Podczas lektury "Krzyżaków" warto zwrócić też uwagę na kategorie męskości i kobiecości, by w nieco innym świetle ujrzeć to, co strywializowała ławka szkolna. Niemal wszyscy męscy główni bohaterowie, nie wyłączając Krzyżaków, są potężni w ramionach, górują cieleśnie nad kupcami i mieszczanami. Wiadomo, walczą mieczami, toporami, kopiami, kuszami, ale także co niektórzy biegle operują mizerykordią i sztyletem – stąd ich fizyczna tężyzna. Sienkiewicz w portretowaniu męskich ciał (zawsze ubranych, podobnie jak w wypadku kobiet) poszedł tak daleko, że kazał bohaterom mocować się ze zwierzętami. Nie tylko niedźwiedź zostaje pokonany ludzkimi rękami, lecz także rozwścieczony tur nie dał rady człowiekowi, choć walczącego z nim Zbyszka mocno poturbował. Fizyczna krzepa postaci, mocno wyeksponowana w fabule, zapewne miała przed ponad stu laty dla polskich czytelników jak najbardziej pozytywne konotacje – należy pamiętać, że sam Sienkiewicz aktywnie wspierał Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" (założone w 1867 roku), propagujące w całej Polsce różne formy aktywności fizycznej, np. gimnastykę, wioślarstwo, jazdę konną, podnoszenie ciężarów. Warto też dodać, że w pozytywizmie do sportu i cielesnej tężyzny przywiązywano niemal równie wielką wagę, co do pracy intelektualnej – nie przez przypadek to właśnie druga połowa XIX wieku to początek wielu ruchów higienicznych akcentujących konieczność fizycznej sprawności.
Scena z filmu "Krzyżacy", w reż. Aleksandra Forda, 1960. Na zdjęciu: Grażyna Staniszewska i Mieczysław Kalenik., fot. Polflim / East News
Jeśli wyjść poza typowo rycerskie zmagania, mające charakter rywalizacji przypominającej starożytny agon, to w powieści, w przestrzeni gospody czy zamku, męskość z kobiecością wchodzą w liczne relacje. Spotkań, dziś byśmy powiedzieli: towarzyskich, jest w powieści wiele i tu Sienkiewicz także kreuje postacie nowoczesnymi środkami. Młodość, wdzięk, powab kobiet oddziałujących na mężczyzn swoim seksapilem (wzrok mężczyzn wodzi szczególnie za Danusią) nie były kategoriami pozytywnie wartościowanymi w średniowieczu. Można stwierdzić, że pisarz, który sam miał z kobietami wiele doświadczeń, mocno uwspółcześnił wymyślony przez siebie świat wieków średnich. Główni bohaterowie obojga płci są także świadomi (mniej lub bardziej) swoich erotycznych i uczuciowych pragnień. Zbyszko tak często myśli o budzących się w nim uczuciach do kobiet (podoba mu się Danusia, ale i też Jagienka), że czasem trudno dostrzec w nim wzorcowego dla średniowiecznego stereotypu pewnego siebie rycerza. Czech Hlawa także przeżywa pewne miłosno-erotyczne rozterki, kiedy znajduje się w pobliżu Jagienki.
Warto wspomnieć jeszcze o fizycznej przemocy, której w "Krzyżakach" nie brakuje. Gdy Sienkiewicz inscenizuje pojedynek rycerzy, zawsze musi polać się krew, a czasem nawet, jak w wypadku Jurandowych wyczynów na zamku w Szczytnie, z roztrzaskanej czaszki na posadzce rozbryzguje się mózg. Pisarz nie szczędzi także opisów brutalnego zadawania cierpienia, by wspomnieć choćby o tym, jak Jurand został potraktowany przez Zygfryda. Być może okropieństwa wyczyniane na ludzkim ciele miały dodać historii o dzielnych rycerzach i walce Polaków z Krzyżakami atmosfery średniowiecznej grozy? Zapewne tak mogło być. Pisarz nie posunął się jednak do tego, by pokazać, jak Krzyżacy pastwią się nad dziewicą Danusią. Tego czytelnikom oszczędził, ale jej stan w chwili wyzwalania przez Zbyszka – bliski obłąkania i fizycznego zmaltretowania – dużo mówił o tym, co się działo w wyobraźni Sienkiewicza, gdy planował jej tragiczny los.