Premiera "Domu kobiet" odbyła się 21 marca 1930 roku w warszawskim Teatrze Polskim. Spektakl wyreżyserowała Maria Przybyłko-Potocka ("Aby już był prawdziwy »Dom kobiet« nie wpuszczono nawet reżysera w spodniach!" – pisał Boy; faktycznie jedynym realizatorem "w spodniach" był wówczas autor scenografii, Karol Frycz). Przybyłko-Potocka wcieliła się także w postać Joanny, grając m.in. u boku Wandy Siemaszkowej i Honoraty Leszczyńskiej. Sztuka wystawiana była potem wielokrotnie (od międzywojnia, przez PRL, aż po lata 90. i XXI wiek) doczekała się także realizacji filmowej – w 1977 roku "Dom kobiet" wyreżyserował Krzysztof Zanussi. Międzywojenna premiera dramatu okazała się istotna także z dość nieoczywistego powodu: być może gdyby nie "Dom kobiet", nigdy nie powstałaby "Sprawa Moniki" uznawana za pierwsze feministyczne dzieło polskiej dramaturgii. Jej autorka, Maria Morozowicz-Szczepkowska swoją wizytę w teatrze na inscenizacji "Domu kobiet" podsumowała w tomie wspomnień następująco:
Z tej sztuki wyszłam wyjątkowo wzburzona. Jak to? Ta galeria kwękających, niedołężnych, bezapelacyjnie poddanych supremacji męskiej bab ma reprezentować tak przecież silny genetycznie świat kobiet? Czyż mają one być tylko narzędziem do płodzenia, nic więcej? Zerwał się we mnie protest, któremu dałam nazwę: "Sprawa Moniki".
Dramat Morozowicz-Szczepkowskiej o trzech kobietach pozostających w relacji z tym samym mężczyzną doczekał się wystawienia dwa lata po "Domu kobiet". Co ciekawe, również "Sprawa Moniki" zrealizowana została przez kobiety: za reżyserię odpowiadała Zofia Modrzewska, na scenie pojawiły się zaś trzy aktorki. "Dom kobiet" przyczynił się więc do zawiązania feministycznej polemiki za pomocą dramatu – teatr zadziałał zatem jako część dyskursu publicznego. Nawet jeżeli Nałkowska sportretowała kobiety do reszty pochłonięte rozpamiętywaniem swoich relacji z mężczyznami jako niezbędnymi punktami odniesienia, jej dramat wciąż traktować można jako cenny materiał badawczy, nie zaś archaiczną ramotę o "niedołężnych babach". Jak zauważył literaturoznawca prof. Mateusz Skucha, interpretacja sztuki Nałkowskiej
nadal jest kwestią otwartą. "Dom kobiet" to dramat niezwykle atrakcyjny także dla nowych kierunków w badaniach humanistycznych. Dość wspomnieć o studiach nad pamięcią, afektami, nad rodziną czy nad starością, w tym – starością kobiet.
Źródła: encyklopediateatru.pl; K. Duniec, “Dwudziestolecie. Przedstawienia”, Warszawa 2018; program spektaklu “Dom kobiet”, Teatr Nowy Warszawa, 1978; “Kobieta Współczesna” 1929, nr 49; M. Skucha, Wokół Domu kobiet Zofii Nałkowskiej, “Przegląd Humanistyczny”, 478/2022;