Tancerka, pedagog, kierownik baletu, pierwsza w Polsce propagatorka gimnastyki rytmicznej połączonej z akrobatyką i techniką tańca klasycznego. Urodziła się w Moskwie, studiowała w Petersburgu, a po wybuchu rewolucji bolszewickiej wraz z mężem Stanisławem wyjechała do Polski.
Tu, już w 1918 roku wspólnie otworzyli Szkołę Umuzykalnienia Tacjanny i Stanisława Wysockich, która działała aż do wybuchu drugiej wojny światowej ( 1936 pod zmienioną nazwą Szkoła Tańca Scenicznego). Wojna zastała ją w Warszawie. Niemieckie władze odrzuciły jej podanie o koncesję na prowadzenie szkoły baletowej. Tomasz Mościcki, znawca przedwojennego teatru na Culture.pl pisze, że artystka zaangażowała się wówczas w nauczanie tajne. Współpracowała z Leonem Schillerem w przedstawieniach organizowanych w Henrykowie i Milanówku pod Warszawą, stworzyła choreografię m.in. legendarnych "Dziadów" wystawionych w 1934 roku w Teatrze Polskim.
Ale nie zapominajmy, że Tacjanna Wysocka to przede wszystkim nowoczesna rewia – od 1928 roku jej zespół występował w słynnym kabarecie Qui pro Quo.
Siostry Halama

Alicja, Helena i Loda Halama, 1935, fot. Jerzy Benedykt Dorys/Biblioteka Narodowa/Polona
Roztańczone siostry były prawdziwą sensacją przedwojennej Polski. Zizi, Lodka i Punia – barwne rodzinne trio ozdabiało popularne teatrzyki i kabarety: Perskie, a potem Morskie Oko. Największą uwagę przykuwała Loda i jej sławne na całe miasto nogi. Była primabaleriną Teatru Wielkiego w Warszawie, pracowała w Paryżu dzięki rekomendacji Ignacego Paderewskiego, a także w Tokio, Berlinie i USA. Nazywano ją polską Josephine Baker. Scena była jej przeznaczeniem.

Zizi Halama w tanecznej pozie, 1932, Warszawa, fot. Jerzy Benedykt Dorys/Biblioteka Narodowa/Polona
Loda Halama urodziła się 20 lipca 1911 roku jako córka tancerki Marty Cegielskiej i akrobaty, multiinstrumentalisty Stanisława Halamy. Na świat przyszła "w drodze", podczas artystycznego tournee rodziców. Tańczyć zaczęła już w wieku lat sześciu.
Po wybuchu II wojny światowej Loda zngażowała się w komspiracje, opiekowała się m.in. rannymi żołnierzami z Westerplatte. Pomieszkiwała w Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. W 1984 roku wydała swoje wspomnienia "Moje nogi i ja".
Barbara Bittnerówna

Barbara Bittnerówna, tancerka. Fotografia sytuacyjna wykonana w atelier, 1937, fot. Atelier Fotograficzne i Portretowe "Venus", Lwów/ www.audiovis.nac.gov.pl (NAC)
Bez wątpienia jedna z najważniejszych postaci w historii polskiego baletu. Na scenie od 11 roku życia, w książce wspomina, że już jako małe dziecko biegała boso na czubkach palców dookoła stołu, później jako dorosła tancerka często nie używała wkładek i tasiemek mocujących pointy do stopy. Prasa zachwycała się jej tańcem. Pisano:
Choreograf znajdzie u niej tyle odkrywczej, pełnej niespodzianek fantazji, tyle wynalazczości, która ciągle deformuje tradycję baletową, znajdzie twórczą indywidualność i nieustanną lotność pomysłów, mogącą mu rozbić własne koncepcje.
Jej lekkość, wdzięk, wyrazistość, jej niekłamany liryzm i autentyczne, bujne poczucie humoru - składają się na indywidualność niepowtarzalną, wyciskającą swoje piętno na każdym spektaklu, na każdym, drobnym nawet, obrazku scenicznym. ( cytaty za portalem Taniecpolska.pl)
Pochodziła ze Lwowa, rocznik 1924. Wojnę spędziła w Warszawie,przetrwała tańcząc na prywatnych scenach, po tragicznej śmierci ojca 15-letnia Basia była jedyną żywicielką czteroosobowej rodziny. Matka i siostra zostały wywiezione do obozu w Ravensbrück, później wyemigrowały do Kanady. Bittnerówna ze swoim tanecznym partnerem Jerzym Kaplińskim trafia do obozu przejściowego w Pruszkowie.
Po wojnie, z powodów politycznych została zwolniona z Opery Warszawskiej, była primabaleriną Opery w Poznaniu, a potem przeniosła się do Bytomia, do Opery Śląskiej. Niezapomnniana interpretatorka roli Julii w balecie Prokofiewa. Tworzyła słynny duet estradowy z Witoldem Grucą, w tańcu spędziła 40 lat. W 2004 roku ukazała się autobiograficzna książka artystki "Nie tylko o tańcu".
Olga Sawicka

