Á propos: słowniczek francuskich wyrażeń w języku polskim
Kim jest „bon vivant”, co znaczy „comme il faut”? Skąd te wyrażenia znalazły się w słowniku języka polskiego i jak wymawiamy je poprawnie, czyli kilka słów o galicyzmach.
Galicyzmy – zapożyczenia z języka francuskiego – stanowią ważną część zapożyczeń w języku polskim. Większość z nich została zasymilowana w polszczyźnie w takim stopniu, że na pierwszy rzut oka nie przyszłoby nam do głowy, że są to słowa, które przejęliśmy od Francuzów. Język polski dostosował je do swojej ortografii, gramatyki i fonetyki: np. abażur – z francuskiego abat-jour, czy garderoba – z francuskiego garde-robe. Przykłady można mnożyć, bo też galicyzmy przewyższają swoją liczebnością zapożyczenia z innych języków. Choć intuicyjnie pewnie jesteśmy przekonani o dominacji anglicyzmów, to gdy sprawdzimy w słowniku online WSJP, najliczniejsze zapożyczenia plasują się następująco: z języka francuskiego – 4979, angielskiego – 4510, łaciny – 4341, niemieckiego – 3971. Co prawda liczba nowych zapożyczeń z języka francuskiego nie jest duża, ale za to te, które zostały przejęte wcześniej, nadal z powodzeniem w polszczyźnie funkcjonują.
Masowy napływ galicyzmów nastąpił w okresie między XVII a XIX wiekiem, gdy francuszczyzna stała się głównym językiem europejskiej kultury, dyplomacji i salonów. Początkowo były to słowa związane z wojskowością i handlem, ale prawdziwą językową rewolucję zapoczątkowały w Polsce francuskie królowe: Ludwika Maria Gonzaga i Maria Kazimiera d’Arquien, znana jako Marysieńka. Za ich czasów do polszczyzny trafiły nowe słowa związane z życiem towarzyskim, modą, architekturą wnętrz. Zamiłowanie do języka francuskiego rozkwitało dalej w oświeceniu, za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego, gdy znakiem wysokiego statusu było zatrudnianie francuskich guwernantek i nauka języka znad Sekwany. Znajomość francuskiego była oznaką dobrego wykształcenia także w XIX wieku, Francja zaś stała się wówczas dla Polaków głównym kierunkiem Wielkiej Emigracji.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Projekt okładki czasopisma „La Baionnette” – numeru poświęconego językowi francuskiemu w wydaniu używanym przez francuskich żołnierzy, fot. Mary Evans Picture Library/Forum
Obrazek
francuski-slownik-forum-0295842832.jpg
Dziś z galicyzmów korzystamy na co dzień – chociażby, gdy w restauracji zamawiamy szampana, kotlet z sosem, a na deser bezę. W sklepie wybieramy nową szmizjerkę, krawat czy biżuterię, wieczorem idziemy do teatru na spektakl baletowy albo zostajemy w domu na transmisję meczu. Tych słów jest dużo, dużo więcej, a o polach tematycznych i zapożyczeniach leksykalnych z języka francuskiego pisała Agnieszka Warnke.
W polszczyźnie funkcjonują jednak także wyrażenia z języka francuskiego, które zachowały swoją oryginalną pisownię i wymowę – do pewnego stopnia. Bywa, że „gubią” francuskie znaki diakrytyczne, których nie mamy na polskiej klawiaturze, czasem kaleczona bywa też ich wymowa – czy to przez nieznajomość poprawnej artykulacji języka francuskiego, czy w procesie językowej asymilacji. Niektóre z tych wyrazów zostały przyswojone fleksyjnie i możemy je śmiało odmieniać i zamówić na przykład dwa croissanty czy zapoznać się z zasadami savoir-vivre’u. Liczne wyrażenia francuskie-cytaty należą do rejestru książkowego, dlatego też częściej spotkamy je w literaturze i oficjalnych wystąpieniach niż w rozmowie podsłuchanej przypadkowo na ulicy.
Dla tych, którzy chcą wzbogacić swoje słownictwo o wyrażenia francuskie funkcjonujące w języku polskim, poznać ich wymowę i znaczenie, przygotowaliśmy krótki słowniczek.
