Czapski. Rzeczy niepotrzebne, a drogocenne Hashtag (topic) #literatura #sztuki wizualne Nagłówek super artykułu Title on page in header Czapski. Rzeczy niepotrzebne, a drogocenne Obrazek lub wideo czapski-kapelusz-EN-i-MNK-kol.jpg Podpis dla multimediów Kapelusz Józefa Czapskiego, fot. Muzeum Narodowe w Krakowie. Józef Maria Czapski, 1990, Francja Maisons-Laffitte, fot. Bohdan Paczowski/Fotonova/East News Header text color rgb(0, 0, 0) Enable audio for video Off Negative header audio button Wyłączony Negative side audio button Wyłączony Zawartość (treść strony Super Artykułu) Tekst Zarówno w życiu, jak i w twórczości Czapskiego napotykamy przedmioty zwykłe, zbyt oczywiste, by zwracać na nie uwagę. Tymczasem to właśnie one zachowują pamięć o ich właścicielu lub użytkowniku. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Komitet Paryski, grupa artystyczna, 1925, fot. Biblioteka Narodowa Polona Prawa kolumna Guzik Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna To były rysunki lawowane. Na ukośnej płycie robiłem rysunek i potem zalewałem czarnym atramentem. Potu i roboty było ogromnie wiele. Prawa kolumna Koszty drugiego balu, zorganizowanego na barce zacumowanej na Sekwanie przy moście Aleksandra III, pokrył pewien łódzki przemysłowiec, a w komitecie honorowym znalazła się wielka księżna Imperium Rosyjskiego i Szwecji Maria Pawłowna Romanowa. Podpis obrazka Komitet Paryski, grupa artystyczna, 1925, fot. Biblioteka Narodowa Polona Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Tekst Do Chopina i muzyki jeszcze wrócimy, tymczasem zanurzmy się w sztuce malarskiej. Sztalugi Przedwojenny pobyt w Paryżu owocował wielogodzinnymi wędrówkami po korytarzach Luwru i przystankami przed mniej znanymi obrazami. Czapski ustawiał sztalugi – ze względu na edukacyjny charakter zwiedzania otrzymał odpowiednie zezwolenie – i kopiował obrazy Poussina, Corota czy innych artystów. Prowizoryczne stanowisko pracy urządzał także na Lazurowym Wybrzeżu, gdy „próbował uchwycić doznania, jakie budziły w nim bujne, przesycone światłem kolory Południa” – jak relacjonuje Karpeles. Morze budziło w nim nie mniejszy zachwyt niż krajobrazy górskie malowane nie tak dawno na niewielkich kartonach podczas wakacji w Zakopanem. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Józef Czapski w swojej pracowni w Maisons-Laffitte, 1984, fot. Muzeum Literatury/East News Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Tekst Rozpoczęte w 1918 roku studia w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych przerwała misja wojskowa. Po wstąpieniu w szeregi armii polskiej powierzono mu zadanie odszukania pięciu oficerów swojego pułku (okazało się, że zostali rozstrzelani przez bolszewików), później Czapski wziął udział w wojnie z bolszewikami. Po jej zakończeniu kontynuował edukację artystyczną w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Nie przestał malować nawet wtedy, gdy w 1939 roku wybuchła kolejna wojna i został zmobilizowany, a następnie uwięziony w sowieckich obozach jenieckich. W szkicu Tło rosyjskie Czapski wspominał, że poza obieraniem podgniłych kartofli i łapaniem pluskiew znajdował czas na czytanie oraz „codzienne rysowanie, złym ołówkiem, na okropnym jak wata papierze – to był mój ratunek”. Udało mu się zdobyć „guziczki farb dziecinnych” i drobną plamą akwarelową portretował kolegów oraz martwą naturę – drewniany ceber, nad którym myli się żołnierze. