W historii teatru zapisał się jego spektakl Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim Mikołaja z Wilkowiecka, wystawione najpierw w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu (1993), później w Teatrze Dramatycznym Warszawie (1994).
Krytyka teatralna doceniła także takie jego przedstawienia, jak: Kubuś P. na podstawie Kubusia Puchatka w warszawskim Teatrze Studio (1999) czy Nieskończona historia. Oratorium na 30 postaci, chór, orkiestrę i sukę Azę w Teatrze Powszechnym (2012).
Przez ponad dekadę reżyser był związany z Teatrem Narodowym, gdzie wystawił liczne spektakle, m.in.: Elementarz (2017), Woyzeck (2021) Wieczór Trzech Króli albo Co chcecie (2021) czy Czekając na Godota (2024).
Laureat licznych nagród, między innymi Paszportu „Polityki” (2002), nagrody im. Konrada Swinarskiego (dwukrotnie – 2005 i 2012), nagrody im. Tadeusza Żeleńskiego-Boya (2022), nagrody im. Cypriana Kamila Norwida w kategorii Teatr ( 2024), a także Nagrody im. Zygmunta Hübnera (2017), a także odznaczeń, w tym Złotego Medalu „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2024).
Uczył się na przedstawieniach Jerzego Jarockiego, Andrzeja Wajdy i Teatru Ósmego Dnia. Debiutował jednoaktówkami Aleksandra Fredry w Teatrze im. Wilama Horzycy w Toruniu u Krystyny Meissner. Uczestniczył w warsztatach Petera Brooka. Swoją karierę rozpoczął od pracy w Teatrze im. Wilama Horzycy w Toruniu (1989).
Najważniejszym przedstawieniem, kształtującym styl Cieplaka jako reżysera, była Historyja o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim Mikołaja z Wilkowiecka. Reżyser sięgnął do tradycji, ale jednocześnie odrzucał konwencje teatralne i próbował znaleźć współczesny środek na wywołanie przeżyć religijnych podobnych do tych, które wywoływały dawne misteria. Staropolski dramat reżyser inscenizował dwukrotnie: we Wrocławiu w Teatrze Współczesnym i w warszawskim Teatrze Dramatycznym. Tam też zrealizował Wyprawy Krzyżowe Mirona Białoszewskiego i Ptaszka zielonopiórego Carla Gozziego.
Teatr Rozmaitości, którego dyrekcję artystyczną objął w 1997 roku, reklamował hasłem „najszybszy teatr w mieście”. Sam jednak wybierał teksty o małym potencjale komercyjnym, na przykład Historię o Miłosiernej Ariana Suassuny. Po odejściu z Teatru Rozmaitości reżyserował w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu (Historia Jakuba według Wyspiańskiego), Teatrze Studio w Warszawie (Kubuś P. według Alana Aleksandra Milne'a) i Powszechnym (Król Lear Williama Szekspira). O jego reżyserii Paweł Goźliński pisał:
Wyjątkowość teatru Cieplaka nie polega tylko na tym, że w epoce, w której tak trudno przywrócić scenę jej sakralnym korzeniom, uprawia on teatr prawdziwie religijny. [...] Piotra Cieplaka można by porównać, przy zachowaniu wszelkich proporcji, z Hugo Hofmannstahlem czy Paulem Claudelem, którzy usiłowali rekonstruować więzi z odrzuconą pochopnie tradycją średniowiecznego świata widowisk. („Notatnik Teatralny” 16-17/1998)
W 2000 roku Cieplak przygotował w Wiedniu spektakl Hotel pod Aniołem w ramach międzynarodowego projektu Hotel Europa. Drugą wersję zrealizował dwa lata później we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Trzecią pokazał w 2004 roku w warszawskiej Fabryce Trzciny. W tym zmieniającym się, impresyjnym spektaklu bez słów reżyser opowiadał o uniwersalnych wartościach chrześcijańskich, o sensie życia w miłości. Poszczególne sceny przedstawienia noszą tytuły obrazów Jerzego Nowosielskiego. Pisał Michał Płoski:
W „Hotelu pod Aniołem” urzeka mnie śmiałość zamysłu reżysera: przeniesienie malarstwa Nowosielskiego na język teatru. Jeśli obrazy mistrza z Krakowa są ikonami, to spektakl Cieplaka także w jakimś sensie należy do liturgii. Podnosi to, co codzienne ku temu, co uniwersalne i wieczne. Nowoczesna forma teatralna staje się misterium. Nie opowiada wprawdzie – podobnie jak obrazy Nowosielskiego – o zdarzeniach biblijnych, ale stawia zwykłe wydarzenia w świetle góry Tabor, w świetle Bożej chwały. („Więź” 2007, nr 3)
W 2003 roku razem z Teatrem Montownia reżyser pokazał bożonarodzeniowe misterium Historię o narodzeniu Pana Jezusa pod Dworcem Centralnym Wojciecha Tomczyka rozegrane na warszawskim Dworcu Centralnym. Przygotował współczesną, wzruszającą opowieść o pięknie i tajemnicy świąt, ale i o dzisiejszym ich komercyjnym charakterze. Wkrótce przeniósł na scenę Księgę Hioba (Wrocławski Teatr Współczesny, 2004), skupiony spektakl rozgrywający się przede wszystkim w warstwie słownej i dźwiękowej.