À la carte
[a la kart]
‘wybierany dowolnie z jadłospisu’
Tymczasem w stołówce Związku Literatów różnica w cenach dania à la carte i obiadu klubowego była niewielka, a koniaku nie było tam nigdy.
Mariusz Urbanek, Zły Tyrmand, 1992
À propos
[a propo]
‘wyrażenie wprowadzające temat wypowiedzi’
I doprawdy nie dziwiłbym się temu, gdyby ksiądz był Polakiem, bo mówienie nie à propos to właśnie wybitnie polska cecha. Doprawdy, gdy bywałem w różnych polskich domach, zdumiewała mnie ta nieumiejętność prowadzenia rozmowy.
Stanisław Dygat, Jezioro Bodeńskie, 1946
Bon vivant
[bą wiwã]; wym. uproszczona [bonwiwant]
‘człowiek umiejący i lubiący się bawić’
I mimo to, poza owym brakiem patriotyzmu, nie można powiedzieć, aby nie był idealistą. Bon vivant – to prawda, jada w najdroższym klubie i w ogóle wszystkie przedmioty powszedniego użytku uznaje tylko w najdroższym, najlepszym gatunku, ale trzeba go widzieć, jak się zabiera do wytyczenia trasy nowej kolei.
Maria Dąbrowska, Noce i dnie, 1932
Chapeau bas
[szapo ba]
‘dosłownie: kapelusz z głowy; zwrot wyrażający podziw, uznanie, szacunek wobec kogoś’
Amblard, z lekka podpity, powiedział do mnie zaczepnie:
– Jestem dla pana pełen podziwu. Byłem niegdyś w Warszawie i wiem, że Polacy to wytrawni uwodziciele. Opowiadano mi przezabawne anegdoty o polskich ginekologach, ale widzę, że psychiatrzy im nie ustępują. Chapeau bas!
Jan Brzechwa, Schizofrenia, 1968
Comme il faut
[komilfo]
‘tak jak należy’
Widzisz, jakie mam w tej sprawie poglądy. Nie wywodzę się z arystokracji, ale dlaczego nie mam przyjąć jej obyczaju, skoro jest piękny i comme il faut. Życie trzeba upiększać w miarę możności.
Tadeusz Dołęga Mostowicz, Świat pani Malinowskiej, 1934
Déjà vu
[deżawi]
‘złudzenie polegające na przekonaniu, że osoba, przedmiot lub sytuacja obserwowane po raz pierwszy były już kiedyś widziane’
Gdzieś już słyszałam ten głos. I miałam dziwne wrażenie déjà vu. Kiedy mężczyzna podniósł się z moimi rzeczami, poznałam go. On mnie też, bo znów uśmiech znikł mu z twarzy jak starty gąbką.
Ewa Siarkiewicz, Kuźnia na rozdrożu, 2008
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Francuska reklama słowników wydawnictwa Larousse, 1935, fot. Bridgeman Images RDA/Forum
Obrazek
slownik-forum-0659177051.jpg
Dossier
[dosje]
‘teczka z dokumentami lub zbiór dokumentów na temat jakiejś osoby lub sprawy’
– Mais parfaitement [Ależ oczywiście], Monsieur; jest dzisiaj kilka spraw innych Polaków, dla których tłumacz został już wezwany, więc tylko na akcie tego pana dopiszę, że i on ma być sądzony z tłumaczem.
Wyszukał dossier S., zapisał i odłożył. Ponieważ był bardzo grzeczny, więc z kolei zapytałem o możliwość otrzymania adwokata z urzędu, gdyż mój oskarżony jest bezrobotnym i pomimo braku pieniędzy chciałby skorzystać z prawa obrony.
Andrzej Bobkowski, Szkice piórkiem, 1957
En face
[ã fas]
‘tak, że twarz jest widoczna od przodu’
I zaczynałem jeszcze raz od początku, oglądając twarz, ręce, próbując patrzeć nie tylko z profilu, ale i en face o ile możności (udało mi się docisnąć jedynie z boku, na wysokość złożonych rąk) – wciąż z tym samym wynikiem.
Sławomir Mrożek, Opowiadania 1974–1979, 1979
Ensemble
[ansambl]
‘zespół osób zajmujących się wspólnie wykonywaniem i tworzeniem muzyki lub wykonujących wspólnie inne działania’
– Ensemble jak z feerii, z bajki – z magnetofonu odezwał się tym razem głos Racheli, czyli Konrad wyciskający z siebie ciepły alt.