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Widok na odtworzony pokój Józefa Czapskiego z Maisons-Laffitte, ekspozycja w Pawilonie Józefa Czapskiego w Krakowie, fot. Mirosław Żak, pracownia fotograficzna Muzeum Narodowe w Krakowie Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Fullscreen gallery items Text Odtworzony pokój Józefa Czapskiego z Maisons-Laffitte, ekspozycja w Pawilonie Józefa Czapskiego w Krakowie Podpis obrazka fot. Mirosław Żak, pracownia fotograficzna Muzeum Narodowe w Krakowie Text position left bottom Text Pamiątki po Józefie Czapskim, koperty z tubkami farb olejnych, odtworzony pokój Józefa Czapskiego z Maisons-Laffitte, ekspozycja w Pawilonie Józefa Czapskiego w Krakowie Podpis obrazka fot. pracownia fotograficzna Muzeum Narodowe w Krakowie Text position left bottom Text Pamiątki po Józefie Czapskim, pędzle, odtworzony pokój Józefa Czapskiego z Maisons-Laffitte, ekspozycja w Pawilonie Józefa Czapskiego w Krakowie Podpis obrazka fot. pracownia fotograficzna Muzeum Narodowe w Krakowie Text position left bottom Tekst Szkicowniki służyły mu nie tylko do rysunków, lecz także do notowania, na przykład kolorów poszczególnych elementów obrazu przenoszonych później na płótno. „Rysowanie stanowiło język, którym Czapski władał bardzo biegle, w rysunku był równie elokwentny jak we francuskiej, polskiej, niemieckiej i rosyjskiej mowie” – przekonuje Karpeles. Niektórzy widzieli w tym języku wrogą, podejrzaną mowę. Plan Paryża Choć z relacji więźniów wojennych wiemy, że wielogodzinne i wielodniowe – bez przerwy na sen – przesłuchania wiązały się z torturami i szantażem, Czapski dla odmiany w opisie własnej konfrontacji z NKWD po latach wprowadził element humorystyczny. Przesłuchującym podejrzany wydał się fakt bycia malarzem w Paryżu. Szczegóły opisał we Wspomnieniach starobielskich: Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna „Jakie wskazówki dał panu Minister Spraw Zagranicznych, kiedy pan wyjeżdżał do Paryża?” – pytał mnie badający.Odpowiedziałem, że minister nie wiedział nawet, że wyjeżdżam.„A więc co nakazał panu zastępca ministra”. Prawa kolumna Edward Lozansky i Józef Czapski, Pen Club Forum de Paris, Francja, 1987, fot. Anna Beata Bohdziewicz/Fotonova/East News Tekst Czapski nijak nie potrafił wytłumaczyć, że wyjeżdżać z Polski można w innych celach niż szpiegowskich, ani że plan miasta można było kupić na każdym rogu paryskiej ulicy. Lustro Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Obok wizualnych notatek z podróży czy martwych natur, których bohaterami najczęściej były wazony, puste lub z kwiatami, złote patery i przezroczyste kielichy wypełnione owocami, a czasem sztućce ułożone w geometryczne wzory lub niedbale poroz Prawa kolumna Józef Czapski, „Autoportret z żarówką”. Obraz w kolekcji prywatnej Michaela Popiela de Boisgelin eksponowany na wystawie stałej w Pałacu w Kurozwękach www.kurozweki.com, fot. Grzegorz Kozakiewicz / Forum Podpis obrazka Fragment ekspozycji w Pawilonie Józefa Czapskiego w Krakowie, fot. Jacek Bednarczyk/PAP Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Gorset Prawa kolumna Jestem tak przyzwyczajony do dwóch gorsetów, jeden gorset to codzienne malarstwo, które było jak mój oddech, ono zmuszało mnie do wysiłku, bo wiedziałem, że parę dni przerwy już mi szkodzi; drugi gorset to był mój dziennik, którego niezlicz Podpis obrazka Rysunki w dzienniku Józefa Czapskiego, fot. Grzegorz Kozakiewicz/Forum Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Tekst Dziennik Był dla niego „kontrolą oddechu dnia”. We wprowadzeniu do Wyrwanych stron, czyli jedynych fragmentów dziennika opracowanych i przygotowanych do druku przez samego Czapskiego, które ukazały się po jego śmierci w 2010 roku, czytamy: Całe życie pisałem dzienniki, przesypując je rysunkami, cytatami z książek: uwagi na marginesie pracy malarskiej pisane przeważnie podczas malowania albo zaraz potem, rachunek dnia, rachunek sumienia, niedotrzymane postanowienia, niezliczone powtórki, nastroje, „filozofowanie”, z latami coraz więcej wspomnień. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Fullscreen gallery items Text Józef Czapski z siostrą Podpis obrazka fot. reprodukcja: CAF/PAP Text position left bottom Text Józef Czapski w otoczeniu czytelniczek Podpis obrazka fot. archiwum Laski Diffusion/East News Text position left bottom Text Józef Czapski i Zbigniew Herbert, 1958, Paryż Podpis obrazka fot. Władysław Sławny/Forum Text position left bottom Tekst A ponadto: olśnienia, chwile bezczynności, bóle głowy, sny, upiory, wola życia, próby odnalezienia się w samotności, prywatne bunty, oficjalne recenzje. Adam Zagajewski, autor książki eseistycznej Najwyższy człowiek świata poświęconej Czapskiemu, przekonywał, że w Dzienniku przemawia już nie żołnierz ani publicysta, lecz „artysta, esteta, erudyta, ale też człowiek przeżywający troski i radości, i niestrudzony robotnik malarstwa”. Te przedwojenne przepadły, te wojenne złożyły się częściowo na Nieludzką ziemię i Oko, fragmenty z okresu 22 marca 1942 – 31 marca 1944 ujrzały światło dzienne dopiero w 2022 roku. Setki zeszytów pozostają nieodczytane w archiwum Muzeum Narodowego w Krakowie. Tam też znajdują się te jego obrazy, które nie zostały kupione do kolekcji prywatnych. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Tekst Kolejka podmiejska Uderzający kontrast, intensywne barwy i mocny kontur poszczególnych elementów kompozycji to cechy wielu obrazów Czapskiego, jednak dwa z nich tyle samo łączy, ile dzieli. Pierwszy nosi tytuł Pociąg podmiejski (Train de banlieue) i powstał w 1967 roku. Przez okno w drzwiach między wagonami obserwujemy drzemiącą staruszkę, za nią wyłania się sylwetka mężczyzny, którego rozpoznajemy jedynie po czarnym kapeluszu. Drugi obraz olejny, Młody mężczyzna na czerwonym tle, jest datowany na rok 1980. Półleżąca postać młodego mężczyzny w pociągu czytającego książkę nie jest już tak rozświetlona jak wcześniejszy kadr, wciąż jednak intryguje grą kontrastowych barw. Obrazy Czapskiego dają złudzenie właśnie fotograficznego kadrowania, podglądania ludzi w codziennych sytuacjach. Mówiąc o jego malarstwie, Andrzej Franaszek zwraca uwagę na fascynację artysty teatralnością ludzkiego życia, dążeniem nie do realizmu, lecz ekspresji, intensywności doznania. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Na zdjęciu obraz: Józef Maria Czapski, „Młody mężczyzna na czerwonym tle”, 1980. Obraz pochodzi z daru rodziny Aeschlimann z Chexbres (Szwajcaria) dla Muzeum Narodowego w Krakowie. Widok z wystawy obrazów z okazji 120. rocznicy urodzin Józefa Czapskiego, Muzeum Narodowe w Krakowie, fot. Kuba Ociepa/AW Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Tekst Oba te kolejkowe płótna kierują myśli do dwóch różnych okresów życia Czapskiego. Ten późniejszy kojarzy się z biedą, ale też z beztroską i młodością – w latach 30. artysta pokonywał trasę z Warszawy do Józefowa, gdzie mieszkał wraz ze swoim partnerem Ludwikiem Heringiem. Natomiast ten powstały wcześniej jednoznacznie kojarzy się z paryskim szykiem, obietnicą spełnienia (i zmęczenia) – już sam tytuł obrazu odsyła do paryskiej kolejki łączącej zapewne Maisons-Laffitte ze stolicą Francji. A nie był to jedyny środek transportu, jakim poruszał się Czapski. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Motorower Prawa kolumna Pomnik Józefa Czapskiego, Skwer Harcerski im. Szarych Szeregow w Kielcach, fot. Monkpress/East News Tekst Gołębnik Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Babka artysty Elżbieta Hutten-Czapska z domu Meyendorff, jak wspominał wnuk, nie potrafiła zapamiętać nazwisk poznanych osób, ale umiała rozpoznać każdego ptaka zamieszkującego jej posiadłość w Stańkowie. Prawa kolumna Józef Czapski „Gołębnik”, 1938, fot. Polish Museum of America Tekst Dług Przeprowadzka Instytutu Literackiego z dotychczasowej, wynajmowanej siedziby przy Avenue Corneille nr 1 w Maisons-Laffitte do mieszczącego się nieopodal, własnego domu przy Avenue de Poissy nr 91 w 1954 roku była możliwa dzięki pożyczce od hrabiego Zamoyskiego. By spłacić dług i pozyskać nowych prenumeratorów „Kultury”, Jerzy Giedroyc wysłał swojego osobistego „ministra spraw zagranicznych” do Ameryki Południowej. Prawie czteromiesięczną wyprawę do Brazylii, Urugwaju, Wenezueli i Argentyny Czapski rozpoczął 8 maja 1955 roku. Jak zwykle w podróży wykonywał szkice i notatki, które można częściowo odnaleźć w esejach Amerykańskie ścieżki oraz Tumult i widma. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Widok na odtworzony pokój Józefa Czapskiego z Maisons-Laffitte, ekspozycja w Pawilonie Józefa Czapskiego w Krakowie, fot. Mirosław Żak, pracownia fotograficzna Muzeum Narodowe w Krakowie Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna W Rio de Janeiro miał odczyt o Norwidzie i własną wystawę w piwnicznej sali La Petite Galerie; w Buenos Aires spotkał się z Gombrowiczem i swoim młodszym bratem Stanisławem, który zamieszkał tam po wojnie. Prawa kolumna [A]utem 1600 km w głąb kraju na Orinoko, gdzie aptekarz ze Śląska, który tam założył aptekę w 1910 roku i leczył trawami – a potem chodził po okolicy i mówił do siebie o la Boga co za ziemia i jak tylko coś zarobił to kupował górę (były pra Tekst Misja Czapskiego również zakończyła się sukcesem: dług został spłacony, a z nadwyżki Giedroyc ustanowił Fundusz „Kultury” wspierający m.in. polską opozycję. Wiosną 2019 roku malarz Grzegorz Kozera wyruszył do Ameryki Południowej śladami artysty. Z podróży przywiózł fotografie, drobne przedmioty, notatki i wrażenia, które złożyły się na cykl kolaży Widzenie powtórne (więcej o tym przedsięwzięciu w rozmowie Piotra Polichta z Kozerą). Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Tekst Tapczan W nocy służył do spania, ale w dzień zamieniał się w minipracownię pisarską. „Tapczan był jego literaturą, jego filozofią, jego medytacją, jego melancholią także (bo jeśli wątpił we własny talent, we własne powołanie, to nie przy sztalugach tylko na tapczanie)” – przekonywał Zagajewski w eseju Piłowanie i błysk. Leżąc na nim, „oparty o poduszkę, […] zgięty jak scyzoryk, z wysoko uniesionymi gotyckimi kolanami”, Czapski notował, rysował, odpowiadał na listy, sięgał po książki z zawieszonej powyżej półki. Gdy otrzymał dobrą wiadomość, „z radości skakał na tapczanie jak szczupak”. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Józef Czapski na swoim tapczanie, Francja Maisons-Laffitte, 1987, fot. Anna Beata Bohdziewicz/Fotonova/East News Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Tekst Jego ojciec, hrabia i właściciel ziem białoruskich, posiadał pałac w Przyłukach – pisał Zagajewski – on zaś miał swój miękki zamek, którego „wieżami były butelki Morandiego, jego dachem był wiersz Herberta, schody ułożone były z opasłych tomów dzieł Malraux o sztuce, a ogród zastępowały dwa okna, za którymi kołysały się gałązki francuskich kasztanów”. Tapczan w Maisons-Laffitte na piętrze był niemym świadkiem ostatnich słów Czapskiego wypowiedzianych przed śmiercią 12 stycznia 1993 roku, po niemiecku – w języku, w którym rozmawiał z matką: „holde Kunst” („czarowna sztuko”, z pieśni Schuberta An die Musik – Do muzyki). Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Modlitewnik Prawa kolumna Okładka tomiku „Jechać do Lwowa”, autor: Adam Zagajewski, 1986, fot. wydanie zbiorowe Tekst Złote gwoździe Książkowe wybory Czapskiego nie były ani oczywiste, ani przypadkowe. Przed powracającymi w dzieciństwie chorobami płuc uciekał w fantastyczny świat Juliusza Verne’a, ciotka czytała mu wtedy do snu moralitety Lwa Tołstoja, a samodzielna lektura jego Sonaty Kreutzerowskiej wywoływała dreszcze ekscytacji. Legendę Młodej Polski Stanisława Brzozowskiego, która pozwoliła Czapskiemu pojąć, „kim jest i kim może się stać”, odkrył w poczekalni u dentysty. Z notatek z Florencji tego autora zapamiętał myśl: „Nie stoicka nietykalność, ale przezwyciężenie ran odczutych”. O cytatach, które trzymały go przy życiu, mawiał, że są dla niego „jak złote gwoździe”. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Półki z książkami. Widok na odtworzony pokój Józefa Czapskiego z Maisons-Laffitte, ekspozycja w Pawilonie Józefa Czapskiego w Krakowie, fot. Mirosław Żak, pracownia fotograficzna Muzeum Narodowe w Krakowie Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Tekst Wyruszając we wrześniu 1939 roku w bój – a jego bronią były również intelekt i człowieczeństwo – do kieszeni żołnierskiego płaszcza schował dzienniki Gide’a. W obozie w Griazowcu dorwał rozpadającą się Kobietę trzydziestoletnią Balzaca. Swój talizman – Les religions et les philosophies dans l’Asie centrale Arthura de Gobineau – wyszperał w teherańskim antykwariacie (egzemplarz ten podsunął zresztą Czesławowi Miłoszowi, który niejedną inspirującą myśl przemycił z niej do Zniewolonego umysłu). Największym olśnieniem Czapskiego okazał się Proust, który stał się bohaterem odczytów dla więzionych żołnierzy, a odkąd zdobył wszystkie tomy W poszukiwaniu straconego czasu, zawsze w każde nowe miejsce zabierał je ze sobą. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Fortepian Prawa kolumna Józef Czapski, fot. reprodukcja: Andrzej Rybczyński /PAP Tekst Szczególna więź łączyła Czapskiego z Chopinem. To pod jego pomnikiem w Łazienkach Królewskich w Warszawie złamał serce zakochanej w nim Catherine Harrison, z którą przyjaźnił się do końca jej życia. W Na nieludzkiej ziemi opisał wykonanie utworów polskiego kompozytora przez Jana Holcmana dla żołnierzy Armii Andersa podczas deszczowego wieczoru w uzbeckim ogrodzie: „Czystość pedalizacji, czystość uderzenia, silnego czy najcichszego frazowania i narastania crescenda wyczuwało się, pomimo że fortepian był nienastrojony, że niektóre klawisze dawały tony głuche lub drżące”. I to muzyka Chopina odtwarzana z wysłużonego magnetofonu towarzyszyła Czapskiemu w poranek jego śmierci. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Widok na odtworzony pokój Józefa Czapskiego z Maisons-Laffitte, ekspozycja w Pawilonie Józefa Czapskiego w Krakowie, fot. Michał Łepecki/AW Szerokość obrazka pełna szerokość Wyświetlaj obrazek bez limitu wysokości Off Tekst Źródła: Józef Czapski, Czytając, Kraków 2015; Józef Czapski, Na nieludzkiej ziemi, Warszawa 1990; Józef Czapski, Patrząc, Kraków 2016; Józef Czapski, Świat w moich oczach, Ząbki–Paris 2001; Józef Czapski, Wyrwane strony, Warszawa 2010; Józef Czapski, Wojciech Karpiński, Korespondencja, Warszawa 2025; Józef Czapski, Andrzej Wajda, K. Zachwatowicz, Korespondencja [w:] „Zeszyty Literackie”, nr 132/ 2015; Eric Karpeles, Prawie nic. Józef Czapski. Biografia malarza, Warszawa 2025; Adam Zagajewski, Najwyższy człowiek świata, Kraków 2023; jozefczapski.pl; fanpage Andrzeja Franaszka Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Więcej artykułów z serii Super Artykuł Title Herbert – przedmiot, którego nie ma URL https://culture.pl/pl/superartykul/herbert-przedmiot-ktorego-nie-ma Thumbnail Hashtag (topic) #literatura Title Szymborska– gdyby rzeczy mówiły URL https://culture.pl/pl/superartykul/szymborska-gdyby-rzeczy-mowily Thumbnail Hashtag (topic) #literatura Title Gombrowicz – rzecz złożona ze słów nieistotnych URL https://culture.pl/pl/superartykul/gombrowicz-rzecz-zlozona-ze-slow-nieistotnych Thumbnail Hashtag (topic) #literatura Introduction Skąd taki tytuł? Z listu Józefa Czapskiego do Wojciecha Karpińskiego, swojego biografa. „Nagle zrozumiałem, dzięki Tobie poczułem, że może być miejsce w jakimś piśmie na rzeczy niepotrzebne, nie polityczne, a drogocenne” – pisał w nim. Myślał wówczas o liście od Jerzego Stempowskiego poświęconym sztuce abstrakcyjnej, który rzeczywiście został później wydrukowany na łamach „Kultury”. Ciemna wersja kolorystyczna strony Off Etykieta serii Seria superartykułów Summary Zarówno w życiu, jak i w twórczości Czapskiego napotykamy przedmioty zwykłe, zbyt oczywiste, by zwracać na nie uwagę. Tymczasem to właśnie one zachowują pamięć o ich właścicielu lub użytkowniku. Cover czapski-EN_01303349_0140.jpg Rozmiar miniatury standardowy Tagi armia andersa kapiści koloryzm