Jedna z najbardziej wpływowych kobiet na polskiej scenie muzycznej trzeciej dekady XXI wieku. Artystka, która przebojem wdarła się na nią singlem Szklanki w 2021 roku i od tego czasu odnosi sukcesy daleko wykraczające poza solową twórczość muzyczną.
Nie ulega wątpliwości, że takiego wejścia nie miała wcześniej żadna polska raperka. Urodzona w Szczecinie w 1998 roku Sara Sudoł w wieku zaledwie dwudziestu trzech lat przebojem podbiła YouTube’a i serwisy streamingowe za sprawą singla Szklanki, który lotem błyskawicy notował milionowe odsłuchy, stając się prawdziwym hymnem generacji Z okresu pandemii.
Nie był to jednak jej singlowy debiut ani pierwsze kroki na muzycznej scenie. W młodości uczęszczała na lekcje tańca hip-hop, współczesnego i dancehall. Jest absolwentką Szkoły Piosenki Elżbiety Zapendowskiej, ale zdała również państwowy egzamin z realizacji dźwięku. Niemałą popularność zdobyła też jako didżejka składu Finesse.
Text
Mam dwóch braci [...] i oni robili cykliczne imprezy Finesse; pierwsza odbyła się w warszawskim Metronomie. Ja wówczas chodziłam na warsztaty z produkcji muzycznej, więc zaproponowali mi, żebym zagrała na tej imprezie. Na początku nie byłam do końca przekonana, bo nie wiedziałam, jak to się robi, i nigdy nie grałam, ale jakoś mnie namówili
Kariera na scenie didżejskiej zwróciła uwagę polskich raperów. Do współpracy zaprosił ją Żabson, dla którego była koncertową DJ-ką. Znajomość przerodziła się w przyjaźń, ale też szereg doświadczeń. Jednym z przełomowych było wzięcie udziału w popularnym wyzwaniu, #hot16challenge2, wiralowej akcji polegającej na nagraniu rapowej „szesnastki”, czyli 16-wersowej zwrotki, nominowaniu kolejnych osób do akcji i wrzuceniu wideo na YouTube (zyski przeznaczono na walkę z COVID), o której mówiła:
Text
Dużo się działo w tamtym czasie, a że było też hot16, to zagadałam z Żabą, że w sumie chciałabym nagrać swoją zwrotkę, a on mnie nominował i wrzucił to na swój kanał. Moja pierwsza szesnastka na tym samym bicie była trochę bardziej skierowana do Borisa, ale wysłałam to na grupę, na której jest nasza fotograf, Beteo, Janusz i Żaba. Beteo napisał, że słabe rymy. Stwierdziłam więc, że zrobię to od nowa, ale byłam już umówiona na profesjonalne nagrywki w studiu, więc napisałam tę zwrotkę w 10 minut w drodze do studia.
Umieszczenie utworu na niezwykle popularnym kanale Żabsona sprawiło, że na raperkę błyskawicznie skierowano światło medialnych reflektorów. Recepcja ze strony fanów daleka była od entuzjastycznej, a uwagi, które wyrażali, w dużej mierze będą towarzyszyły Sudoł przez kolejne lata kariery. Kontrowersji było bez liku, a zarzuty dotyczyły nadmiernego korzystania z auto-tune, „słodkiego” stylu, braku walorów wokalnych, pozbawionego melodii podśpiewywania, kiepskich rymów, szereg docinków był wprost mizoginiczny. Nie da się ukryć, że rzeczywiście Leosi brakowało jeszcze wówczas charyzmy, rymy nie były nazbyt wyszukane, ale utwór wpadał w ucho, chociażby ze względu na bit Żabsona i Borucciego, cenionego producenta, współpracującego z między innymi Taco Hemingwayem. Podobnie rzecz się miała z pierwszym pełnoprawnym singlem artystki, kompozycją Wyspy, która ukazała się późnym latem 2020 roku.
Text
Cieszę się, że dociera do mnie dużo pozytywnych opinii ze środowiska rapowego. Kawałek nie jest aż tak bardzo rapowy i nawet trochę bardziej zakrawa na pop, dlatego bałam się, że ludzie, którzy słuchają rapu, nie będą chcieli go słuchać. Ale z drugiej strony wiem, że wielu moim ziomalom z tego środowiska numer bardzo się podoba i często do niego wracają. Z tego, co widzę po komentarzach czy wiadomościach, generalnie przez resztę ludzi track też został ciepło przyjęty
– komentowała Leosia w Porcysie.
Przełomem okazał się dopiero następny singiel, Szklanki. Wyprodukowany przez SecretiveSuicide utwór, łączący przebojowość klubowego bangera w klimatach prostego EDM i trapu z popową melodyjnością, błyskawicznie został wiralem. Lekki, łatwy i przyjemny hicior dla młodych odbiorców był jedną z najczęściej odtwarzanych wówczas piosenek, a fenomen kulturowy, jakim obrósł, liczyć można miarą nawiązań w internecie, w memach czy reinterpretacjach.
Utwór błyskawicznie określono hitem czasu pandemii. Nad jego fenomenem pochylali się liczni publicyści, jasno deklarujący sympatię bądź niechęć.
