Insekt, robal czy owad?
O czym myślimy, gdy pada słowo owad? O pszczołach? Motylach? A może pluskwach? Pchłach? Czy któreś z tych wyrazów nam tu nie pasuje? Jeśli tak, dlaczego? W ujęciu specjalistycznym (biologicznym) owady są gromadą zwierząt z typu stawonogów, a w ich budowie ciała wyróżnia się głowę, tułów i odwłok, trzy pary odnóży i niekiedy także dwie pary skrzydeł. Owadem jest zatem zarówno świetlik, jak i wesz. Użytkownicy języka, którzy nie są specjalistami w dziedzinie entomologii, odbierają jednak świat zdecydowanie bardziej instynktownie, nie przyglądają się małym żyjątkom, by oceniać po budowie ciała, czy, dajmy na to, kleszcz jest owadem (nie jest!).
Słowo insekt wywodzi się z łaciny i początkowo pokrywało się znaczeniowo z dzisiejszym owadem, zatem służyło nazwaniu ogólnie gromady zwierząt. Dziś jednak według słowników języka polskiego insekt to 'owad pasożytniczy', zatem na przykład pchła czy wesz. Nie określimy tak motyla, za to gdy kupujemy w sklepie środek chemiczny na insekty, mamy nadzieję, że pozbędziemy się za jego pomocą szkodników. Semantyka słowa insekt uległa zatem zawężeniu.
Czy w takim razie znaczenie słowa owad jest dla biologów i niespecjalistów tożsame? Raczej nie do końca. Instynktownie nazwiemy tak latające owady, czyli pszczołę, muchę, niekoniecznie zaś te, które nie latają – jak na przykład rybik czy karaluch. Część owadów nazywana bywa również robakami – często są to żyjątka zamieszkujące łąki i lasy, których nazw gatunkowych nie znamy. Słowo robak pochodzi od czasownika chrobotać, jednak nie tylko chroboczące owady są tak nazywane. Określenie to obejmuje także dżdżownice, pijawki i inne drobne zwierzęta niebędące w zakresie badań entomologii.
Owad, insekt, robak – słowa uważane często za synonimiczne, wykazujące jednak odmienne emocje u użytkowników języka. Język potoczny w stosunku do owadów charakteryzuje się całkiem dużą ekspresją. Te zwierzątka, które lubimy, nazwiemy chętnie zdrobniale: motylek, biedroneczka. Możemy spotkać robaczka, ale już czym innym będzie robal. W nocy przy uchu lata nam wstrętne komarzysko, zaś niektóre nazwy owadów służą nam jako wymyślne metafory na ludzi – jak na przykład osa czy truteń. Przyjrzyjmy się zatem bliżej wybranym owadom i zobaczmy, co poprzez ich nazwy opowiada nam język i jakie jest ich miejsce w naszej językowej świadomości.