Dyszy polskością
Sala Teatru Świetlnego "Słońce", fot. Polona.pl
Ten pokaz zapowiadano jako "największą sensację artystyczną Poznania". Dziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości świętowano w "Słońcu" premierą "Pana Tadeusza" według koncepcji Ryszarda Ordyńskiego, reżysera i scenarzysty współpracującego wcześniej z berlińskim Deutsches Theater i nowojorską Metropolitan Opera. "Poemat zrealizowano z wielkim pietyzmem, z niebywałym nakładem kosztów, z udziałem wszystkich najpierwszych artystów teatrów polskich i tłumów statystów", chwalili się przedstawiciele kina w jednej z broszur. Rzeczywiście "Pan Tadeusz" Ordyńskiego cieszył się w Poznaniu wyjątkową popularnością, organizowano dodatkowe pokazy dla dzieci i młodzieży w godzinach przed i popołudniowych, a do "Słońca" przyjeżdżały także wycieczki z placówek edukacyjnych na prowincji. Relację zza kulis premierowego pokazu, który odbył się 10 listopada opublikowano w porannym wydaniu "Kuriera Poznańskiego" – dyrektor kina w rozmowie z dziennikarzem stwierdził, że film Ordyńskiego to "pierwszy monumentalny film polski", który "aż dyszy polskością". Pierwszą poznańską projekcję "Pana Tadeusza" poprzedziło wystąpienie Emila Zegadłowicza, jednego z najpłodniejszych, ale i najbardziej skandalizujących poetów międzywojnia.
Wyjątkowa historia Teatru Świetlnego "Słońce" kończy się w roku 1945. Ten najjaśniejszy bodaj punkt na międzywojennej mapie polskiej infrastruktury kinematograficznej zamienił się wówczas w ruinę wskutek ciężkich walk prowadzących do zniszczenia ponad połowy miasta, w tym niemal całej zabudowy staromiejskiej.
Źródła: A. K. Bigosiński, "Muzyczne tajemnice Poznania – kino Słońce i jego wyjątkowe organy", Przegląd Archiwalno-Historyczny, tom VII, Poznań 2020; A. Łysakowska, "Między kinem a polityką. Film Pan Tadeusz z 1928 roku w reżyserii Ryszarda Ordyńskiego"; archiwalne numery czasopism ("Kurjer Poznański", "Dziennik Poznański", "Nowy Kurjer") i biuletynów Kina “Słońce”.