Text
Tak – być może „Szklanki” to nie jest hip-hop. Bo hip-hop to dziś pop, a pop to przecież wszystko. Ale „Szklanki” to dla rapowanej formuły na pewno nowa perspektywa. To część tej perspektywy, którą wnoszą i – miejmy nadzieję – wnosić będą do gatunku rapujące kobiety. To dobry znak. Bo warto zauważyć, że młodzi już nie chcą być tylko jak Snoop Dogg, ASAP Rocky czy Drake. Chcą być jak „Nicki i Cardi” – bohaterki refrenu Leosi. [...] To ciekawe łączenie muzyki z wizją [...]. Coś, czego jeszcze w polskim rapie nie widzieliśmy. Przestańcie więc podkładać nogi młodej Leokadii
– czytaliśmy w Noizz.
Young Leosia w niespełna rok od fonograficznego debiutu pod tym pseudonimem stała się wiodącą postacią rodzimej sceny muzycznej, a jej sukces był jednym z dobitnych dowodów na to, że polski hip-hop i jego publiczność są gotowi na sukces kobiety w tej zdominowanej przez mężczyzn dziedzinie. Young Leosia okazała się twórczynią idealnie wpisującą się we wszelkie internetowe trendy i kanony, co w połączeniu z okresem lockdownów i przeniesienia się życia niemalże całkowicie do sieci zaowocowało wielkim sukcesem. Pod koniec sierpnia 2025 roku teledysk do utworu Szklanki miał ponad 44 mln wyświetleń w YouTube i 52,4 mln odsłuchów w Spotify.
Bardzo szybko okazało się, że Young Leosia nie będzie artystką jednego przeboju. W sierpniu 2021 roku ukazał się jej kolejny singiel, Jungle Girl z gościnnym udziałem Żabsona. Zabarwiony karaibskimi rytmami pop-rap okazał się ponownie wręcz samograjem. O ile Szklanki można określić mianem klubowego bangera, o tyle drugi utwór był wyluzowanym letniakiem, idealnie skrojonym pod plenerowe, chilloutowe imprezy w wakacyjne wieczory. Young Leosia nie musiała pytać odbiorców, czego od niej oczekują, bo doskonale wiedziała, jak dostarczyć produkt skrojony idealnie pod ich potrzeby. Efektem singiel, który uzyskał diamentowy status.
Ukoronowaniem pierwszego okresu gigantycznej popularności i rozpoznawalności artystki było wydanie 23 września 2021 roku mini-albumu Hulanki. Na płycie znalazło się raptem siedem nagrań, w tym wydane dotychczas, doskonale znane single. W utworze Stonerki gościnnie udzieliła się inna popularna wówczas raperka, Oliwka Brazil. Choć debiutancka EP Young Leosi wzbudziła skrajne opinie i po raz kolejny pojawiły się głosy zarzucające artystce niedostatek talentu czy głosu, byli też recenzenci dostrzegający, że muzyka raperki wypełnia na polskim podwórku istotną lukę: „Na pierwszy rzut ucha słyszymy, że to nie jest chałupnicza demówka, ale profesjonalne wydawnictwo, za którym stoją tęgie i utalentowane głowy. Jest do czego hulać na domówce lub parkiecie. Całościowo kojarzy mi się najbardziej z Major Lazer, ale to bardzo dobrze, bo takiej muzyki nad Wisłą po prostu brakuje”, doceniał materiał autor serwisu Spidersweb.
Warto zauważyć, że sama Leosia regularnie podkreślała, że jej ambicją było dostarczenie odbiorcom muzyki rozrywkowej, przy której mogliby odetchnąć od bieżących problemów. Niemniej zaznaczała jednocześnie, że zdarza się jej wypowiadać na ważne społecznie tematy, a poprzez wywiady we wpływowych mediach głównego nurtu zamierza walczyć z przyczepioną jej w niektórych kręgach łatką „głupiej piosenkarki od imprezowania”.
Rok 2022 przyniósł kolejny przełom – artystka pożegnała się wydawniczo z Żabsonem i jego wytwórnią, zakładając własną oficynę Baila Ella Records (znaną też jako BE Records). Label skupił się nie tylko na jej muzyce, lecz otworzył się na inne młode raperki. Już pierwszy wybór Leosi, urodzona w 2003 roku Bambi, okazał się strzałem w dziesiątkę. Wykorzystując i nakręcając swoją ogromną popularność, piosenkarki w marcu 2024 roku wydały wspólne EP PG$. Na płycie znalazło się sześć utworów, które osiągnęły świetną słuchalność w serwisach streamingowych, dzięki czemu wydawnictwo może od grudnia 2024 roku pochwalić się potrójnie platynowym statusem. Pochodzący z niej singiel BFF jest już z kolei diamentową płytą.
Jesienią 2024 roku Young Leosia zaprezentowała wydawnictwo Atmosfera, które można było określić jej pełnowymiarowym debiutem. Płyta, choć awansowała do platyny, nie dorównała sukcesowi poprzedniczek.
W 2025 roku najwięcej uwagi wokalistka poświęciła roli jurorki w hiphopowym talent show RAP Generation, które w marcu wystartowało w jednym z serwisów streamingowych. Cały czas znakomicie prosperuje jednak jej label Baila Ella, który poza Bambi wypromował już kilka innych młodych raperek, dla których autorka Szklanek jest idolką i najbardziej wyraźnym znakiem, że na scenie hiphopowej, tak dynamicznej i zmieniającej się w mgnieniu oka, jest miejsce dla rapujących dziewczyn. Świadectwem zmiany jest nie tylko jej muzyka, lecz także istotna rola, jaką w karierze Young Leosi odegrały internet i media społecznościowe – obraz zmieniającego się hip-hopu, ale też szerzej: istotnych przesunięć w panoramie współczesnej muzyki i jej rynku.