Portret pędzla Rodakowskiego ukazuje brodatego mężczyznę w sile wieku (w momencie malowania obrazu Dzieduszycki miał pięćdziesiąt pięć lat) siedzącego w naturalnej pozie, z dłońmi złożonymi na kolanach. Potężna sylwetka, poważny wyraz twarzy i intensywne spojrzenie skierowane w stronę widza – wszystko zdaje się pokazywać siłę charakteru tego człowieka.
"Co za życie w tej twarzy! Co za wyraz w tych oczach! […] Portret ten jest życiem, wziętym z natury i włożonym w ramy. Patrząc na taki portret, nie przychodzą na myśl żadne specjalne kwestie malarskie – patrzy się na żywego człowieka" – zachwycał się Stanisław Witkiewicz, który jesienią 1887 roku oglądał obraz Rodakowskiego na Pierwszej Wielkiej Wystawie Sztuki Polskiej w Krakowie.
Artysta znakomicie oddał także zróżnicowane faktury i kolory różnych elementów stroju szlacheckiego. Energię bijącą od mężczyzny podkreśla głęboka czerwień żupana. Ubiór dopełnia niedbale zarzucona na plecy delia podbita futrem i pas słucki wyszywany złotą nicią. Widać, że mężczyzna czuje się w tym kostiumie doskonale, nie razi sztucznością, nie wydaje się przebrany. "Postać to jakby z Zygmuntowskich przeniesiona czasów, senatorską imponująca powagą" – zwracano uwagę na łamach "Bluszczu" latem 1880 roku, gdy obraz pokazano na wystawie Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych we Lwowie.
Rodakowski przedstawił Dzieduszyckiego bez charakterystycznego atrybutu władzy marszałka, czyli laski marszałkowskiej – wówczas już elementu symbolicznego, ale dawniej służącej do utrzymywania porządku podczas obrad sejmu (uderzanie w podłogę miało uciszać posłów). W lewej ręce trzyma tylko futrzaną czapę. Pozostali marszałkowie dumnie pozowali z laską w ręku, a niektórzy nawet z szablą u boku.
Być może Dzieduszycki chciał zademonstrować pewien dystans, jaki miał do pełnionej funkcji. W politykę angażował się niechętnie. Marszałkiem był zaledwie rok, gdy w 1876 roku strony polska i ukraińska nie mogły dojść do porozumienia w sprawie wyboru odpowiedniej osoby na to stanowisko. Jedynie jego kandydaturę akceptowały obie strony. Dzieduszycki słynął z demokratycznych poglądów, zainteresowania twórczością ludową (zarówno polską, jak i ukraińską) i hojnego wspierania ważnych przedsięwzięć naukowych czy oświatowych.