Reżyserskie mistrzostwo pokazał w Słomkowym kapeluszu Eugene'a Labiche'a (Teatr Powszechny w Warszawie, 2005) opatrzonym Czterema kwartetami Eliota. Spod perfekcyjnie przygotowanej, rozegranej w zawrotnym tempie farsy wyzierało jednak drugie, gorzkie dno – efektownego życia trawionego na błahostkach, życiowej głupiej pogoni bez przystanku, pogoni, która przybliża do śmierci. Z kolei spektakl Albośmy to jacy tacy... według Stanisława Wyspiańskiego (Teatr Powszechny w Warszawie, 2007) prowokował dyskusje. Niektórzy uznali go za sceniczną bezsensowną gadaninę, inni upatrywali w spektaklu bezkompromisowej, ostrej diagnozy współczesności z mocnymi akcentami politycznymi, bliskiej duchowi Wyspiańskiego.
Cieplak wystawił także m.in. Narty Ojca Świętego Jerzego Pilcha (Teatr Narodowy w Warszawie, 2004) i Zemstę Aleksandra Fredry we współczesnym kostiumie (Teatr Polski w Poznaniu, 2005). Reżyserował w warszawskim Teatrze Polonia – Szczęśliwe Dni Samuela Becketta (2007) i Wątpliwość Johna Patricka Shanleya (2007).
Na warszawskich scenach dał świetne, oparte na wytrawnej literaturze, spektakle dla dzieci, przygotował Amelkę, Bobra i Króla na Dachu Tankreda Dorsta i Ursuli Ehler (Teatr Guliwer, 2005), Ach, jak cudowna jest Panama Janoscha (Teatr Powszechny, 2006) i Opowiadania dla dzieci Isaaka Bashewisa Singera (Teatr Narodowy, 2007).
W 2008 roku powstał w Teatrze Montownia spektakl wyjątkowy – Utwór sentymentalny na czterech aktorów ujmujący ciepłem, lekkością, i świeżością spektakl bez słów. W tym migotliwym świecie, opowieści stworzonej przez czwórkę aktorów Montowni Cieplak odwoływał się do najprostszych uczuć i doznań.
Ze spektaklu Piotra Cieplaka emanuje pozytywna energia. A widz nabiera przekonania, że życie ma wiele tonacji. Utwór… to rzecz o wzruszeniu, cieple i pięknych emocjach, a także o kruchości życia, bo ten świat ze sznurków i papieru przy mocniejszym dmuchnięciu wiatru bardzo łatwo może się rozpaść. (Jan Bończa-Szabłowski, „Rzeczpospolita”)
Również w 2008 roku Piotr Cieplak przygotował spektakl dyplomowy w Akademii Teatralnej Nosorożce, czyli studium przedmiotu. W spektaklu wykorzystał wiersz Zbigniewa Herberta Studium przedmiotu, fragmenty dramatu Eugene'a Ionesco Kubuś, czyli uległość, oraz monologi własnego autorstwa.
W 2009 roku wyreżyserował dla Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi Przed południem, przed zmierzchem. W tym spektaklu bez słów, po raz pierwszy podjął się wprowadzenia do swojego przedstawienia tańca współczesnego, a za choreografię odpowiadał założyciel Teatru Dada von Bzdülow, Leszek Bzdyl. Niezwykłą muzykę do przedstawienia stworzył znany duet – Patryk Zakrocki i Paweł Szamburski.
W kolejnym roku miały miejsce trzy premiery spektakli Cieplaka: Fantazy Juliusza Słowackiego (Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni), Charlie bokserem (Teatr Wybrzeże w Gdańsku), oraz Księga raju na motywach powieści Icyka Mangera (Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie). Księga raju to magiczna opowieść o zderzeniu wyobrażeń z rzeczywistością. To historia człowieka, którego dusza zstąpiła z raju na ziemię, nie tracąc pamięci o nim w przeciwieństwie do innych dusz.
Następnie przyszedł czas na dwie realizacje w Teatrze Powszechnym im. Zygmunta Hübnera w Warszawie. Cieplak wyreżyserował Nieskończoną historię Artura Pałygi (2012) oraz Lokomotywę Juliana Tuwima (2013). W tym samym roku napisał i wyreżyserował Milczenie o Hiobie w Teatrze Narodowym w Warszawie. Aneta Kyzioł pisała o spektaklu:
[…] każdy na swój sposób próbuje odnieść się do przypowieści i – szerzej – zrozumieć i poradzić sobie z cierpieniem: bliskich i dalszych, ludzkości i świata, Hioba i własnym. Każdy z aktorów/bohaterów robi to na swój sposób, więc i forma spektaklu jest mieszanką: teatru […], performance’u, wykładu, koncertu (z muzyką Kormoranów) oraz czytanych fragmentów wywiadów z Markiem Edelmanem i Andrzejem Stasiukiem. Cieplakowi udały się dwie rzeczy: dotarł do widzów ze swoim prawdziwym problemem i szczerymi wątpliwościami. Oraz stworzył z aktorów Narodowego oraz tych pojawiających się gdzieś na jego orbicie prawdziwy zespół. („Polityka”, 05.11.2013)