o wyjątkowym układzie urbanistycznym, z góry rzeczywiście przypominającym latawiec. Osiedle wyróżnia szeroka, otoczona drzewami aleja i wysokie, monumentalne domy o wysokich dachach i elewacjach z cegły i jasnego kamienia.
Sady Żoliborskie, Warszawa
Halina Skibniewska, Osiedle Sady Żoliborskie w Warszawie, 1969, fot. Marian Sokołowski CAF/PAP
Tego osiedla nie trzeba pewnie nikomu przedstawiać – to nie tylko jeden z najbardziej w Polsce znanych powojennych kompleksów mieszkaniowych, ale też jedno z dwóch (obok wrocławskiego Manhattanu) osiedli, o których każdy wie, że są dziełem architektek. Warto pamiętać, że Halina Skibniewska, autorka słynnych Sadów, nie tylko projektowała osiedla, ale i wykładała na Politechnice Warszawskiej, tworzyła analizy urbanistyczne oraz mało w tamtych czasach popularne projekty usprawnień dla osób niepełnosprawnych. Wydała też kilka książek o projektowaniu przestrzeni mieszkaniowych, w których szukała optymalnych rozwiązań funkcjonalnych dla małych lokali. Była także posłanką, wieloletnią wicemarszałkinią Sejmu i działaczką społeczną. Działalność projektowa i polityczna Haliny Skibniewskiej były bardzo spójne: architektka starała się w czasach normalizacji i prefabrykacji szukać i bronić form architektury przyjaznych użytkownikowi. Wyniki tych prac każdy może do dziś zobaczyć choćby na warszawskim Żoliborzu.
Osiedle Manhattan, Wrocław
Zespół mieszkalno-usługowy przy placu Grunwaldzkim, 1969-1975, projekt: Jadwiga Grabowska-Hawrylak, fot. Stefan Arczyński, 1977, zbiory: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Jadwiga Grabowska-Hawrylak to druga, obok Haliny Skibniewskiej, powszechnie rozpoznawalna polska architektka. Wrocławskie osiedle przy Placu Grunwaldzkim, zwane Manhattanem, którego projekt przez całą wiosnę 2019 roku pokazywany będzie w nowojorskim Center For Architecture, to jej najbardziej znana realizacja. Tak jak osiedle Sady Żoliborskie Skibniewskiej wyróżniało się ludzką skalą i aranżacją przestrzeni wyjątkowo przyjazną użytkownikowi, tak wrocławski Manhattan jest osiedlem w wielkomiejskim stylu. W nowoczesnych wieżowcach architektka pokazała, że również z elementów prefabrykowanych można stworzyć bryły oryginalne, wyróżniające się i wzbogacające miejską przestrzeń.
Nowy Dom Poselski, Warszawa
Nowy Dom Poselski, Warszawa, projekt: Małgorzata Handzelewicz-Wacławek, fot. Wojciech Olkuśnik/AG
Małgorzata Handzelewicz-Wacławek pochodziła z architektonicznej rodziny, była wychowanką i współpracownicą samego Bohdana Pniewskiego, wykładowczynią na Politechnice Warszawskiej, współautorką m.in. Domu Chłopa czy osiedla Targówek Mieszkaniowy w Warszawie. Handzelewicz-Wacławek zaprojektowała m.in. tzw. Nowy Dom Poselski, budynek hotelowy położony na terenie kompleksu sejmowego przy ulicy Wiejskiej (sam projekt powstał w 1973 roku, gmach oddano do użytku dopiero w 1989 roku).
Mimo że sam budynek Sejmu ma formy eleganckie i zdobne w detal, a sam fakt projektowania w tak prestiżowym sąsiedztwie mógł paraliżować, architektka hotelowi dla posłów nadała formę nowoczesną, a zarazem pełną ciepła. Handzelewicz-Wacławek skomponowała go ze spiętrzających się, prostych, modernistycznych brył, którym oryginalny wygląd nadały obite blachą miedzianą elewacje. W miedzianych płytach wytłoczono geometryczny wzór, korespondujący z detalami głównego gmachu Sejmu.