– Ach, ta chata rozśpiewana, jakby w niej słowiki dźwięczą...
Małgorzata Musierowicz, Dziecko piątku, 1993
Entourage
[ãturaż]
‘otoczenie – ludzie, z którymi ktoś często przebywa lub pracuje’
Widzę, że entourage zmienia się z każdym szczeblem. Ten pokój umeblowany jest skromnie, ale ze smakiem. Nad biurkiem Kraśki duża fotografia serdecznie roześmianego Gomułki. Naprzeciw obraz Samborskiego (bukiet kwiatów). Siadamy przy stoliku. Korzeniewski zagaja.
Zbigniew Raszewski, Raptularz (1965-67), 1967
Faux pas
[fo pa]
‘zachowanie niezgodne z przyjętymi zwyczajami towarzyskimi’
Deklaracja rosyjska zawiera pewną liczbę zdań niczym nie usprawiedliwionych i natury polemicznej przeciwko rządowi polskiemu, który dalekim jest od stanu izolacji w stosunku do swego narodu i który w każdym razie reprezentuje naród w sposób bardziej kompletny, aniżeli robiły to inne rządy polskie – i to pomimo błędów politycznych i faux pas, które mógł on popełnić.
Andrzej Bobkowski, Szkice piórkiem, 1957
Femme fatale
[fam fatal]
‘fascynująca i uwodzicielska kobieta, która przynosi nieszczęście mężczyznom z nią związanym’
Skoro zaś tak, to Madame – kimkolwiek była w istocie: Królową Śniegu, Renem, Leną czy femme fatale – nie mogła tego nie czuć. A skoro czuła, to jasne, że nie ciągnęło jej do mnie, a nawet ją odpychało.
Antoni Libera, Madame, 1998
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Szczyt Międzyrządowy w Gdańsku,2026, fot. Andrzej Iwanczuk/Reporter/East News
Obrazek
slowo-EN_01676139_0037.jpg
Fin de siècle
[fę de sjekl]
I ‘okres schyłku XIX wieku charakteryzujący się tendencjami dekadenckimi w życiu społecznym, obyczajowości, literaturze i sztuce’
II ‘koniec znaczącego okresu w czyimś życiu lub w jakiejś działalności’
To co się nazywa proletariatem, ta warstwa z romantyką rewolucji: może pamiętasz winietę taką bardzo fin de siècle, profil robotnika antyczny, grecki, nagie popiersie, wspaniałe bicepsy, ręka z młotem, z tyłu pół słońca z wielkimi promieniami podnosi się nad horyzontem. To mówi właściwie za całą tę mitologię proletariatu zwycięskiego.
Aleksander Wat, Mój wiek: pamiętnik mówiony, 1967
Foyer
[fuaje]
‘sala lub korytarz przy sali widowiskowej, teatralnej, kinowej lub konferencyjnej, w której gromadzą się ludzie w czasie przerw’
Całe foyer wypełniał tłum kobiet w wieczorowych toaletach i nieco ponad miarę obwieszonych biżuterią oraz brzuchatych mężczyzn w porządnych garniturach, rozmawiających półgłosem, palących papierosy i cygara, dla dodania sobie powagi spoglądających co jakiś czas na grube pozłacane zegarki.
Włodzimierz Kowalewski, Światło i lęk, 2003
Grand prix
[grã pri]
‘główna nagroda przyznawana w niektórych konkursach i zawodach sportowych’
Szkolna etiuda Marka Piwowskiego otrzymała Grand Prix na festiwalu w Amsterdamie, nie weszła jednak do normalnego kinowego obiegu, a prof. Bossak – inspirator powstania filmu – miał kłopoty w Komitecie Centralnym PZPR.
Maciej Łuczak, Rejs, czyli szczególnie nie chodzę na filmy polskie, 2002
Idée fixe
[idee fiks]
‘natrętna myśl lub pomysł, którego realizacji ktoś podporządkowuje wszystkie swoje działania’
Może Zimiński ma rację? Może Marek naprawdę jest paranoikiem o żelaznej logice, a przez to jeszcze bardziej niebezpiecznym, bo potrafi przekonać do swej idée fixe każdego, nawet mnie, i niepostrzeżenie zaindukować swą paranoję?
