Nie była to jednak jedyna interpretacja. W Apokalipsie świętego Jana wielokrotnie pojawia się liczba 144. Mur otaczając nowe Jeruzalem mierzy "sto czterdzieści cztery łokcie: miara, którą ma anioł, jest miarą człowieka". Na górze Synaj wraz z Barankiem stoi "sto czterdzieści cztery tysiące" wybranych. Niewykluczone, że Mickiewiczowskie "czterdzieści i cztery" nawiązuje do tej apokaliptycznej liczby, wskazując na szczególną rolę narodu polskiego w dziejach świata.
Mickiewicz znał się jednak nie tylko na Biblii, ale także w umiarkowanym stopniu na żydowskiej Kabale. Według gematrii, czyli nauki o liczbowej wartości liter, 40 oznacza literę "M", a 4 – "D". Wiedząc, że w hebrajskim nie zapisuje się samogłosek, mógł próbować zaszyfrować własne imię – Adam. W tym wypadku powinien był jednak uwzględnić jeszcze występujący na początku przydech, alef, o wartości liczbowej 1 – w sumie Adam to 45.
Na koniec warto wspomnieć, że dla filomatów i dekabrystów ważną postacią był Brutus (np. "Przyjaźń, praca wspólna i uporczywa, ćwiczenie się, wytrwałość, młodzież, obywatele, kraj, ojczyzna powinny nam we śnie i na jawie stać nieustannie przed oczyma. Brutusów nam trzeba, nie Antoniuszów" z listu Jeżowskiego do Mickiewicza). Poeta mógł więc nawiązywać do zamachu na Juliusza Cezara w 44 r. n.e. i w zakamuflowany sposób nawoływać do carobójstwa.
Nie wyczerpuje to oczywiście wszystkich możliwości interpretacyjnych, natomiast sam Mickiewicz nie ułatwiał rozwiązania zagadki. W 1844 (!) roku przyznał przed Janem Niemojewskim: "Kiedy pisałem, wiedziałem; teraz już nie wiem". Z kolei podczas prelekcji paryskich próbował przekonywać, że czterdzieści i cztery należy odnosić do Andrzeja Towiańskiego.
"Re-interpretations" to współorganizowana przez Instytut Adama Mickiewicza wystawa z pracami polskich, ukraińskich, japońskich, birmańskich i wietnamskich artystów, która zostanie zaprezentowana podczas Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Osaka Kansai trwającego od 28 stycznia do 13 lutego. W pracach artystów z Polski i Ukrainy znajdą się odniesienia do współczesnego rozumienia romantyzmu i słowiańskości w kulturze polskiej i ukraińskiej. W koncepcji wystawy kuratorzy nawiązują do symbolicznego znaczenia liczby 44. Polskie "cztery" brzmi jak japońskie "śmierć". Nawiązując do romantycznej ludowości, wystawa szuka wspólnych wątków w kulturze polskiej, ukraińskiej i japońskiej.