Pomnik Umschlagplatz, Warszawa
Pomnik Umschlagplatz, Warszawa, projekt: Hanna Szmalenberg, fot. Wojciech Pacewicz/PAP
Hanna Szmalenberg jest absolwentką Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej (dyplom obroniła u Małgorzaty Handzelewicz-Wacławek) i córką właściciela słynnego na całą Warszawę warsztatu kowalstwa artystycznego. Być może dlatego zawsze interesowało ją pogranicze architektury i rzeźby. To ona zaprojektowała – we współpracy z rzeźbiarzem, Władysławem Klamerusem – wyrazisty w swojej prostocie pomnik na Umschlagplatzu. Architektoniczno-rzeźbiarska kompozycja, upamiętniająca miejsce wywózki warszawskich Żydów do obozów zagłady, nasycona jest symbolami, które harmonijnie wpisano w to założenie przestrzenne.
Kompleks zabudowy mieszkaniowej na Starych Jeżycach, Poznań
Kompleks zabudowy mieszkaniowej na Starych Jeżycach, Poznań, projekt: Izabela Klimaszewska, inwestor Ataner, fot. fot. materiały prasowe inwestora Ataner
Lata 90. to nie był łatwy czas dla polskiej architektury. Z jednej strony ostatecznie przestały wtedy obowiązywać rygory prefabrykacji i normalizacji, można też było wreszcie sprzeciwić się dominacji modernizmu, z drugiej jednak brakowało zarówno dobrej jakości materiałów, jak i… umiejętności posługiwania się nimi (ostatnie pokolenie budowniczych pracowało właściwie tylko z wielką płytą). Jakość powstających wtedy obiektów była więc bardzo zróżnicowana.
W kwartale ulic Jeżycka-Mylna-Poznańska-Kochanowskiego na poznańskich Jeżycach powstał wtedy niezwykły kompleks zabudowy mieszkaniowej, projektu poznańskiej architektki Izabeli Klimaszewskiej (prowadzącej pracownię do spółki z Tadeuszem Biedakiem). Choć wpisany w gęstą, historyczną zabudowę, stylistycznie odpowiada swoim czasom: Klimaszewska odważnie zderzyła zdobne elewacje kamienic z dynamicznymi, kolorowymi ścianami nowych domów. Osiedle od strony ulicy dopasowano do pierzejowego układu zabudowy, od strony podwórka zaś architektka utworzyła zielone zakątki i podwórka, oferujące mieszkańcom osiedlową przestrzeń publiczną.
Budynek biurowy Rodan System, Warszawa
Budynek biurowy Rodan System, Warszawa, projekt: Magdalena Staniszkis, fot. Wojciech Krynski/Forum
Wyjeżdżających z Warszawy na południe ulicą Puławską żegna koszmarny chaos architektoniczny. Tę trasę wylotową otaczają zabudowania o najstraszniejszych kształtach, niepasujące do siebie nawzajem, ukryte wśród kakofonii reklam, szyldów, ogłoszeń, tablic i banerów. W tym brzydkim krajobrazie nawet niewprawne oko łatwo dostrzeże wyróżniającą się bryłę budynku biurowego Rodan System. Choć gmach ma dość dynamiczną sylwetkę z ostrym narożem, jego forma jest stonowana i powściągliwa. Ciemne elewacje z szarej cegły betonowej przebito siecią niedużych, kwadratowych okien, wyposażono też w stalowy stelaż pod pnące rośliny. Obiekt powstał w latach 1997–1998.
Ten stanowiący estetyczne wytchnienie w podmiejskim bałaganie elegancki, szary budynek jest dziełem Magdaleny Staniszkis, która od dawna jest nie tylko architektką, lecz także cenioną urbanistką, ekspertką, autorką planów urbanistycznych rozwoju Warszawy.
Bazylika w Licheniu
Bazylika Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski w Licheniu Starym, fot. Maciej Gillert/Forum
Najbardziej znana i największa świątynia w Polsce jest dziełem architektki. Barbara Bielecka pierwsze szkice licheńskiej bazyliki wykonała już w 1993 roku; od początku nadzorowała prace nad powstaniem monumentalnej budowli od 1994 roku do ukończenia budowy w 2004 i później też – zamieszkała tuż obok kościoła. Architektka w wywiadzie dla "Dużego Formatu" w 2007 roku mówiła:
Poświęcałam tej budowie całą siebie przez 15 lat od rana do wieczora. Nie mam męża ani dzieci. Moim dzieckiem jest bazylika.
Bielecka zaprojektowała nie tylko gigantyczny gmach (162-metrowa fasada kryje wysoką na 44 metry i długą na 139 metrów nawę) i rekordowo wysoką wieżę, ale i przebogaty wystrój świątyni.