Olga Sawicka, fot. Dorys/opracował Czesław Czapliński/FOTONOVA
Primabalerina, wybitna tancerka, która była o krok od międzynarodowej sławy. Była gwiazdą operowych scen Śląska i Poznania ( za namową Barbary Bittnerówny, utalentowana 15-latka przeniosła się wraz z grupą poznańskich tancerek do Bytomia). Gościnnymi występami podbijała publiczność Sztokholmu i Oslo, tańczyła z zespołem Teatru Bolszoj w Moskwie, a pod koniec lat 50. dołączyła do grona gwiazd francuskiego zespołu "Les Étoiles de Paris". Drzwi do światowej sławy były szeroko otwarte, ale Olga Sawicka zdecydowała się wrócić do kraju. W Operze Poznańskiej występowała w nowych, autorskich choreografiach Conrada Drzewieckiego.
Odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi i Złotym Medalem "Zasłużony kulturze Gloria Artis". Literacki portret niezwykłej artystki naszkicował Stefan Drajewski w książce "Życie z tańcem".
Danuta Kwapiszewska

Danuta Kwapiszewska, 1939, fot. Salon Fotografii Artystycznej Halina Skowrońska p.f. "Rafael"/www.audiovis.nac.gov.pl (NAC)
"Moje rzeźby tańczą za mnie". To tytuł zrealizowanego w 1983 roku filmowego portretu Danuty Kwapiszewskiej, utalentowanej i nagradzanej tancerki, której błyskotliwą karierę w balecie przerwał ciężki wypadek. Po nim, jej pasją stała się rzeźba.
Urodziła się w 1922 roku, mieszkała w słynnej, luksusowej kamienicy Concordia na warszawskim Mokotowie.
Powszechne były antresole czy też pawlacze w korytarzach lub nad drzwiami pokoi. - Służyły niekiedy dziwnym celom. Na przykład podczas okupacji tancerka Danuta Kwapiszewska, aby przeczekać "wizytę" Niemców, wskakiwała do antresoli i zwinięta w kłębek przeczekiwała, aż sobie pójdą. Gdy było na to za późno, matka wpychała ją do kredensu
– czytamy w artykule Jerzego S. Majewskiego w Gazecie Wyborczej.
Po wojnie Kwapiszewska współpracowała jako choreografka z teatrami dramatycznymi, m.in. z krakowską Groteską i Teatrem im. Juliusza Słowackiego, występowała też w kabarecie literackim Wagabunda. Niewiele jest o niej w polskim internecie. Biografia Danuty Kwapiszewskiej wciąż czeka na przypomnienie.
Malina Michalska

Malina Michalska jako instruktorka jogi, 1969, Warszawa, fot. Mariusz Szyperko/PAP
Zafascynowana medycyną tybetańską i filozofią Wschodu tancerka i akrobatka, prekursorka jogi w Polsce. Urodzona w 1916 roku. Przed wojną związana z warszawską operą i operetką, a w latach 50. zaangażowała się w promocję zdrowego stylu życia. Od 1957 roku w staromiejskim Domu Kultury w Warszawie prowadziła eksperymentalne studio gimnastyki tanecznej.
Jogą i medycyną tybetańską zainteresowała się kilka lat później. W 1966 roku jej studio odwiedziła słynna jogini Ma Yogashakti, założycielka Bihar School of Yoga, która polską szkołę hathajogi uznała za najlepszą w Europie i zakwalifikowała do International Yoga Fellowship Movement. Dokument upoważniający do prowadzenia certyfikowanej szkoły osobiście wręczył Malinie Michalskiej ambasador Indii. Jej książka "Hatha joga dla wszystkich" wydana w 1972 roku stała się "biblią" dla początkujących joginów, była pierwszą polską publikacją na ten temat.
Stella Pokrzywińska

Stella Pokrzywińska, fot. Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego
Znana też jako Stefka Pawlak, z domu Pokrzywa ( ur. 1920). Cudowne dziecko polskiego baletu, występujące na scenie już od 10 roku życia. Angaż w Operze Warszawskiej dostała jako 14-latka, była solistką baletu aż do wybuchu wojny w 1939 roku. Wcześniej, z Polskim Baletem Reprezentacyjnym, kierowanym przez Bronisławę Niżyńską, występowała też na scenach zagranicznych: w Paryżu (zdobywając Grand Prix na Wystawie Światowej), Londynie (w Coven Garden), Berlinie, Brukseli i 30 innych miastach ( źródło: www.eteatr.pl).
Była wszechstronnie utalentowana, szlifowała nie tylko klasykę, ale też taniec hiszpański z grą na kastanietach, tańce orientalne i tak zwany taniec wyzwolony w Berlinie i Paryżu. W czasie wojny udzielała konspiracyjnych lekcji tańca młodym adeptom sztuki baletowej. Po wojnie jako primabalerina wróciła na scenę, występowała najpierw w Warszawie, potem w Poznaniu i Gdańsku, a także w Bydgoszczy i Łodzi. Pracowała też jako pedagog baletu i choreograf. Nie sposób wymienić wszystkich jej ról.
Yanka Rudzka

Yanka Rudzka i Lia Robatto, fot. CC BY 2.0 / cadernodecinema.com.br)
Była łódzką tancerką i wyprzedzającą swoją epokę bezkompromisową artystką, emigrantką zafascynowaną brazylijską afro-kulturą i rytualnymi kultami opętań candomblé, jedną z najważniejszych postaci tańca nowoczesnego w Salwadorze. Janka Rudzka, późniejsza brazylijska Yanka, urodziła się w Polsce w 1916 roku. Studiowała taniec u Ruth Sorel i Georga Groke, uczniów ekspresjonistycznej szkoły tańca Mary Wigman. Następnie brała udział w zajęciach prowadzonych w Szwajcarii przez choreografa Harolda Kreutzberga. Mieszkała także w Londynie, Włoszech i Argentynie.