"Damy i huzary" Fredry, komedia o miłosnych perypetiach wojaków stacjonujących w dworku na prowincji, należą do podstawowych lektur polskich uczniów i dlatego kojarzą się często z nudną i przewidywalną, bo opatrzoną klasyką oraz porannymi przedstawieniami dla szkół. Wielu reżyserów widzi w dramacie Fredry samograja, pogodną i prostą historyjkę o dawnych, dobrych, staropolskich czasach.
Tym razem jednak kanonicznym tekstem Fredry zajął się Kazimierz Kutz. I nagle okazało się, że cała pogoda i nostalgia w "Damach i huzarach" jest pozorna. Recenzent Janusz R. Kowalczyk pisał w "Rzeczpospolitej" :
To pierwszy od dziesięcioleci znany mi przypadek wystawienia "Dam i huzarów"bez infantylizacji problematyki utworu na użytek szkolnej dziatwy. (...) Tytułowe damy w wersji Kutza są uosobieniem żywiołu zniszczenia. Pojawiają się w domu Majora jako jego wylewnie słodkie siostry, ale - równocześnie - jako rozsierdzone furie wobec swoich służących. I, jak w dobrym suspensie, napięcie narasta.(...) Major Treli - osaczony przez cały fraucymer, wbijany w poczucie winy, zaszczuty - od początku miał w sobie rys tragizmu. Tym ciekawiej wypadł w scenach zalotów do osiemnastoletniej siostrzenicy. Jego operetkowo strojny mundur i automatyzm ruchów kojarzyły się z Hoffmanowskim Dziadkiem do orzechów. Był, jak on, podobnie wzruszający i godny litości.
Kutz stworzył spektakl z całą świadomością długiej tradycji scenicznej wystawiania Fredry. W "Damach i huzarach" występowali najwybitniejsi polscy aktorzy: Mieczysława Ćwiklińska, Ryszarda Hanin, Danuta Szaflarska, Jan Kurnakowicz, Kazimierz Opaliński. Kutz, posługując się tekstem Fredry, wyprawia się więc w przeszłość - cytuje z dawnych teatralnych tradycji, lecz przede wszystkim mitów polskiej, staropolskiej kultury.
Recenzent "Gazety Wyborczej" pisał:
Czarodziej Kutz ostentacyjnie zawierzył tekstowi sztuki. Bawi się nim i konwencją XIX-wiecznego teatru, doprowadzając tę zabawę do granic farsowości.(...) Końcowy obraz 'Dam i huzarów' to toast na cześć młodej pary. Po wystrzale ze znanej nam już z pierwszego aktu armatki wszyscy bohaterowie sztuki zastygają jakby na zbiorowym zdjęciu. Znów zapadają w sen o utraconej przeszłości, młodości, narodowych mitach i bajkach. Obudzą się, gdy wypali armatka - wszystko rozpocznie się na nowo, a nieśmiertelna komedia Fredry o wojnie płci jeszcze raz przetoczy się przez scenę Starego Teatru.
Ważniejsze inscenizacje "Dam i huzarów":
- Aleksander Fredro, "Damy i huzary", reżyseria: Kazimierz Kutz, scenografia: Ryszard Melliwa, muzyka: Jan Kanty Pawluśkiewicz. Premiera 16 grudnia 2001 roku w Starym Teatrze w Krakowie.