Jacek Głębski, Kuracja, 1998
Par excellence
[par ekselãs]
‘w całym tego słowa znaczeniu’
Oczywiście, nie byłem frajer i próbowałem najpierw zaagitować kota. Biorąc go od lewej i roztaczając tzw. pejzaż jego zalet i uzdolnień, usiłowałem udowodnić, iż tego typu wędrówki są par excellence w kocim stylu. Bestia łyknął gładko wszelkie pochwały, a następnie wykpił propozycję.
Andrzej Urbańczyk, Dziękuję ci, Pacyfiku, 1985
Passé
[pase]
‘taki, który był dawniej używany lub stosowany, a teraz jest już przestarzały albo niemodny’
– On jest z innej epoki, z czasów, gdy wszechświat się kręcił wokół własnego pępka. Sześćdziesiąty ósmy, komunizm, liberalizm. To już passé. Potrzebny jest nowy system, nowi ludzie. Medytujący, pracujący w hospicjach i domach opieki, łączący liberalizm z konserwatyzmem w nowy system. Nowy światopogląd.
Manuela Gretkowska, Sceny z życia pozamałżeńskiego, 2003
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Eksponaty na wystawie otwartej w związku z dwudziestoleciem istnienia Centrum Polsko-Francuskie Côtes d'Armor – Warmia i Mazury w Olsztynie, 2016, fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl
Obrazek
slowo-francuskie-RR160405_045.jpg
Pele-mele
[pelmel]
‘nieuporządkowany zbiór jakichś elementów’
W filmowym opisie miasta, które jest swoistą pele-mele, stosuje reżyser przede wszystkim szeroko pojętą metodę naturalizmu: akcentacja brzydoty i przeciętności, piękna i kiczu, ciąg motywów wulgarnych, drastycznych i skatologicznych [...].
Piotr Skrzypczak, Filmowe panoramy społeczeństwa polskiego XIX wieku, 2004
Sauté
[sote]
I o daniu ‘smażony krótko w wysokiej temperaturze, bez panierki’
II o napoju ‘bez dodatków’
III o kobiecie ‘naturalnie, bez mocnego makijażu, niekiedy także bez ubrania’
„O, to twój sekretarz? Przedstaw nas może? Jaki uroczy” – wypomadowana baba w kapelusiku z piórkiem oczami dziko uczernionymi wywraca, niemalże mnie dłonią w rękawiczce maca, jej koleżanka w prostym kostiumie, bez makijażu, sauté, zimno tylko patrzy, taksuje. Uprzejmie dziękuję, najstumitjutu, skrywam się za siorbaniem z czaszy kielicha szampana […].
Bohdan Sławiński, Królowa Tiramisu, 2008
Savoir-vivre
[sawu-ar-wiwr]
‘ogół zasad właściwego zachowania się w różnych sytuacjach towarzyskich’
– Dziwne... stryj do bratanka... Nie powinno być odwrotnie?
– Nie wiem. Savoir-vivre nie jest moją specjalnością.
Marek Krajewski, Koniec świata w Breslau, 2003
Tête-à-tête
[tetatet]
dosł. ‘głowa w głowę’; ‘sam na sam; w cztery oczy, we dwoje’
Ale Wódz nie śpi, przynajmniej w Tatowej duszy: w postaci Widma zjawia się w momencie czułego tête-à-tête Taty z osiemnastolatką! Żąda wspomnienia, miłości, posłuszeństwa! Żąda po prostu – istnienia.
Jan Błoński, Wszystkie sztuki Sławomira Mrożka, 1995
Vis-à-vis
[wizawi]
‘naprzeciwko; osoba znajdująca się naprzeciwko’
Z tego wszystkiego zupełnie zapomniałam kupić choinkę. Trudno, będzie bez choinki. Prawie zrobiło mi się antyświątecznie, smutno i beznadziejnie – i wtedy spojrzałam w okno... Choinka... po co? Mam przecież Empire State Building, dokładnie vis-à-vis, na drugim brzegu rzeki.
Kamila Sławińska, Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny, 2008
Źródła:
WSJP.pl
SJP.pl
NKJP.pl